art. 212 k.k.

Muszę powiedzieć, że Jarosław Kaczyński mnie dziś zaskoczył. Nie muszę chyba dodawać, że nie było to miłe zaskoczenie 🙂 Otóż lider partii, która za cel postawiła sobie zaostrzenie prawa karnego postuluje depenalizację przestępstwa pomówienia (zniesławienia), które obecnie uregulowane jest w art. 212 kodeksu karnego.  Postulat ten trudno mi pozostawić bez pewnego komentarza.

Po pierwsze, w polskiej debacie na temat wolności słowa jak mantrę powtarza się frazes, że art. 212 k.k. nie ma racji bytu gdyż prowadzi do ograniczeń wolności słowa, w szczególności wolności prasy. Jest prawdą, że art. 54 konstytucji zapewnia każdemu wolność wyrażania swoich poglądów. Należy jednak pamiętać, że równocześnie art. 47 konstytucji gwarantuje każdemu prawo do ochrony prawnej czci i dobrego imienia. Innymi słowy: wolność słowa podlega ochronie prawnej ale jednocześnie należy pamiętać, że wolność ta nie ma charakteru absolutnego i również podlega pewnym ograniczeniom.

Po drugie, tocząca się obecnie dyskusja zmierza do wykazania, że sankcje karne za zniesławienie stanowią relikt minionej epoki. Zdaniem zwolenników tej tezy omawiany przepis nie ma racji bytu w demokratycznym państwie prawa. Moim zdaniem pogląd ten jest błędny. Na uzasadnienie swego zdania chciałbym w tym miejscu przytoczyć niedawny tekst prof. Lecha Gardockiego (Prezes Sądu Najwyższego) na temat art. 212 k.k.. W tekście tym zasadnie wskazuje się, iż „polscy dziennikarze, popierani przez niektórych specjalistów w dziedzinie praw człowieka, coraz częściej atakują ten przepis, że proces karny za zniesławienie to relikt, przeżytek, absurd itd. Wystarczyłoby, twierdzą, pozostawić powództwo cywilne o ochronę dóbr osobistych. Może i tak, ale przedstawiajmy ten problem uczciwie. Gdy czytam ich wywody, mam wrażenie, że Polska jest w tej dziedzinie jakimś skansenem, w którym, inaczej niż w innych krajach, zachowuje się, nie wiadomo dlaczego, odpowiedzialność karną za zniesławienie. Można by pomyśleć, że pozostajemy wyjątkiem ustawodawczym. No, może jeszcze na Białorusi istnieje taka możliwość. Tymczasem jest zupełnie inaczej: w wielu krajach, których nie podejrzewamy o niedemokratyczne uregulowania prawne, taki przepis karny istnieje.” Rozwinięcie tej słusznej myśli możemy znaleźć w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 30 października 2006r, w którym uznano, iż art. 212 k.k. jest zgodny z konstytucją (!!!). W uzasadnieniu tego wyroku wskazano że „jak wskazują badania prawnoporównawcze – większość porządków prawnych przewiduje karnoprawną ochronę czci. Wyodrębnienie zniesławienia dokonanego publicznie, w tym również za pomocą środków społecznego przekazu, stanowiącego w stosunku do przestępstwa zniesławienia typ kwalifikowany, a więc zagrożony wyższą sankcją, jest rozwiązaniem często spotykanym. Uzasadnione jest to oczywiście tym, że zniesławienie dokonane w ten sposób jest bardziej dolegliwe dla pokrzywdzonego, a usunięcie jego skutków nieporównanie trudniejsze. Niektóre z państw o ugruntowanej demokracji (np. Niemcy, Szwajcaria, Norwegia) przewidują nadto w szczególnych wypadkach naruszeń czci sankcje znacznie wyższe od przyjętych w polskim prawie.”

Po trzecie, głoszony jest pogląd, zgodnie z którym dla ochrony dobrego imienia wystarczająca jest droga procesu cywilnego. Trudno się z tym poglądem zgodzić. Przede wszystkim wszczęcie procesu cywilnego o ochronę dóbr osobistych wymaga na wstępie uiszczenia opłaty. Ponadto stopień sformalizowania tego postępowania wymaga najczęściej skorzystania z usług prawnika, co dla większości tzw. zwykłych ludzi stanowi istotną barierę w dostępie do sądu. Jest oczywiste, że w przypadku wygrania sprawy pozwany będzie musiał zwrócić powodowi zarówno uiszczoną opłatę jak i koszty pełnomocnika – ale skutki te wystąpią dopiero po prawomocnym zakończeniu postępowania. A jak wiadomo postępowania cywilne mogą ciągnąć się bardzo długo. Ponadto nie wolno zapominać, że egzekucja wyroku cywilnego również może stanowić pewien problem. Poza tym skutki skazania karnego są jednak inne niż skutki prawomocnego wyroku cywilnego. W mojej ocenie nałożenie grzywny i wpisanie skazanego do rejestru karnego działa często skuteczniej niż nałożenie na pozwanego jedynie obowiązku przeproszenia lub zapłaty określonej kwoty.

Po czwarte, w debacie publicznej demonizuje się możliwość orzeczenia kary pozbawienia wolności za przestępstwo zniesławienia. Lektura cytowanego już orzeczenia TK jest pod tym kątem bardzo pouczająca. Otóż czytamy w nim, iż „uzyskane przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy z Ministerstwa Sprawiedliwości dane, które dotyczyły wszystkich osób (nie tylko dziennikarzy) skazanych za zniesławienie, wskazują, że za przestępstwo z art. 212 § 2 k.k. sądy orzekają z reguły najłagodniejszy rodzaj kary, czyli grzywnę. W 2003r  jedynie w dwóch wypadkach sądy wymierzyły kary pozbawienia wolności, jednocześnie jednak warunkowo zawieszając ich wykonanie. Spośród środków karnych sądy sięgnęły tylko po dwa – nawiązkę i podanie wyroku do publicznej wiadomości, w żadnym wypadku nie zastosowały wobec dziennikarza zakazu wykonywania zawodu”.

Po piąte, omawiany postulat PiS stanowi w mojej ocenie posunięcie obliczone na doraźne korzyści tego ugrupowania, tj. poprawienie wizerunku partii w mediach. Warto zauważyć, że rząd Jarosława Kaczyńskiego w poprzedniej kadencji Sejmu zgłosił projekt obszernej nowelizacji kodeksu karnego. Projekt ten wpłynął do Sejmu 22 maja 2007r – dziwnym trafem nie przewidywał on żadnych zmian w art. 212 k.k. Najwyraźniej prezes PiS dopiero niedawno doznał w tym zakresie olśnienia 🙂

Reasumując: jestem za utrzymaniem istniejącego stanu prawnego. W mojej ocenie żadne argumenty nie przemawiają za jego zmianą. W związku z tym moje zdziwienie budzi poparcie PO dla tego pomysłu – wyrażone ustami Julii Pitery. Mam cichą nadzieję, że jest to prywatne zdanie pani poseł, nie zaś oficjalne stanowisko PO.   

Odpowiedzi: 2 to “art. 212 k.k.”

  1. Boguś W. Says:

    Widzę, że znalazłem kolejne warte odwiedzenia miejsce w Internecie 🙂

  2. quakeblog Says:

    Polecam się na przyszłość 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: