Dosłownie kilka minut temu odebrałem przesyłkę pocztową zawierającą słynne wytyczne Głównego Inspektora Transportu Drogowego dotyczące stosowania art. 92a ust. 1 ustawy o transporcie drogowym. Tym samym trwające ponad rok postępowanie (wniosek o udostępnienie dokumentu złożyłem 25 kwietnia 2008r) zostało wreszcie zakończone.
Nie mam zamiaru publikować tutaj całości wytycznych (mają 7 stron). Chciałbym jedynie zwrócić uwagę na dwie sprawy. Po pierwsze, po lekturze całości wytycznych ogarnia człowieka zdziwienie, że organ z taką determinacją odmawiał udostępnienia dokumentu. Dokument ten nie zawiera bowiem żadnej „wiedzy tajemnej”, jest to po prostu analiza prawna dotycząca konkretnego przepisu. Nie jest jasne dlaczego taki dokument – w ocenie organu – nie mógł zostać upubliczniony.
Po drugie, zastanawiam się nad kwestią związania inspektorów treścią opisywanych wytycznych. W skierowanej do sądu administracyjnego odpowiedzi na skargę (pismo z 24 lipca 2008r) Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał m. in., że „wytyczne mają (…) na celu ułatwienie pracy inspektorom Inspekcji Transportu Drogowego, poprzez udzielenie niewiążących wskazówek, co do sposobu przeprowadzania czynności kontrolnych. Wytyczne pomyślane są jako instrukcja o charakterze pomocniczym”. Tymczasem ostatni akapit wytycznych Głównego Inspektora Transportu Drogowego ma treść następującą: „polecam stosowanie wytycznych zawartych w niniejszym dokumencie do odwołania. Wszelkie przypadki odstępstw od niniejszych wytycznych winny być dokumentowane i przekazywane do wiadomości Głównego Inspektora Transportu Drogowego”. Jak więc widać są to „niewiążące wskazówki”, które jednak mają być stosowane aż do odwołania.