Archive for Luty 2008

Przewidywania

piątek, 29 Luty 2008

„If you want to know the law and nothing else, you must look at it as a bad man, who cares only for the material consequences which such knowledge enables him to predict (…) Take the fundamental question: what constitutes the law? You will find some text writers telling you that it is something different from what is decided by the courts of Massachusetts or England, that it is a system of reason, that it is a deduction from principles of ethics or admitted axioms (…) But if we take the view of our friend the bad man we shall find that he does not care two straws for the axioms or deductions, but that he does want to know what the Massachusetts or English courts are likely to do in fact. (…) The prophecies of what the courts will do in fact, and nothing more pretentious, are what I mean by the law”. (Oliver Wendell Holmes, The Path of the Law”)

Teraz nastąpi moja próba tłumaczenia (raczej wyłożenia sensu niż dosłownego tłumaczenia). Osoby wrażliwe uprasza się o pominęcie tego fragmentu:

„Jeśli chcesz znać prawo i nic poza tym, musisz patrzeć na nie tak jak patrzy zły człowiek, którego interesują wyłącznie konsekwencje, które ta wiedza pozwala mu przewidzieć (…) Postawcie sobie podstawowe pytanie: co tworzy prawo? Znajdziecie przedstawicieli doktryny, którzy powiedzą, że jest to coś innego od tego o czym rozstrzygają sądy Massachusetts albo sądy angielskie, że jest to system przesłanek, że jest to wnioskowanie z reguł etycznych lub aksjomatów. (…) Ale jeśli spojrzymy na prawo z punktu widzenia naszego kolegi (tj. złego człowieka) powinniśmy dostrzec, że jego wcale nie interesują aksjomaty lub wnioskowanie, lecz że chce on po prostu wiedzieć co tak naprawdę zrobią sądy Massachusetts albo sądy angielskie. (…) Przewidywania dotyczące tego co zrobią sądy są tym, co rozumiem pod pojęciem prawo”.

Reklamy

Prawo

środa, 27 Luty 2008

The law is the witness and external deposit of our moral life. Its history is the history of the moral development of the race. The practice of it, in spite of popular jests, tends to make good citizens and good men”. (Oliver Wendell Holmes, “The Path of the Law”)

Statystyka

poniedziałek, 25 Luty 2008

Ustawą z dnia 14 kwietnia 2000r (Dz.U.2000, Nr 48, poz. 548.) wprowadzono do kodeksu karnego nowy przepis: art. 178a, który przewiduje karalność prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości (§ 1 dotyczy prowadzenia pojazdu mechanicznego zaś § 2 dotyczy innego pojazdu, np. roweru). W uzasadnieniu do opsywanej zmiany wskazywano , że:

celem przedłożonego projektu ustawy jest, skuteczniejsze niż dotąd, zwalczanie plagi społecznej, jaką jest prowadzenie pojazdów mechanicznych przez nietrzeźwych kierowców, kończące się bardzo często wypadkami komunikacyjnymi (…). Dotychczas stosowane środki, w tym także orzekanie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych nie są skuteczne, ponieważ – jak wiadomo – wielu ukaranym brak prawa jazdy nie przeszkadza w dalszym prowadzeniu pojazdów mechanicznych.

Artykuł 178a obowiązuje już ponad 6 lat. Warto więc zwrócić uwagę jak funkcjonuje on w praktyce. Mając na uwadze policyjne statystyki można stwierdzić, że ilość wykrytych przypadków prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości przedstawia się następująco:

Rok 2007:
– kierujący pojazdami mechanicznymi: 79.210,
– kierujący innymi pojazdami: 71.233.
Rok 2006:
– kierujący pojazdami mechanicznymi: 84.120,
– kierujący innymi pojazdami: 96.926.
Rok 2005:
– kierujący pojazdami mechanicznymi: 85.544,
– kierujący innymi pojazdami: 93.124.
Rok 2004:
– kierujący pojazdami mechanicznymi: 78.048,
– kierujący innymi pojazdami: 80.555.
Rok 2003:
– kierujący pojazdami mechanicznymi: 75.301,
– kierujący innymi pojazdami:75.662.
Rok 2002:
– kierujący pojazdami mechanicznymi: 78.363,
– kierujący innymi pojazdami: 66.091.
Rok 2001:
– kierujący pojazdami mechanicznymi: 68.672
– kierujący innymi pojazdami: 51.490.

Mając powyższe na uwadze można stwierdzić, że istnienie nowego typu przestępstwa nie doprowadziło w okresie kilku lat do zmiany ilości wykrywanych przypadków jazdy po pijanemu. Roczne statystyki w odniesieniu do obu typów przestępstw pozostają w zasadzie niezmienne. A trzeba pamiętać, że w statystykach nie są ujmowane przestępstwa popełnione ale nie wykryte. Tak więc – w mojej ocenie – powyższe liczby, w celu uzyskania realnego obrazu sytuacji, należałoby każdorazowo zwiększyć o około 30%. I jest to i tak założenie nader optymistyczne gdyż przy tym założeniu wykrywalność tych przestępstw wynosi około 70%.

Otwarte pozostaje pytanie czy rozwiązanie problemu stanowić może dalsze zaostrzanie sankcji. Oczywiście można wprowadzić obowiązek orzekania od razu na zawsze zakazu prowadzenia pojazdów wobec każdego złapanego kierowcy. Ale nie oszukujmy się – to niewiele zmieni: pijani będą po prostu jeździć bez prawa jazdy. Od lat mówi się też o wprowadzeniu środka karnego w postaci przepadku pojazdu. Ale tu tez pojawiają się problemy. Nie jest np. jasne co zrobić z pojazdami służbowymi lub pożyczonymi. Pojawia się także inny problem praktyczny: co robić z tymi zatrzymanymi samochodami (chodzi tu np. o koszty ich utrzymywania na parkingach do czasu np. sprzedaży licytacyjnej). Poza tym nie jest jasne co zrobić z pojazdami, które nie znajdą nabywcy. Jedno jest pewne: reklama społeczna (nawet tak sugestywna jak ta) nie pomoże.

Formalizm

sobota, 23 Luty 2008

W grudniu TK wydał orzeczenie dotyczące dopuszczalności odrzucenia – w postępowaniu gospodarczym – nieopłaconych zarzutów od nakazu zapłaty wniesionych przez przedsiębiorcę niereprezentowanego przez zawodowego pełnomocnika (uzasadnienie jest dostępne tutaj). Powyższe orzeczenie, formalnie dotyczące jedynie niekonstytucyjności art. 1302 § 4 k.p.c. w zakresie w jakim przepis ten dotyczy odrzucania zarzutów w postępowaniu gospodarczym, ma w rzeczywistości znaczenie dużo szersze. W szczególności należy zwrócić uwagę na 3 sprawy.

 1. TK mocno zaakcentował, że w odniesieniu przedsiębiorców zasadne jest oczekiwanie podwyższonej staranności nie tylko w zakresie prowadzonej przez nich działalności o charakterze profesjonalnym, ale także w zakresie sądowego sporu gospodarczego, ale nie znaczy to, że wymagania procesowe im stawiane mają być takie jak w wypadku profesjonalnych pełnomocników świadczących pomoc prawną. Kwestionowane rozwiązanie prawne wprowadziło mechanizm, zgodnie z którym rygoryzm skutków wniesienia nieopłaconego pisma zawierającego zarzuty w postępowaniu nakazowym w sprawach gospodarczych był identyczny w sytuacji, gdy strona miała profesjonalnego pełnomocnika jak i wówczas gdy działała bez niego. O ile nie budzi sprzeciwu rygoryzm uchybienia obowiązkom wynikającym z konieczności opłacenia pisma w pierwszej sytuacji, o tyle inna musi być ocena sytuacji drugiej. Dlatego wniesienie nieopłaconych zarzutów w postępowaniu nakazowym, skutkujące ich odrzuceniem bez wezwania do opłacenia, można uznać za mieszczące się w zakresie regulacyjnej swobody ustawodawcy – jeśli chodzi o stronę postępowania gospodarczego reprezentowaną przez profesjonalnego pełnomocnika. Nie jest natomiast trafne wiązanie identycznych skutków prawnych z sytuacją, gdy podmiot (gospodarczy) działa sam. Wydaje się więc, iż orzeczenie to stanowi dla ustawodawcy pewną wskazówkę na przyszłość – zwłaszcza w związku ze zbliżającymi się nowelizacjami k.p.c. Wskazówka ta jest jasna: nie ma zgody na sankcjonowanie w identyczny sposób zaniedbań zawodowego prawnika i przedsiębiorcy działającego samodzielnie.

2. Ponadto orzeczenie wskazuje, że uproszczenie i przyspieszenie procedury może dotyczyć kwestii formalnych, natomiast nie może odnosić się do uprawnień stron wiążących się z obroną ich praw i interesów. Innymi słowy: uproszczenie procedury nie może prowadzić do naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu. Tymczasem kwestionowane rozwiązanie zawarte w k.p.c. charakteryzowało się bezwzględnym, nadmiernym i nieznajdującym konstytucyjnego umotywowania formalizmem, co należy także widzieć przez pryzmat wymagania „rozpatrzenia sprawy przez sąd” jako konsekwencji istnienia konstytucyjnego prawa do sądu. Przed opisywanem orzeczniem TK sąd nie dysponował najwęższym choćby marginesem swobody i w gruncie rzeczy nie mógł merytorycznie rozpatrzyć sprawy. Sąd był bowiem związany materiałem przedstawionym przez jedną ze stron i ze względów czysto formalnych musiał położyć na szali swój autorytet bez możliwości zbadania meritum sporu. Tym samym orzeczenie TK wyraźnie wskazuje nieprzekraczalną granicę dla dalszego upraszczania i przyspieszania postępowania sądowego – wydaje się, iż wskazania ta nie powinny być ograniczane jedynie do postępowania cywilnego.

3. I na koniec najważniejsza sprawa. W uzasadnieniu wskazuje się, że opisywany wyrok TK zapadł w wyniku kontroli konstytucyjności przeprowadzonej w związku z pytaniem prawnym zadanym przez sąd w konkretnej sprawie. Sprawa ta dotyczyła wyłącznie nieopłaconych zarzutów od nakazu zapłaty w postępowaniu gospodarczym. Sytuacja ta odpowiada jednak jedynie części hipotezy art. 1302 § 4 k.p.c. Przepis ten odnosi się bowiem także do innych środków zaskarżenia wskazanych w art. 1302 § 3 k.p.c., o ile tylko mogą być one wniesione przez samą stronę, niereprezentowaną przez profesjonalnego pełnomocnika. Z uwagi na zakres kontroli konstytucyjności w niniejszej sprawie, wyznaczony ramami pytania, Trybunał Konstytucyjny orzekł o niekonstytucyjności art. 1302 § 4 k.p.c. tylko tym w zakresie, w jakim przepis ten w postępowaniu w sprawach gospodarczych przewidywał, że sąd odrzuca nieopłacone zarzuty od nakazu zapłaty, wniesione przez przedsiębiorcę niereprezentowanego przez adwokata lub radcę prawnego, bez uprzedniego wezwania do uiszczenia należnej zapłaty. Trybunał Konstytucyjny nie miał natomiast możliwości wydania orzeczenia wykraczajacego poza granice zadanego pytania prawnego, nawet jeśli te same względy konstytucyjne przemawiałyby za podobnym rozstrzygnięciem w stosunku do całości normowania art. 1302 § 4 k.p.c. Z takiego sformułowania zawartego w uzasadnieniu wynikają dwa wnioski. Po pierwsze,  jak już wielokrotnie podkreślano,  TK jest „ustawodawcą negatywnym” i działa wyłącznie w granicach wniosku (tu: pytania prawnego). Tym samym TK nie mógł z urzędu rozszerzyć zakresu swojej kognicji i orzec o niekonstytucyjności przepisu także w pozostałej jego części. Po drugie, TK wyraźnie zasygnalizował, że niekonstytucyjność art. 1302 § 4 k.p.c. nie ogranicza się jedynie do odrzucania zarzutów w postępowaniu gospodarczym. W mojej ocenie uzasadnienie omawianego orzeczenia TK wskazuje, że niekonstytucyjność tego przepisu dotyczy całego mechanizmu, zgodnie z którym w postępowaniu gospodarczym sąd odrzuca – bez wezwania do usunięcia braków (tj. uiszczenia opłaty) – środki zaskarżenia wniesione przez przedsiębiorcę niereprezentowanego przez profesjonalnego pełnomocnika. Wydaje się więc, że parlament ma teraz pole do popisu.