Zadośćuczynienie za krzywdę – nowela

Zgodnie z nowelizacją kodeksu cywilnego z 11 kwietnia 2008r (tekst ustawy dostępny jest tutaj) w art. 446 dodaje się § 4 w brzmieniu:

„Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę”.

Zmiana ta stanowi ciekawy przykład powrotu do rozwiązania, które obowiązywało już na gruncie przedwojennego kodeksu zobowiązań. Zgodnie z art. 166 kodeksu zobowiązań sąd mógł przyznać najbliższym członkom rodziny poszkodowanego, którego śmierć nastąpiła wskutek uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, stosowną sumę pieniężną jako zadośćuczynienie za doznaną przez nich krzywdę. Regulacja ta dawała podstawę do zasądzenia zadośćuczynienia pieniężnego z powodu krzywdy polegającej na cierpieniach psychicznych, wywołanych utratą osoby bliskiej.

Podczas przygotowywania obowiązującego obecnie kodeksu cywilnego postanowiono zlikwidować możliwość przyznawania opisywanego zadośćuczynienia. Pewną rolę odgrywały wówczas argumenty zaczerpnięte z prawa porównawczego (prawo niemieckie i austriackie nie przewidywały takiego zadośćuczynienia). Jednakże – jak wskazuje się w literaturze przedmiotu – „decydujące znaczenie miało ugruntowanie się w świadomości społecznej zasady, że śmierć osoby najbliższej nie powinna być źródłem korzyści pieniężnych. Uzasadniona wydaje się teza, że suma pieniężna nie jest właściwym środkiem na otarcie łez najbliższych członków rodziny zmarłego, powołujących się w istocie na krzywdę, która dotknęła inną osobę. Dlatego budzi sprzeciw możliwość przyznawania w tej sytuacji zadośćuczynienia pieniężnego” (A. Szpunar, „Odszkodowanie za szkodę majątkową. Szkoda na mieniu i osobie”, s. 183).

Z biegiem czasu przywołane stanowisko zaczęło być w praktyce uważane za anachroniczne. W orzecznictwie coraz częściej przy zasądzaniu odszkodowania za szkody majątkowe na podstawie art. 446 § 3 k.c. stosowano przesłanki podobne do tych, stosowanych przy zasądzaniu zadośćuczynienia za krzywdę. Szczególnie istotny jest z tego punktu widzenia wyrok SN z dnia 30 czerwca 2004r (IV CK 445/03), w którym stwierdzono, że „znaczne pogorszenie sytuacji życiowej, o którym mowa w art. 446 § 3 k.c., obejmuje niekorzystne zmiany bezpośrednio w sytuacji materialnej najbliższych członków rodziny zmarłego (…), jak też zmiany w sferze dóbr niematerialnych, które rzutują na ich sytuację materialną. Sam ból, poczucie osamotnienia, krzywdy i zawiedzionych nadziei po śmierci dziecka nie stanowią podstawy do żądania odszkodowania. Jeśli jednak te negatywne emocje wywołały chorobę, osłabienie aktywności życiowej i motywacji do przezwyciężania trudności dnia codziennego, to bez szczegółowego dociekania konkretnych zdarzeń lub stopnia ich prawdopodobieństwa, można na zasadzie domniemania faktycznego (art. 231 k.p.c.) przyjąć, że pogorszyły one dotychczasową sytuację życiową osoby z najbliższego kręgu rodziny zmarłego.” Można zatem stwierdzić, że ewolucja orzecznictwa była jednym z czynników mających wpływ na dokonaną zmianę legislacyjną.

Co godne odnotowania, przyjęte w ustawie rozwiązanie nie tylko umożliwia przyznanie zadośćuczynienia obok odszkodowania, ale nie obwarowuje przyznania zadośćuczynienia żadnym szczególnym zastrzeżeniem. Innymi słowy, nie jest wymagane wystąpienie żadnych szczególnych okoliczności, które wskazują, że przyznanie zadośćuczynienia odpowiada względom słuszności. Takie zastrzeżenie było natomiast zawarte w pierwotnej wersji projektu przyjętej przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego. W toku późniejszych prac legislacyjnych słusznie podniesiono jednak (stanowiska Sądu Najwyższego i Krajowej Rada Sądownictwa), że takie ograniczenie możliwości przyznania zadośćuczynienia – wobec zmiany poglądów nauki prawa, jak i praktyki – byłoby niezasadne. W rezultacie z ograniczenia tego zrezygnowano i w uzasadnieniu projektu wskazuje się, iż „obecnie instytucja zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej nie jest już kontrowersyjna”. Można zatem powiedzieć, że historia zatoczyła koło.

Reklamy

Komentarzy 12 to “Zadośćuczynienie za krzywdę – nowela”

  1. zeen Says:

    Historia toczy koło,
    I jest wesoło….

  2. Torlin Says:

    Ja pewnie nie wiem, jak to jest w bardzo wielu sprawach, jak pisałem nie jestem prawnikiem. Ale tam, gdzie jest cała sprawa oparta na ubezpieczeniu, to nie powinno być żadnego zadośćuczynienia. Bo po coś w końcu człowiek się ubezpiecza.

  3. Olgierd Says:

    Jeszcze wcześniej — w l. 70-tych? wczesne 80-te? — było ciekawe orzeczenie SN nt. zabawek dla dziecka na otarcie łez, że wprawdzie socjalizm mówi tak, ale jednak jak się dziecko pobawi to mu będzie łatwiej.
    Tak, z tego wynika, że musi się dużo zmienić, żeby wszystko było jak dawniej.

    => Torlin: ale kto ‚się ubezpiecza’? Osoba, która poniosła krzywdę czy sprawca? Bo OC dla sprawcy jest tylko sposobem na znalezienie tych pieniędzy, zaś życiówka pokrzywdzonego nie może zwalniać sprawcy deliktu od odpowiedzialności.

  4. Quake Says:

    @zeen: czyli wkoło jest wesoło 😉

    @Torlin: zgadzam się z tym, co napisał Olgierd – jeśli ubezpieczony był sprawca, to rodzina może się domagać zadośćuczynienia od zakładu ubezpieczeń. Natomiast istnienie ubezpieczenia zmarłego nie zwalnia sprawcy od odpowiedzialności.

    @Olgierd: tego orzeczenia nie kojarzę, poszukam wieczorem – może znajdę. p.s.: chyba zmieniłeś ikonkę przy swoim nicku, prawda? 😎

  5. Jacobsky Says:

    Wszystko może zależeć od przyjętego konkretnego rozwiązania. W Quebeku można dochodzić odszkodowania z powodu śmierci lub utraty zdrowia na drodze cywilnej, i nie ma to nic wspólnego z odszkodowaniem prywatnym, choć zdarzało się, że sąd brał pod uwagę wysokość przysługującego ubezpieczenia prywatnego. Generalnie Quebek czy Kanada to nie Stany, gdzie za poparzenie się kawa w McDo można wyszarpać kilka milionów odszkodowania udowadniając, że na kubku z kawą nie było ostrzeżenia, iż kawa może być bardzo gorąca, a więc może poparzyć (teraz takie ostrzeżenia sa…).

    Znaczącym wyjątkiem jest ustawodawstwo regulujące odpowiedzialność z tytułu wypadków drogowych. Istniejący reżim drogowych ubezpieczeń obowiązkowych wyklucza dochodzenie odszkodowań z tytułu szkód na ciele/śmierci poniesionych w wypadku. Obowiązuje zasada nie szukania winnego (z punktu widzenia odpowiedzialności cywilnej), a więc wszystkie ewentualne powództwa padają z definicji. Szkody materialne regulują ubezpieczenia między soba. Odszkodowania dla poszkodowanych na zdrowiu/dla rodzin zmarłych płacone są z kasy ubezpieczeń drogowych (SAAB). Nie są to sumy wysokie, skalibrowane do określonych sytuacji zyciowych. SAAB płaci również za koszty leczenia, renty, itp.

    Pozdrowienia

  6. Quake Says:

    @Jacobsky: odpowiedzialność za spowodowanie wypadku drogowego to jest oczywiście inna para kaloszy 😉 Mówiąc szczerze przymierzam się do wpisu na ten temat więc na razie nie będę się teraz rozpisywał.

    p.s. czy ten kanadyjski SAAB ma jakąś stronę internetową? Bo mi w wyszukiwarce wyskakują same reklamy samochodów marki Saab 😉

  7. Jacobsky Says:

    Quake,

    sorry, nawet nie zauważyłem jak używany przeze mnie „polonizator” zmienił SAAQ na SAAB…

    oto adres (wersja angielska):

    http://www.saaq.gouv.qc.ca/en/index.php

  8. Torlin Says:

    Olgierdzie! Quake’u!
    Myślałem tylko i wyłącznie o OC sprawcy nieszczęśliwego zdarzenia, bo przecież to nie tylko chodzi o samochody, ale o chirurgów, architektów itp. Nie mówię o życiówce, bo ona jest dobrowolna i sprawca nic do tego nie ma.
    Ale nawet wracając do OC samochodowego to mówimy o nieszczęśliwym wypadku, a nie o przestępstwie kierowcy w rodzaju: pijaństwa, brawurowej jazdy ze zbyt dużą szybkością, pod wpływem narkotyków, przy wyprzedzaniu na trzeciego itp. Wtedy od tego jest OC sprawcy wypadku, nie powinno być żadnych odszkodowań. Dla mnie w ogóle ubezpieczenia to są „granice” oszustwa, wszystkie przepisy są tak napisane, żeby przypadkiem ktoś czegoś z tego nie zrozumiał, nie ma jasno powiedzianych zasad wypłat itp.

  9. Quake Says:

    @Jacobsky: dzięki za link.

    @Torlin: opisywana możliwość przyznania zadośćuczynienia członkom rodziny zmarłego dotyczyć będzie wyłącznie sytuacji, w których śmierć danej osoby jest wynikiem zawinionego działania sprawcy (np. kierowcy lub lekarza). Jest to tzw. odpowiedzialność deliktowa. Jeśli więc sprawca posiada ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, to członkowie rodziny zmarłego będą się mogli domagać zadośćuczynienia także od zakładu ubezpieczeń.

  10. Olgierd Says:

    Wyrok SN z dnia 7 października 1971 r. II CR 427/71 — na studiach mnie uczyli, że to była dość zasadnicza sprawa jeśli chodzi o socjalistyczne podejście do ‚otarcia łez pieniędzmi’.

    A obrazek, tak, ten jest bardziej adekwatny 😉

  11. Quake Says:

    W moim Lexie Omega jest tylko sama teza tego orzeczenia, w której mowa jedynie o kosztach z art. 444 k.c. 😦 Mam nadzieję, że w Maximie będzie coś więcej – sprawdzę to wieczorem.

  12. adwokat Says:

    Od jakiegoś czasu sądy przyznawały zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych-zerwanie więzi rodzinnych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: