Konsekwencje destrukcji

By Quake

„Trybunał nie troszczy się o to, aby w motywach wyroku wyjaśnić publiczności swoje zamiary i założenia (choćby po to, aby mogły one podlegać publicznej weryfikacji). Nie konfrontuje swej wypowiedzi z oczekiwaniami (nadziejami) tych, do których trafia jego orzeczenie. (…) Destrukcja w systemie prawnym (a więc działania ustawodawcy negatywnego) z natury rzeczy wymaga intensywniejszych zabiegów wyjaśniających i kompensujących następstwa derogacji niż działania ustawodawcy pozytywnego. Tymczasem sama świadomość potrzeby takich działań kompensujących jest w Polsce znikoma. Podobnie jest z wiedzą, jakie one mogą być i jakie być powinny (tu mści się m. in. magisterialny styl uzasadniania orzeczeń TK).”

K. Gonera, E. Łętowska, Artykuł 190 Konstytucji i jego konsekwencje w praktyce sądowej, Państwo i prawo, 2003r, nr 9, s. 5-6

Odpowiedzi: 9 do “Konsekwencje destrukcji”

  1. Quake mówi:

    p.s. kadencja prof. Ewy Łętowskiej w TK rozpoczęła się 28 maja 2002r i potrwa do 28 maja 2011r.

  2. Boguś W. mówi:

    Sequele w PiP z maja i czerwca 2008 ;)

  3. Quake mówi:

    Zgadza się, właśnie zabieram się do lektury :)

  4. basia mówi:

    Pojęcie ustawodawcy negatywnego wymagałoby, jak dla mnie, intensywnych zabiegów wyjaśniających… mogą być w ostateczności pobieżne…
    ;)

  5. Quake mówi:

    @basia: przelotnie i pobieżnie to mogę zacytować Marka safjana, który swego czasu podczas obrad Senatu powiedział m. in.

    “przede wszystkim orzecznictwo konstytucyjne nie zastępuje i nie może zastępować ustawodawcy pozytywnego. Nie jest rolą trybunału kreowanie norm prawnych, wypełnianie luk ustawodawczych czy zastępowanie ustawodawcy (…) Wyrok trybunału zawierający ustalenie niezgodności konkretnego przepisu prawnego z konstytucją jest przecież zawsze ingerencją w system prawny. Stąd też zresztą pochodzi określenie “ustawodawca negatywny”.”

  6. Eberhard mówi:

    Witam. Myślę że na Trybunał nie ma co narzekać. Niewątpliwie wprowadza trochę fermentu intelektualnego w jakże nudne i żmudne życie prawników :) A to trochę podroczy się z ustawodawcą i Sądem Najwyższym demotując np. powoli prekluzję materiału procesowego w kpc, a to pomoże jakiemuś nieszczęsnemu pełnomocnikowi, który opłacił apelację na rachunek niewłaściwego sądu :) Krótko mówiąc zawsze można się czegoś ciekawego dowiedzieć z jego orzeczeń, nawet jeśli uzasadniane są w sposób magisterialny.

  7. Quake mówi:

    @Eberhard: witam :) Trochę ponarzekać to zawsze można. Bo nigdy nie jest tak dobrze żeby nie mogło byś lepiej ;-)

  8. PAK mówi:

    Może niekoniecznie narzekać*, ale wyrażać oczekiwania ;)


    *) Bo narzekanie jest be :D

  9. PAK mówi:

    Narzekanie jest jak mój dzisiejszy awatar :D

Dodaj komentarz