Spór kompetencyjny – odsłona kolejna

Spór pomiędzy Prezydentem a Krajową Radą Sądownictwa (o sprawie pisałem już tutaj oraz tutaj) wszedł w nowy etap. Otóż z informacji zawartych na stronie internetowej Trybunału Konstytucyjnego wynika, że I Prezes Sądu Najwyższego – mając na uwadze grudniowy wniosek KRS – wystąpił do TK o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego, jaki zaistniał pomiędzy Prezydentem i KRS w zakresie kompetencji do opiniowania kandydatów na stanowisko sędziego. Sprawie tej w TK nadana już nawet została sygnatura (Kpt 1/08). Oczywiście na wydanie przez Trybunał orzeczenia trzeba będzie jeszcze „trochę” poczekać ale z pewnością sprawa jest godna uwagi i precedensowa (TK nie rozpatrywał wcześniej sporu kompetencyjnego pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa). 

Uzasadnienie wniosku I Prezesa SN nie zostało upublicznione. Póki co wystąpiłem więc do Sądu Najwyższego z wnioskiem o udostępnienie mi treści tego wniosku w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Jak tylko dostanę jakąś odpowiedź to nie omieszkam się podzielić jej treścią z Czytelnikami.

Reklamy

Komentarze 32 to “Spór kompetencyjny – odsłona kolejna”

  1. a cappella Says:

    Pomijając aspekt wizerunkowo-prestiżowy (najwyższych organów państwa) – ciekawi mnie, czy I Prezes SN mógł nie wystąpić o takie rozstrzygnięcie (inaczej: czy nadanie sprawie dalszego biegu było przypisane jego kompetencjom w jakimś stopniu ‚woluntarystycznie’, czy też chodziło wyłącznie o płynny bieg procedur)?
    ‚mając na uwadze grudniowy wniosek KRS…’

  2. Quake Says:

    @Basia: mógł nie wystąpić. Grudniowy wniosek KRS został skierowany zarówno do I Prezesa SN jak i Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ale do TK wystąpił tylko ten pierwszy.

    Problem z wnioskiem o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego polega na tym, że krąg podmiotów uprawionych do złożenia wniosku do TK jest zamknięty. Z wnioskiem wystąpić mogą jedynie: Prezydent Rzeczypospolitej, Marszałek Sejmu, Marszałek Senatu, Prezes Rady Ministrów, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego i Prezes Najwyższej Izby Kontroli.

  3. Torlin Says:

    Quake’u!
    Nie jestem prawnikiem, więc może będę Ci pisał głupoty. Ale nie rozumiem, dlaczego Prezes Krajowej Rady Sądownictwa sam nie wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego. Żeby długo nie pisać, zrobię kopiuj/wklej ze strony Trybunału:
    „Inicjatywa powszechna (ogólna) oznacza prawo do kwestionowania konstytucyjności każdego aktu normatywnego, niezależnie od tego, czy treść tego aktu jest związana z zakresem działania wnioskodawcy. Przysługuje ona najważniejszym organom konstytucyjnym: Prezydentowi, Marszałkowi Sejmu, Marszałkowi Senatu, Prezesowi Rady Ministrów, Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego, Prezesowi Naczelnego Sądu Administracyjnego, Prokuratorowi Generalnemu (w obecnym stanie prawnym – Ministrowi Sprawiedliwości), Prezesowi Najwyższej Izby Kontroli i Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Prawo takie przysługuje też grupie 50 posłów lub 30 senatorów (art. 191 ust. 1 pkt 1 Konstytucji), co daje dostęp do Trybunału również opozycji parlamentarnej.

    Inicjatywa szczególna oznacza prawo kwestionowania tylko takich aktów czy norm, które dotyczą spraw objętych zakresem działania wnioskodawcy. Przysługuje ona: Krajowej Radzie Sądownictwa, w zakresie spraw dotyczących niezależności sądów i niezawisłości sędziów, organom stanowiącym jednostek samorządu terytorialnego (w obecnym stanie prawnym – radom gmin, powiatów oraz sejmikom województw), ogólnokrajowym organom związków zawodowych oraz ogólnokrajowym władzom organizacji pracodawców i organizacji zawodowych, kościołom i związkom wyznaniowym. Wniosek wniesiony przez jeden z powyższych podmiotów podlega wstępnemu rozpoznaniu. Dokonuje tego Trybunał w składzie jednego sędziego, który – w razie uznania niedopuszczalności lub oczywistej bezzasadności wniosku – odmawia nadania mu dalszego biegu. Wnioskodawcy przysługuje zażalenie (art. 36 ustawy o TK), które jest rozpatrywane przez skład trzech sędziów”.
    Sorry za przydługi cytat, ale sam tak ładnie bym nie napisał.

  4. Quake Says:

    Torlinie, myślę że oni tam w Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym wiedzą co robią 😉

    A tak na poważnie: sprawa jest nieco bardziej skomplikowana bo sprowadza się do tego, iż Prezydent twierdzi, że może dokonywać niejako wtórnej kontroli osób które mają zostać sędziami. Osoby te po raz pierwszy są opiniowane przez Krajową Radę Sądownictwa, która występuje do Prezydenta o ich nominacje sędziowskie. Dotychczas zawsze było tak, że osoby objęte wnioskami KRS stawały się sędziami. Obecny Prezydent – co wcześniej nigdy nie miało miejsca – twierdzi, że nie jest związany wnioskiem Krajowej Rady Sądownictwa i może odmówić powołania określonych osób. Jest więc to tzw. pozytywny spór kompetencyjny: dwa konstytucyjne organy twierdzą, że są właściwe do rozstrzygnięcia określonej sprawy (tj. do opiniowania kandydatów na stanowisko sędziego). W takiej sytuacji przepisy przewidują szczególny tryb postępowania i TK będzie rozpoznawał tę sprawę w pełnym składzie.

  5. Torlin Says:

    Ja rozumiem Quake’u, że tam siedzą genialni i nieomylni ludzie. Ale podyskutować możemy. 😀
    Ja sobie zdaję sprawę, że to jest trochę 2 w jednym, jednocześnie spór kompetencyjny na bardzo wysokim szczeblu, ale – moim zdaniem – jednocześnie w sensie formalnym banalna sprawa. I załatwia to passus: „Inicjatywa szczególna oznacza prawo kwestionowania tylko takich aktów czy norm, które dotyczą spraw objętych zakresem działania wnioskodawcy”. A sprawa obejmuje zakres działania właśnie KRS, więc ma prawo wystąpić do Trybunału. Ja wiem, że może wtedy być jeden sędzia, jak przy rozpatrywaniu wstępnym, ale przecież wtedy sam Trybunał może zdecydować, że po tym wstępnym rozpoznaniu będzie to rozpoznawał w pełnym składzie.

  6. Quake Says:

    Torlinie, właśnie dostałem maila z Sądu Najwyższego – kopia wniosku skierowanego do TK została już do mnie wysłana pocztą. Jak tylko go dostanę to wrócimy do tematu, OK?

  7. zeen Says:

    Jeżeli to informacja publiczna, czemu nie mailem? Czy do każdego wysłaliby list? Nie wierzę…
    A jeśli tak, to szkoda moich podatków…

  8. Quake Says:

    @zeen: dlaczego nie mailem? Z bardzo prostego powodu – sekretariat nie posiada skanera, co uniemożliwia zeskanowanie dokumentu i wysłanie go pocztą elektroniczną. Tak więc pozostaje jedynie ksero.
    I skąd pomysł, że nie do każdego SN wysłałby list? Przecież każdy wniosek złożony w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej wymaga rozpatrzenia – jeśli nie da się go załatwić mailem to trzeba wysłać list. Naprawdę nie ma w tym żadnej siły nieczystej 😉

  9. zeen Says:

    Nie szukam takiej, tylko kalkuluję: 4mln obywateli występuje o taką informację i co? 4 mln. listów? Zwolniłbym natychmiast odpowiedzialnego urzędnika. W takim przypadku należy informację udostępnić w przekaziorach, ew. w odpowiednim – dostępnym publicznie miejscu – Internet, Dziennik Decyzji Najmądrzejszego Gremium w Polsce itd. itp.

  10. Quake Says:

    Bez obaw, myślę, że byłem pierwszym wnioskodawcą w tej sprawie 😉 A sprawy budzące większe zainteresowanie społeczne faktycznie są publikowane na stronie internetowej SN więc ruina finansowa Sądowi raczej nie grozi 😉

  11. zeen Says:

    Ulżyło mi: ufffff 🙂

  12. Quake Says:

    Ulga zeena – bezcenna 😉

  13. Ryszard Says:

    A jak tam idą sprawy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym? Są już jakieś terminy?
    A swoją drogą nie zawsze tak łatwo jest uzyskać pewną informację publiczną. Np. za dostęp do informacji publicznej w postaci treści orzeczeń sądowych trzeba zapłacić opłatę kancelaryjną, a w pewnych przypadkach – na razie nikt tylko nie wie w jakich, tj. żądanie ilu wyroków stanowi już informację przetworzoną – trzeba wykazać się interesem publicznym aby taką informację uzyskać (vide: wyrok WSA w Warszawie – II SA/Wa 2041/06 – http://www.rp.pl/artykul/112685.html).

  14. Quake Says:

    @Ryszard: na razie o żadnych terminach w WSA nie słychać. W mojej ocenie raczej nikt nie będzie się spieszył z rozpatrywaniem sprawy w sytuacji gdy istnieje szansa na rozstrzygnięcie przynajmniej niektórych wątpliwości przez TK.

    Odnośnie udostępniania wyroków w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej: wilekorotnie występowałem o uzasadnienia orzeczeń w tym trybie, zarówno do NSA jak i poszczególnych WSA. NIGDY nikt nie żądał ode mnie wykazania jakiegość szczególnego interesu przy udostępnianiu tych uzasadnień (a uzasadnienia były przetwarzane bo usuwano z nich wszelkie dane osobowe, np. nazwiska). Natomiast konieczność uiszczania opłaty kancelaryjnej wydaje mi się zgodna z ustawą.

    Odnośnie osoby Piotra B. z Krakowa polecam bazę orzeczeń sądów administracyjnych:

    http://orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/do/doc?d=4DE834B89904711B559CAF3D9F7BD19C2F146659&sc=

    Klikając na kolejne linki wskazane jako „sygn. powiązane” można się sporo dowiedzieć na temat spraw, których uczestnikiem był ten pan.

    pozdrawiam

  15. Tomasz Waszczyński Says:

    Quake – słabo szukasz ;] Wniosek Prezesa SN jest tu:
    http://www.sn.pl/aktual/wniosek.TK.spor.kompetencyjny.pdf

  16. Quake Says:

    @Washko: dzięki, nigdy bym nie wpadł, że umieszczą to w dziale „z życia Sądu Najwyższego”. Okazuje się, że pani zajmująca się udostępnianiem informacji publicznej również tego nie wiedziała 😉

  17. Tomasz Waszczyński Says:

    Może nie ma dostępu do internetu w pracy? ;]

  18. Tomasz Waszczyński Says:

    A odnosząc się do tematu, to wniosek jest uzasadniony w bardzo interesujący sposób. Nie chodzi w nim bowiem o to, czy prezydent może czy nie może odmówić powołania sędziów, ale o to czy może badać zgłoszone kandydatury 🙂

  19. Quake Says:

    Dokładnie, odmowa powołania do pełnienia urzedu = negatywne zaopiniowanie kandydatur. Jest to w sumie uzasadnienie zbieżne z tym przedstawionym przez KRS we wniosku do I Prezesa SN. Jestem ciekaw co z tego ostatecznie wynikinie 😉

  20. Ryszard Says:

    No rzeczywiście uwziął się, to jakiś pieniacz. Zaznaczyłem organ z listy „Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego”, a tam same sprawy tego Piotra B. z Krakowa…he he i na dodatek wszystkie przegrane:) Zdziwiłbym się gdyby ktokolwiek z Prezesem NSA mógł w historii kiedykolwiek wygrać. To tak jakby pokonać w sporze Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. A gdyby coś takiego stało się w U.S.A. to by dopiero był szał:)

  21. Ryszard Says:

    Muszę przeprosić Pana Piotra B. z Krakowa. Napisałem wcześniej, że wszystkie jego sprawy są przegrane, a tymczasem po bliższym przyjrzeniu się stwierdzić należy, że tak nie jest. Jedna to: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/do/doc?d=D262B3AFD51071426F7533F8A52C31176184B333&sc=
    którą należy uznać za wygraną. A druga to:http://orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/do/doc?d=CD291D25380E1F00FA7B666C12E18A78760F3DA8&sc=
    która jest ewidentnie sprawą wygraną.
    Nie cofam dalszej wypowiedzi. Ale albo wcześniejsze sprawy mu nie wychodziły, albo w tej ostatniej wygranej miał świetnego adwokata.
    Swoją drogą to bardzo intrygujące, z tamtych spraw wynika, że to ewidentne pieniactwo, a tutaj coś takiego. Wygrać proces z Prezesem NSA przed NSA! To chyba się zdarzyło pierwszy raz w historii. Chyba, że to pomyłka. W system CBOSA zdarzają się bowiem omyłki.

  22. Quake Says:

    Ryszard: każdy zegar dwa razy na dobę pokazuje prawidłową godzinę 😉

    A na poważnie: te sprawy pokazują, że są jeszcze sądy w Warszawie (i nie tylko). To budujące, że nie ma znaczenia kto jest przeciwnikiem procesowym – liczą się po prostu argumenty merytoryczne.

  23. Ryszard Says:

    Ja jednak postaram się coś „poszperać” w tej sprawie. Po prostu nie chce mi się w to wierzyć. Skontaktuję się z kim trzeba i w poniedziałek będę miał cały podgląd:)

  24. Ryszard Says:

    Wiedziałem, że coś musi być nie tak.
    Piotr B. z Krakowa rzeczywiście przegrał wszystkie procesy.
    Ten, który wygrał to inny: mec. Piotr B. z Olsztyńskiego.
    Miałem nosa:)

  25. Quake Says:

    Co nie zmienia faktu, że dla wyniku sprawy nie ma znaczenia kto jest przeciwnikiem procesowym; równie dobrze może to być Prezes NSA.

  26. Ryszard Says:

    Racja, to jest świetny przykład dla żyjących „w poczuciu niesprawiedliwości”

  27. Ryszard Says:

    http://orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/do/doc?d=CD291D25380E1F00FA7B666C12E18A78760F3DA8&sc=

    Jest już uzasadnienie w systemie. Ciekawią mnie te podstawy, których nie uwzględniono. Nie bardzo rozumiem np. o co chodziło autorowi skargi kasacyjnej z tą analogią iuris z art. 3 par. 2 pkt 4 p.p.s.a. w opozycji do analogii legis z art. 264 par. 2 k.p.a. i koniecznością zastosowania tej drugiej.
    – albo –
    „Zgodnie z art. 49 ustawy  Prawo o ustroju sądów administracyjnych w zw. z art. 8 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym i w zw. z art. 9 ustawy  Prawo o ustroju sądów powszechnych (podwójne odesłanie) w zw. z art. 157 § 1 i art. 17 pkt 3 k.p.a., organem właściwym do stwierdzenia nieważności postanowienia Prezesa NSA jest Minister Sprawiedliwości”.

    To jest ciekawa koncepcja 🙂 🙂 🙂

  28. Quake Says:

    Po prostu – zdaniem autora skargi kasacyjnej – minister jest dobry na wszystko 😉

  29. maclawyer Says:

    No i co z uzasadnieniem wniosku I Prezesa SN w sprawie sporu kompetencyjnego KRA i Prezydenta ???
    Szeroko wypowiadałem się w sprawie odmowy powołania 9 osób na stanowiska sędziów (odpowiednio sędziów sądów wyższego stopnia), twierdząc stanowczo, że taka odmowa jest rażącym naruszeniem przez Prezydenta konstytucji. Kłopot w tym, że postanowienie Prezydenta RP w tym przedmiocie (z 3 stycznia b.r.) nie jest aktem normatywnym w ścisłym znaczeniu tego słowa – jest aktem stosowania prawa a takowych TK nie bada.
    Chociaż przy odpowiedniej interpretacji postanowienia Prezydenta mozna by dopatrzeć się w nim „materii normatywnej” – stąd moja ciekawość co do argumentacji wniosku I Prezesa SN. Czekam na publikację na Quak’u i pozdrawiam 🙂

  30. Quake Says:

    @maclawyer: witam, uzasadnienie tego wniosku jest już dostępne na stronie SN dlatego zrezygnowałem z jego opisywania na blogu. Z treścią wniosku można zapoznać się tutaj:

    http://www.sn.pl/aktual/wniosek.TK.spor.kompetencyjny.pdf

    Z treści uzasadnienia można wnioskować, że I Prezes SN upatruje sporu kompetencyjnego w tym, że postanowienie Prezydenta stanowi wyrażenie negatywnej opinii o kandadatach już wcześniej opiniowanych przez KRS. Innymi słowy: zachowanie Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej prowadzi do wydania rozstrzygnięcia w tej samej sprawie (tj. powtórnej oceny kandydata do urzędu sędziowskiego), w której działania podjęła wcześniej Krajowa Rada Sądownictwa.

    Jest to zatem próba rozwiązania problemu od zupełnie innej strony. Jakie będzie orzeczenie TK – naprawdę trudno przewidzieć. Pozdrawiam.

  31. maclawyer Says:

    @Quake: dzięki, za kilka dni szczegółowa analiza na MacLawye®

    🙂

  32. maclawyer Says:

    @Quake: Bardzo ciekawym zagadnieniem czysto teoretycznym będzie przeanalizowanie postanowienia Prezydenta w tej sprawie jako precedensu konstytucyjnego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: