Archiwum z maj, 2009

Dorobek legislacjny

niedziela, 24 maj 2009

Relatywnie duża liczba pytań prawnych wpływających do Sądu Najwyższego wynika w znacznym stopniu z niskiej jakości dorobku legislacyjnego parlamentu. Niejasne i sprzeczne przepisy wywołują wątpliwości w praktyce i wymagają zasadniczej wykładni. Sąd Najwyższy w swoich orzeczeniach często sygnalizuje dostrzeżone błędy w ustawach i potrzebę ich zmiany. (…) Eliminowanie niskiej jakości stanowionego prawa powinno jednak następować przede wszystkim przez jego zmianę (następującą z poszanowaniem podstawowych reguł techniki prawodawczej), wprowadzenie, w niezbędnym zakresie, jednoznacznej nomenklatury pojęciowej, jak również ograniczanie nadmiernej szczegółowości stanowionego prawa.” (Informacja o działalności Sądu Najwyższego w roku 2008r, s. 150).

Lokaj pilnie potrzebny

piątek, 22 maj 2009

Twórca jednego z najlepszych kodeksów procedury cywilnej XIX wieku, austriacki profesor Klein [Franciszek Klein, profesor Uniwersytetu Wiedeńskiego – Quake] , czytał swojemu lokajowi kolejne fragmenty przygotowywanego przez siebie tekstu i tak długo go poprawiał, aż stał się dla owego adresata zrozumiały.

Z. Radwański, Rola prawników w tworzeniu prawa, “Państwo i prawo”, 2007r, nr 12, s. 6 (wykład wygłoszony w związku z wręczeniem Autorowi doktoratu honoris causa Uniwersytetu Szczecińskiego).

Nie ma takiego terminu

wtorek, 19 maj 2009

Na mocy art. 60 pkt. 4 ustawy z 23 stycznia 2009r o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury (Dz. U. Nr 26, poz. 157) zmieniony został art. 55 ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Nowelizacja ta wprowadziła zasadę, zgodnie z którą sędziów sądów powszechnych do pełnienia urzędu na stanowisku sędziowskim powołuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, w terminie miesiąca od dnia przesłania tego wniosku. Ustawa ta została skierowana przez Prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego (treść wniosku tutaj). We wniosku tym jednoznacznie słusznie wskazuje się, iż „norma ustawowa, zgodnie z którą sędziów sądów powszechnych do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego powołuje Prezydent RP, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, w terminie miesiąca od przesłania wniosku, pozostaje w sprzeczności z wolą ustrojodawcy, który w sposób świadomy pozostawił poza zakresem przedmiotowym normy konstytucyjnej, dotyczącej powoływania sędziów, określenie terminu, w jakim powołanie takie ma nastąpić”. Innymi słowy: jeśli sama konstytucja terminu powołania sędziego nie określa, to należy przyjąć, że był to celowy zabieg i nie jest dopuszczalne „precyzowanie” ustawy zasadniczej w tym zakresie. Ponadto wniosek słusznie wskazuje, że określenie „od dnia przesłania wniosku” jest niejasne i budzi wątpliwości co do momentu rozpoczęcia biegu terminu.

Warto przy tym zauważyć, że opisywana zmiana już na etapie prac sejmowych uzyskała negatywną opinię Biura Legislacyjnego Sejmu (terśc opinii tutaj). Wygląda więc na to, że jeden problem (tj. całkowicie uznaniowe terminy powołania sędziów) postanowiono rozwiązać tworząc inny problem (tj. uchwalając niekonstytucyjny przepis).

Zresztą należy odnotować, że tuż przed wejściem w życie orzeczenia TK w sprawie asesorów Prezydent wykazywał sporą aktywność w zakresie wręczania nominacji sędziowskich (np. tego dnia wręczył ich 296). Inną zupełnie sprawą jest natomiast dlaczego czekano z tymi nominacjami niemal do ostatniej chwili. O skali pośpiechu przy załatwianiu tej sprawy najlepiej świadczy fakt, że, że podczas jednej z uroczystości zabrakło łańcuchów sędziowskich.

Względy celowości

piątek, 1 maj 2009

„Okres budowania podstaw socjalizmu charakteryzował się mobilizacją wszystkich zasobów kraju do wykonania Planu Sześcioletniego (1949-1955). Nastawienie takie występuje w wydawanym w tym okresie ustawodawstwie karnym, zresztą traktowanym jako środek realizacji zadań bieżącej polityki, środek, w którego stosowaniu względy celowości biorą czasem górę nad zasadami praworządności. Był to okres nazywany później okresem <błędów i wypaczeń>.” (Igor Andrejew, Polskie prawo karne w zarysie, Warszawa 1971r, s. 43).