O znajomości przepisów

By Quake

Na stronie internetowej Trybunału Konstytucyjnego ukazało się niedawno uzasadnienie wyroku z 16 kwietnia 2008r, (sygn. akt: K 40/07), który to wyrok dotyczył zakresu kompetencji Krajowej Rady Sądownictwa (w skrócie: KRS). Całość uzasadnienia dostępna jest tutaj. Szczególną uwagę czytelnika – przede wszystkim z powodu objętości – zwraca zdanie odrębne do tego orzeczenia zgłoszone przez sędziego Andrzeja Rzeplińskiego. W uzasadnieniu tego zdania odrębnego czytamy:

Sędzia niezawisły to sędzia który w przypadłej mu do rozstrzygnięcia sprawie poznał wszystkie istotne dla sprawy fakty, który zna przepisy prawa będące podstawą orzeczenia oraz który zna istotne dla rozstrzygnięcia dotychczasowe orzecznictwo sądów polskich, i jeżeli ma to znaczenie, orzecznictwo międzynarodowych trybunałów, których wyrokami związana jest RP. Wówczas sędzia taki będzie w konkretnej sprawie rzeczywiście najwyższym biegłym w prawie (…).” (pkt. 6 uzasadnienia zdania odrębnego)

(…)

Wbrew zaprezentowanemu przez wnioskodawczynię poglądowi nie dostrzegam sprzeczności zaskarżonego przepisu (…) z przepisem stanowiącym, że „Ustrój, zakres działania i tryb pracy Krajowej Rady Sądownictwa oraz sposób wyboru jej członków określa ustawa” (art. 187 ust. 4 Konstytucji). Brak tej sprzeczności wynika nie tylko z tego, że kwestionowany przepis zgodny jest – moim zdaniem – ze wskazanymi wyżej przepisami konstytucyjnymi i że stosowany przez KRS – mógł wprost służyć umacnianiu niezawisłości sędziów a więc służyć w ten sposób prawu każdego do rzetelnego procesu sądowego i do sprawiedliwego orzeczenia, ale również z tego, że nakładanie przez ustawodawcę na KRS zadań służących umacnianiu rządów prawa jest zgodne z powołanym wzorcem. Mamy tego przykłady. Pragnę tu wskazać jeden. Oto w art. 15 ust. 3 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz. U. Nr 155, poz. 1016, ze zm.) ustawodawca nałożył na KRS zadanie zgłoszenia Sejmowi do Kolegium Instytutu Pamięci dwóch kandydatów. Wnioskodawczyni nie kwestionowała tego przepisu” (pkt. 21 uzasadnienia zdania odrębnego).

Mój komentarz będzie krótki: zadanie zgłaszania przez Krajową Radę Sądownictwa dwóch kandydatów do Kolegium IPN wprowadzono na podstawie art. 1 pkt. 9 ustawy z 09 kwietnia 1999r o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej (Dz. U. 1999, Nr 38, poz. 360). Obowiązek zgłaszania przez KRS dwóch kandydatów do Kolegium IPN został zlikwidowany na mocy art. 39 pkt. 7 ustawy z 18 października 2006r o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów (Dz. U. 2006, Nr 218, poz. 1592 z późniejszymi zmianami). Zmiana ta oznacza, że KRS już nie zgłasza Sejmowi dwóch kandydatów do Kolegium IPN. Obowiązek zgłaszania przez KRS dwóch kandydatów do Kolegium IPN został zlikwidowany już z dniem 15 grudnia 2006r. W dniu wydawania opisywanego wyroku przez TK (tj. 16 kwietnia 2008r) przywołany w zdaniu odrębnym obowiązek KRS nie istniał już zatem od ponad roku.

Odpowiedzi: 24 do “O znajomości przepisów”

  1. a cappella mówi:

    Słowem – śliczny kwiatuszek! ;-)

  2. Quake mówi:

    W rzeczy samej ;-)

  3. foma mówi:

    Ale pierwszy przywołany akapit bo bardzo ładny tekst do gazety…

  4. Quake mówi:

    Istotnie, czyta się go bardzo przyjemnie ;-)

  5. zeen mówi:

    Jest taki rysunek Mleczki:
    Mężczyzna zbiera się do wychodzenia i w stronę opuszczanej i niezaspokojonej kobiety, pozostającej ciągle w łóżku, rzuca:
    nie mniej w pracy mnie chwalą….

  6. Quake mówi:

    :lol:

  7. Boguś W. mówi:

    Może miał stare kserówki? ;)

  8. foma mówi:

    Czytam jeszcze raz drugą część zdania odrębnego i wcale nie widać, żeby sędzia AR twierdził, że dany przepis obowiązuje. Co więcej, użycie czasu przeszłego (“w art. (… ) ustawodawca nałożył na KRS zadanie (… )” ) może wskazywać, że dany przykład ma charakter historyczny…

  9. foma mówi:

    A to łotr, ukradł mi nawiasy…

  10. Quake mówi:

    @Boguś W.: jest to jakieś wytłumaczenie ;-)

    @foma: nawiasy odzyskałem. A co do meritum: w przypadku celowego powoływania się na nieobowiązujące już przepisy używa się rytualnego zwrotu “w brzmieniu obowiązującym do dnia ….”. I wówczas jest pełna jasność, że odwołujemy się do dawnego brzmienia przepisu, który obecnie wygląda inaczej.

    Ale przyjmijmy na chwilę założenie, że masz rację. Powoływanie się – dla uzasadnienia swojego zdania odrębnego – na przepis już nieobowiązujący to mocno średni sposób argumentacji. Tak przynajmniej sądzę. Oczywiście można argumentować tak: “a pięć lat temu przez 6 miesięcy obowiązywał przepis X, którego Krajowa Rada Sądownictwa nie zaskarżyła. Oznacza to, że obecne rozwiązanie jest OK”. Tylko wartość takiego uzasadnienia jest bliska zeru.

  11. foma mówi:

    I tak jest bliska zeru, ale ile to nowych okazji do rozwijania meandrów myśli prawniczej pana profesora AR się pojawiło…

  12. Quake mówi:

    To jest bardzo optymistyczne podejście do sprawy. Gdzieś w tle słychać “always look on the bright side of life” ;-)

  13. foma mówi:

    Panie Radco, z takim entuzjazmem do proponowanych interpretacji to nawet posadę w TZB może Panu przydzielimy…

  14. Quake mówi:

    Panie komisarzu, jam niegodzien takiego zaszczytu…

  15. foma mówi:

    Kłejkiewicz, nie wyobrażajcie sobie za wiele. Kworum nam trzeba…

  16. Quake mówi:

    Było tak od razu mówić…

  17. foma mówi:

    Już dostaliście robótkę
    http://szwarcman.blog.polityka.pl/?p=163#comment-19439

  18. Quake mówi:

    Bułka z masłem ;-)

  19. Torlin mówi:

    Quake’u!
    To jest przerażające.

  20. Quake mówi:

    Torlinie – spokojnie. Po pierwsze, to jest tylko zdanie odrębne od wyroku. Po drugie, na poprawienie humoru zawsze można przyjąć interpretację fomy (8:22).

  21. Torlin mówi:

    Ja kiedyś miałem taki przypadek, że na głównej stronie w Internecie poświęconej Gończemu Polskiemu było napisane, że oni walczą o zarejestrowanie rasy, tymczasem ona była zarejestrowana … rok temu. To potrafię zrozumieć. Ale jak może sędzia Trybunału z jednej strony pisać to, co podkreśliłeś “który zna przepisy prawa będące podstawą orzeczenia”, a jednocześnie sam nie znać przepisów.
    I to jest profesor UW i człowiek PO, a nie PiS
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Rzepli%C5%84ski

  22. Quake mówi:

    Torlinie, co ja mogę napisać? No nie wygląda to dobrze – koń jaki jest każdy widzi :(

    p.s. W najnowsze “Polityce” Pani Janina pisze o obszarach metropolitalnych

  23. ich1 mówi:

    Mnie zaniepokoiło coś jeszcze:

    “Po co te wszystkie gwarancje oraz szczególne wymogi kierowane pod adresem kandydatów na sędziego oraz sędziów? Ano po to, aby nikt nie był pozbawiony w RP sądu”
    ” Czyż te dyskusje seminaryjne, ale i szkolenia czy „cykliczne formy doskonalenia zawodowego” nie mają „na celu ujednolicanie wykładni prawa w orzecznictwie sądów”.”

    Jakbym napisał coś w takim stylu w mojej pracy magisterskiej, musiałbym szukać nowego promotora. Trochę to żenujące, że sędzia TK pisze uzasadnienia językiem felietonu.

  24. Quake mówi:

    Witam ich1. Rzeczywiście, też mnie zaskoczył (negatywnie) ten styl pisania uzasadnienia.

Dodaj komentarz