.
W najbliższy wtorek (29 kwietnia) TK rozpozna skargą konstytucyjną dotyczącą rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości dotyczącego sposobu uiszczania opłat sądowych w sprawach cywilnych (tekst rozporządzenia dostępny jest tutaj.). Wniesienie skargi konstytucyjnej poprzedziła następująca sekwencja zdarzeń: spółka złożyła apelację od wyroku sądu okręgowego. Pełnomocnik spółki wniósł opłatę na rachunek bankowy sądu apelacyjnego. Sąd okręgowy odrzucił apelację z powodu nieuiszczenia opłaty. Stało się tak ponieważ opłata została wniesiona przez pełnomocnika spółki do niewłaściwego sądu (tj. na rachunek sądu apelacyjnego zamiast sądu okręgowego). Sąd apelacyjny podzielił to stanowisko i oddalił zażalenie na postanowienie sądu okręgowego. Podstawę prawną orzeczeń sądów stanowił § 2 w/w rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości, zgodnie z którym opłaty sądowe w sprawach cywilnych uiszcza się, w formie bezgotówkowej, na rachunek bieżący dochodów właściwego sądu. Zdaniem skarżącej spółki kwestionowany przepis narusza m.in. konstytucyjną zasadę określoności. Nakładając bowiem obowiązek uiszczenia opłaty sądowej od wnoszonego pisma w formie bezgotówkowej do właściwego sądu, nie wskazuje jednocześnie co należy rozumieć pod pojęciem “właściwy sąd“. Na podstawie zaskarżonego przepisu rozporządzenia nie można bowiem jednoznacznie stwierdzić, iż tylko sąd pierwszej instancji jest sądem właściwym i że to na jego rachunek bankowy należy wnieść opłatę sądową od apelacji. Zdaniem spółki procedura sądowa powinna być sformułowana tak, aby pozostawiać jak najmniejsze pole do dowolnej interpretacji jej przepisów przez organy stosujące prawo. W rezultacie niedookreśloność przepisów dotyczących sposobu wnoszenia opłat sądowych od środków odwoławczych daje sądom prawo do dowolnego i wręcz arbitralnego rozstrzygania o dalszych losach postępowania procesowego, a tym samym o prawach stron.
Jest faktem, że zarówno ustawa o kosztach sądowych jak i wydane na jej podstawie rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości nie wskazują wprost, co należy rozumieć pod pojęciem „właściwego sądu”. Jednocześnie w praktyce nigdy nie budziło wątpliwości, że opłatę od apelacji wpłaca się na rachunek sądu pierwszej instancji. Jest to bezpośredni efekt rozwiązania, w myśl którego apelację wnosi się do tego sądu, który wydał zaskarżony wyrok (art. 369 k.p.c.). Należy również pamiętać, że to sąd pierwszej instancji dokonuje wstępnej kontroli apelacji, w szczególności dokonuje kontroli uiszczenia stosownej opłaty (art. 370 k.p.c.). Dlatego opisywana skarga konstytucyjna ma raczej nikłe szanse powodzenia.
Warto jednak zwrócić uwagę, że sądy administracyjne prezentują – w odniesieniu do identycznego problemu – stanowisko o wiele bardziej elastyczne. W szczególności należy odnotować postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 01 lutego 2005r (sygn. akt: OZ 1268/04) w, którym wskazuje się, iż:
“z przepisu art. 219 § 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wynika, że opłatę sądową uiszcza się gotówką do kasy właściwego sądu administracyjnego lub na rachunek bankowy właściwego sądu. W przypadku opłaty od skargi kasacyjnej nie można jednoznacznie twierdzić, iż Naczelny Sąd Administracyjny nie jest również właściwym sądem administracyjnym w rozumieniu tego przepisu, skoro rozpoznanie skargi kasacyjnej należy do właściwości tego Sądu. Należy przy tym mieć na uwadze, że celem przepisu art. 221 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi jest uiszczenie bez wezwania opłaty stałej od pisma wnoszonego przez adwokata lub radcę prawnego. Cel ten został osiągnięty, skoro opłata została uiszczona bez wezwania, tyle tylko, że na rachunek bankowy NSA. (…) Z tych względów należało dojść do wniosku, że skarga kasacyjna wnoszona przez adwokata lub radcę prawnego nie może być odrzucona na podstawie art. 221 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi z tego tylko powodu, że opłata stała od skargi kasacyjnej została uiszczona na rachunek bankowy Naczelnego Sądu Administracyjnego.”
sobota, 26 kwiecień 2008 o 7:24 pm
Argumentacja NSA o wiele bardziej do mnie przemawia.
poniedziałek, 28 kwiecień 2008 o 12:50 pm
A czy wiadomo co stało się z wpłaconą na niewłaściwy rachunek opłatą? Bo może niewłaściwy sąd wciąż jest bezpodstawnie wzbogacony?
poniedziałek, 28 kwiecień 2008 o 1:04 pm
@Torlin: jakaś logika w tym istotnie jest. Ale co zrobi TK to się dowiemy jutro
@foma: Nie, nie, nic z tych rzeczy – opłata została przekazana do sądu I instancji. Ale było juz oczywiście za późno.
poniedziałek, 28 kwiecień 2008 o 2:08 pm
To o d… rozbić takie przekazanie.
I moim skromnym zdaniem sąd dalej jest bezpodstawnie wzbogacony, bo wziął opłatę za czynność, której nie ma zamiaru wykonać.
poniedziałek, 28 kwiecień 2008 o 2:27 pm
@foma: wpłacili to “wziął”. Ale nikt przecież nie obiecywał, że z tego “wzięcia” opłaty coś merytorycznego wyniknie… Poza tym zasada jest taka, że opłata uiszczona od pisma następnie zwróconego lub odrzuconego podlega zwwrotowi z urzędu – tak więc o wzbogaceniu mowy byc nie może.
poniedziałek, 28 kwiecień 2008 o 2:35 pm
Znaczy zwrócili, albo zwracają…
poniedziałek, 28 kwiecień 2008 o 2:38 pm
… albo zwrócą
wtorek, 29 kwiecień 2008 o 10:28 am
foma,
sprawiedliwość boska też domaga się wpłat
A tam już jak raz wpadnie, to nie wróci, oj nie wróci…
Słoneczka i wypoczynku życzę w dłuuuuuugi łikend
wtorek, 29 kwiecień 2008 o 12:13 pm
zeen,
to twierdzisz, że jak kto nie da na mszę, albo nie zaświeci świeczki, to nie ma co liczyć na boską sprawiedliwość?
Jaki długi łikend? Dopiero wtorek…
wtorek, 29 kwiecień 2008 o 12:36 pm
I wiadomość z ostatniej chwili (cytuję za strona internetową TK):
Przepis rozporządzenia określając sposób uiszczania opłat sądowych w sprawach cywilnych, przez swoją niedookreśloność, a w konsekwencji swobodną interpretację, narusza konstytucję. (… ) Trybunał Konstytucyjny orzekł, że § 2 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 31 stycznia 2006 r. w sprawie sposobu uiszczania opłat sądowych w sprawach cywilnych, w części obejmującej słowo “właściwego” jest niezgodny z art. 45 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji oraz z art. 78 Konstytucji.
Trybunał Konstytucyjny uznał, że kwestionowany przepis jest nieprecyzyjny. Został wydany z naruszeniem zasad wynikających z ustawy o kosztach, stanowiących podstawę prawną kontrolowanego rozporządzenia. Sformułowano tam wymóg, iż sposób uiszczania opłat sądowych w sprawach cywilnych należy regulować mając na względzie łatwość ich uiszczania przez strony oraz skutek w postaci zwrotu lub odrzucenia pisma, od którego przy jego wniesieniu nie została uiszczona należna opłata. Nie odpowiada temu sytuacja, gdy pojęcie sądu “właściwego” w rozporządzeniu sugeruje, że tylko jeden sąd jest właściwy, zaś zadania związane z działaniami, o które wnosi zainteresowany podejmuję także sądy apelacyjne. Sformułowanie zawarte w kwestionowanym przepisie jest zatem zbyt ogólnikowe, co prowadzi do podważenia zaufania do prawa. W tej sytuacji przepis ten musi zostać uznany za nieodpowiadający zasadom rzetelnej legislacji. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego kwestionowany przepis określając sposób uiszczania opłat sądowych w sprawach cywilnych, przez swoją niedookreśloność, a w konsekwencji swobodną interpretację, narusza konstytucję. Trybunał wskazał, że aby stwierdzić, o jaki sąd chodzi, gdy z brzmienia przepisu na skutek wyroku TK wypada nieprecyzyjny zwrot, mówiący o sądzie “właściwym”, należy zwrócić się bezpośrednio do przepisów ustawowych. Tak więc nawet w okresie bezpośrednio po ogłoszeniu niniejszego wyroku Trybunału, nie zostanie sparaliżowany wymiar sprawiedliwości, zaś powołane przepisy ustawowe dają możliwość konstytucyjnego działania w analizowanym zakresie. Jeżeli zaś ustawodawca zechce sprawę uregulować w sposób bardziej dobitny, będzie mógł tego dokonać w czasie dla siebie dogodnym.”
Można zatem stwierdzić, że zdrowy rozsądek po raz kolejny zwyciężył
wtorek, 29 kwiecień 2008 o 12:48 pm
Ale jaki wtorek! Przed Wielką Środą! (wielkość środy poprzedzającej wolny czwartek nie ulega wątpliwości).
wtorek, 29 kwiecień 2008 o 7:20 pm
To jaki wolny przedłikend, skoro w czwartek jest święto pracy, czyli trzeba się narobić jak Pstrowski na grubie…
wtorek, 29 kwiecień 2008 o 7:44 pm
Ogólne zawracanie głowy z tym długim łikendem. Wiele hałasu o nic…
środa, 30 kwiecień 2008 o 11:58 am
Pewnie, że zawracanie głowy… Ale trzeba zauważyć, że w mieście będzie przyjemnie gdy wszyscy będący pod majówkowym przymusem pojadą sobie tu i ówdzie…
(Może mi się też
uda wyrwać na zimową Babią Górę – w piątek – ale jak na razie szanse są marne. Zatem przychylam się do zdania Gospodarza – wiele hałasu o nic
)
środa, 30 kwiecień 2008 o 12:55 pm
Taaa, wszyscy sobie pojadą i człowiek wreszcie będzie mógł spokojnie popracować
środa, 30 kwiecień 2008 o 8:22 pm
Quake,
na to liczę. Dziś np. w ramach majówkowego urlopu wymyłem dwa ogromne okna, podłogę, wytrzepałem perski dywan, uporządkowałem to i owo. Plus zakupy wśród tłumu, jakieś kulinarne wyzwania i takie tam drobiazgi. Jutro co prawda bez mycia okien i zakupów, ale za to więcej czasu na inne majsterkowania czy coś w tym stylu. A piątek zapowiada się piękny. W biurze. Tam, to się dopiero odpocznie
środa, 30 kwiecień 2008 o 8:51 pm
@foma: widzę, że nie tyko ja miałem dziś dzień robienia porządków
I tak z ciekawości spytam: czy perski dywan trzepie się jakoś inaczej niż zwykły?
środa, 30 kwiecień 2008 o 9:05 pm
Quake,
Ale przyznam, że z racji niemożności kupienia zwykłej trzepaczki do dywanów, korzystam z kawałka listwy przypodłogowej. To wymaga nieco innej techniki uderzania…
ja mam tylko ten jeden, więc trudno o jakieś wrażenia porównawcze
środa, 30 kwiecień 2008 o 9:08 pm
Taaa, te trzepaczki to towar wybitnie deficytowy… Ale żeby od razu listwą przypodłogową?
środa, 30 kwiecień 2008 o 9:13 pm
A czym? Listwa jest wystarczająco długa, o akceptowalnej wadze i jak się zniszczy, to płakać nie będę…
środa, 30 kwiecień 2008 o 9:18 pm
OK, czuję się przekonany tym uzasadnieniem
środa, 30 kwiecień 2008 o 9:20 pm
No… A co szanowny radca porządkował? Domowe budżety klientów w ostatnim dniu składania deklaracji podatkowych?
środa, 30 kwiecień 2008 o 9:23 pm
Nie, nie – nic z tych rzeczy
To były takie najzwyklejsze porządki w biurze związane z wymianą mebli i malowaniem.
środa, 30 kwiecień 2008 o 9:28 pm
Ha, znaczy się nasz drogi radca zarobił na nowe meble…
środa, 30 kwiecień 2008 o 9:38 pm
“Wszystko co powiesz może być wykorzystane przeciwko tobie”…
środa, 30 kwiecień 2008 o 9:41 pm
Ba…! i jeszcze więcej
Ale w formułkach chyba pomieszały się porządki prawne i kinematografie… Gdzie Rzym, gdzie Krym, gdzie Ameryka…?
środa, 30 kwiecień 2008 o 9:46 pm
Z geografii zawsze byłem słaby
środa, 30 kwiecień 2008 o 9:51 pm
Witam Szanownych Panów.
Wszystko co trzepniesz może być może być wykorzystane przez listwę przypodłogową.
A wystarczyło odpowiednio wysokimi tonami kurz potraktować i poszedłby sobie…
środa, 30 kwiecień 2008 o 9:53 pm
Elo zeen
środa, 30 kwiecień 2008 o 9:56 pm
Zerkam jednem okiem na mecz a drugiem na blog Szanownego Radcy….
środa, 30 kwiecień 2008 o 9:58 pm
No ale wynik meczu to już jest chyba ustalony…
środa, 30 kwiecień 2008 o 10:00 pm
Może i ustalony, ale kwoty mistrzowskie…
Muszkieterze, a Ty dziś taki niegadatliwy?
środa, 30 kwiecień 2008 o 10:00 pm
Zamiast trzepać persa listwą
Nie zezwalaj blogom wyschnąć
środa, 30 kwiecień 2008 o 10:02 pm
Namachałem jęzorem wcześniej, to teraz sobie pomilczowywuję
środa, 30 kwiecień 2008 o 10:06 pm
zeen nie miele dziś ozorem
siedzi on przed telewizorem
środa, 30 kwiecień 2008 o 10:09 pm
Telewizor zaś przed zeenem
Świeci całym swym lumenem…
środa, 30 kwiecień 2008 o 10:11 pm
Ale oto nadszedł koniec gry
powstał zeen raz, dwa, trzy!
środa, 30 kwiecień 2008 o 10:15 pm
Tyle ile bramek Chelsea
Chór kibiców na to: Merci!
środa, 30 kwiecień 2008 o 10:20 pm
Kto czerwonym kibicował
dobry humor se zmarnował…
środa, 30 kwiecień 2008 o 10:25 pm
Kto niebieskim kibicował
Dobry humor zaś zachował
środa, 30 kwiecień 2008 o 10:55 pm
Finał będzie zaiste ciekawy
nie przegapi nikt tej sprawy
Kto tam będzie strzelał gole?
to jest pewne, że Angole
środa, 30 kwiecień 2008 o 11:15 pm
To chyba jakaś ściema
Angoli tam już nie ma…
środa, 30 kwiecień 2008 o 11:20 pm
To są Angole lecz z Lusaki
że tak rzeknę dla draki…