Jakiś czas temu pisałem o moich staraniach dotyczących uzyskania dostępu do pewnych wytycznych Głównego Inspektora Transportu Drogowego (szczegóły tutaj i tutaj). Po krótkiej wymianie korespondencji z tym organem administracji doszedłem do wniosku, że po dobroci tych wytycznych nie otrzymam. Złożyłem więc dziś skargę na bezczynność organu polegającą na nieudostępnieniu mi dokumentu, o który wnioskowałem w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Moja korespondencja z GITD sprowadzała się w zasadzie do dwóch zagadnień. W rezultacie te dwa zagadnienia stanowią główną treść skargi do WSA.
Po pierwsze, w ocenie GITD dokument zawierający wykładnię przepisów na użytek organu i jego pracowników nie stanowi informacji publicznej. Dosłownie stanowisko GITD w tej sprawie brzmi tak: „niezależnie (…) od tego czy dokument zawierający wykładnię prawa już istnieje, czy też dopiero ma powstać, ze swej istoty nigdy nie będzie kwalifikowany w kategoriach dokumentu urzędowego (…)”. W mojej ocenie analiza dotychczasowego orzecznictwa sądów administracyjnych prowadzić musi do poglądu wręcz przeciwnego. W skardze zacytowałem wyrok WSA w Warszawie z 22 czerwca 2007r (II SAB/Wa 175/06). W uzasadnieniu tego wyroku wskazuje się, iż:
„opinia prawna sporządzona przez pracownika organu dla potrzeb załatwienia konkretnej sprawy, czy też bliżej nieokreślonej liczby spraw, jako dokument wewnętrzny, służący załatwianiu spraw i realizacji zadań organu, posiada walor informacji publicznej (dotyczy sfery faktów, został wytworzony w ramach struktury organizacyjnej organu, dotyczy sfery jego działalności, zawiera informację o sposobie załatwienia sprawy lub spraw etc.), stanowi więc, zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, informację o sprawach publicznych, a stosownie do art. 6 ust. 1 pkt 3 lit. d i pkt 4c, będąc rodzajem informacji o sposobie załatwiania (rozstrzygania) spraw, w tym na etapie dokonywania ocen prawnych i opiniowania, podlega udostępnieniu w trybie i na zasadach w niej określonych (co wypełnia dyspozycję art. 61 Konstytucji RP)”.
Myślę, że to orzeczenie powinno załatwić sprawę…
Po drugie – i to jest w zasadzie wątek poboczny sprawy – GITD wskazuje, że wytyczne nie mają charakteru wiążącego dla funkcjonariuszy. Dosłownie stanowisko GITD jest następujące: wytyczne mają na celu tylko udzielenie funkcjonariuszom „niewiążących wskazówek co do sposobu prowadzenia czynności kontrolnych”. Ponadto GITD wskazuje, że wytyczne są „pomyślane jako instrukcja o charakterze pomocniczym”. Przeczy temu jednak treść pisma GITD z 05 lutego 2008r opublikowanego na stronie internetowej Inspekcji. W piśmie tym GITD wskazuje, że:
„odczuwalną konsekwencją wytycznych (…) powinno być zmniejszenie się liczby wszczynanych postępowań administracyjnych – a w efekcie kar pieniężnych – nakładanych na przedsiębiorców w przypadkach, w których nie mieli oni wpływu na treść naruszenia. Oczywiście ww. wytyczne obowiązują jedynie Inspekcję Transportu Drogowego i nie są one wiążące dla innych służb, takich jak Policja, Straż Graniczna lub Służby Celne. Tym niemniej, podczas spotkań roboczych z Szefami tych służb zaproponuję im wykorzystanie wydanych dla Inspekcji Transportu Drogowego wytycznych”.
Wydaje się więc, że z tym niewiążącym charakterem wytycznych też jest nieco inaczej niż GITD stara się mi tłumaczyć.
Tak się sprawa przedstawia w skrócie. Ciąg dalszy z pewnością nastąpi.
poniedziałek, 23 czerwiec 2008 o 10:08 pm
Ty to masz zdrowie. Może i ja powinienem złożyć skargę do sądu na sąd. Złożyliśmy wniosek do prokuratury we czwórkę o popełnienie przestępstwa, facet nas okradł na czysto. Policja trzy lata prowadziła śledztwo, teraz już będzie piąty rok, jak kilkanaście tomów akt leży w sądzie. Nie odbyło się jeszcze ani jedno posiedzenie.
poniedziałek, 23 czerwiec 2008 o 10:22 pm
Skoro już się powiedziało A, to trzeba powiedzieć i B. Trzeba być konsekwentnym i nie wolno odpuszczać. W innym wypadku różne “dziwne” zwyczaje urzędnicze mogą się utrwalić – ze szkodą dla ogółu.
Odnośnie Twojej sprawy: takie rzeczy to już chyba tylko w Warszawie się dzieją. Nigdzie indziej nie ma takich zaległości. Młyny sprawiedliwości mielą powoli
poniedziałek, 23 czerwiec 2008 o 11:06 pm
Ale smakowity kąsek
…czekam z niecierpliwością na wyrok.
poniedziałek, 23 czerwiec 2008 o 11:33 pm
No trochę pewnie trzeba będzie na ten wyrok poczekać… Ale szczęśliwi czasu nie liczą
wtorek, 24 czerwiec 2008 o 10:37 am
Cześć Quake!
Ależ Ty jesteś pracowity! Blog buzuje, brawo! Podziwiam i miłego dnia życzę!
wtorek, 24 czerwiec 2008 o 10:41 am
Witam
Staram się jakoś wyjść na prostą w tym tygodniu – zobaczymy co z tego planu wyjdzie. Pozdrawiam!
wtorek, 24 czerwiec 2008 o 6:18 pm
Powinno być 30 dni od dnia wpłynięcia do Sądu skargi i akt sprawy
wtorek, 24 czerwiec 2008 o 8:13 pm
Też tak słyszałem
wtorek, 24 czerwiec 2008 o 8:18 pm
Quake,
Ty to masz zdrowie…
Pamiętasz tę piosenkę “Elity” ?
“…Do Dyrekcji list piszę
Wściekły jak Bazyliszek,
Mrucząc: ja was tu dranie wykończę !”
Refren chyba pamiętasz…
A tak na poważnie: dobrze, że istnieją takie szczupaki jak Ty, które zmuszają opasłe karpie biurokratyczne do ruszenia się w mętnej sadzawce urzędniczej.
Pozowdzenia.
Jacobsky
wtorek, 24 czerwiec 2008 o 10:13 pm
Jacobsky, oby tylko to moje pisanie nie wyglądało tak jak tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=k1P6MV3366I
środa, 25 czerwiec 2008 o 7:49 am
Mogę tylko powtórzyć za Jacobskym, że podziwiam styl i cierpliwość w Twych, Quake’u bojach o dostęp do inf. publicznej!
A teraz idę zobaczyć linkę…
środa, 25 czerwiec 2008 o 8:09 am
Link pierwszorzędny – jak wszystkie Quake’owe linki. (Nooooo – większość… żeby nie było, że za bardzo kadzę…
).
środa, 25 czerwiec 2008 o 11:32 am
A kiedy Quake weźmie się za dostęp do toalet publicznych i innych domów….?
Społeczeństwo przestępuje z nogi na nogę…
środa, 25 czerwiec 2008 o 3:51 pm
zeenie, rozumiem palący charakter poruszonych przez Ciebie zagadnień ale naprawdę nie są to sprawy, które zaprzątają moją głowę. Tudzież inne części ciała
środa, 25 czerwiec 2008 o 9:23 pm
No i Prezydent wybrał.
środa, 25 czerwiec 2008 o 9:31 pm
Torlinie, dosłownie chwilę temu się dowiedziałem (przez telefon). Tym sposobem Prezydent uwolnił się od stresującego wyboru nowego wiceprezesa TK
A przy okazji – jeśli dobrze liczę – zyskuje możliwość wyboru nowego Prezesa TK jeszcze przed końcem swojej kadencji…
czwartek, 26 czerwiec 2008 o 8:44 am
Quake, witaj! Chwalę się – zwalczyłam czcionkę!:lol:
czwartek, 26 czerwiec 2008 o 9:14 am
Podali tę informację w “Wiadomościach” o 19.30
sobota, 1 listopad 2008 o 11:00 pm
Bardzo ładnie, ale obawiam się, że Twój optymizm może być przedwczesny. Skargi nie wniosą, ale potem wydadzą decyzję odmowną i na kolejny rok(?) odsuną obowiązek ujawnienia dokumentu.
A równocześnie pokażą innym, że procesowanie się może i ma sens, ale znikomy i trwa mnóstwo czasu, więc lepiej dać sobie spokój. Jak ubezpieczyciele.
sobota, 1 listopad 2008 o 11:18 pm
Oczywiście, nie wykluczam, że sprawa może przybrać taki właśnie obrót. No cóż, mi się nie spieszy – jak będzie trzeba to doprowadzę do kolejnej rozprawy przed WSA. W końcu robię to “w imię zasad”
poniedziałek, 3 listopad 2008 o 6:56 pm
W tej sytuacji udzielam pełnego poparcia
Boje o rację potrafią mieć niezwykle pozytywny wpływ na rzeczywistość.
poniedziałek, 3 listopad 2008 o 8:26 pm
Dzięki