Upadłość konsumencka

Całkiem niedawno Krajowa Rada Sądownictwa zajęła się poselskim projektem ustawy o przeciwdziałaniu niewypłacalności oraz o upadłości osoby fizycznej. Opinia KRS z 16 maja 2008 (tekst dostępny tutaj) zasługuje na uwagę gdyż pokazuje – do pewnego stopnia – jakość projektów, nad którymi czasami pracuje Sejm. W swojej opinii KRS wskazuje m.in.:

Krajowa Rada Sądownictwa negatywnie opiniuje projekt ustawy. Przedstawiony projekt w obecnym kształcie stanowić może jedynie bazę do dalszych prac nad systemem przeciwdziałania niewypłacalności konsumenckiej. Nie kwestionując potrzeby uregulowania materii przeciwdziałania niewypłacalności oraz upadłości osób fizycznych, która do tej pory nie była przedmiotem unormowania prawnego Krajowa Rada Sądownictwa stwierdza, że przedstawiony do zaopiniowania projekt ustawy jest niespójny wewnętrznie, sprzeczny logicznie, stanowi w przeważającej mierze wybiórcze powtórzenie przepisów ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. Nr 60, poz. 535 ze zm.), które z uwagi na odmienność problematyki upadłości podmiotów gospodarczych nie mogą mieć bezpośredniego zastosowania. Użyta w projekcie ustawy terminologia jest odległa od powszechnie stosowanej zarówno w prawie cywilnym jak i w prawie gospodarczym. W ocenie Krajowej Rady Sądownictwa podstawowe zastrzeżenia budzi systematyka projektu ustawy. O ile nazwy poszczególnych rozdziałów ustawy częściowo są do zaakceptowania, o tyle treść przepisów zawartych w tych rozdziałach jest wymieszana i niespójna logicznie. Poszczególne rozdziały zawierają przepisy o treści nieodpowiadającej ich tytułom. I tak dla przykładu przepisy dotyczące przesłanek ogłoszenia upadłości, procedury i przebiegu postępowania umieszczone są w rozdziałach dotyczących skutków ogłoszenia upadłości. Brak jest jasno usystematyzowanego toku postępowania likwidacyjnego oraz układowego, jak również wyraźnego podziału kompetencji pomiędzy organami postępowania. Przepisy dotyczące obu rodzajów postępowania upadłościowego są usytuowane w sposób alogiczny, co powoduje, że nie ma wyraźnego rozdzielania postępowania likwidacyjnego oraz układowego. W rezultacie powstają wątpliwości do jakiego rodzaju postępowania odnosi się konkretny przepis. Przyjęcie ustawy w proponowanym kształcie spowoduje chaos i konieczność przeprowadzenia licznych uściśleń, nowelizacji i interpretacji przez Sąd Najwyższy”.

Generalne przesłanie KRS jest czytelne: upadłość konsumencka tak, wypaczenia legislacyjne nie. Problem polega na tym, że w przypadku upadłości konsumenckiej diabeł tkwi w szczegółach, które mogą być dość swobodnie „obrabiane” w parlamencie. A jeśli dodatkowo weźmiemy pod uwagę, że oprócz poselskiego istnieje jeszcze projekt rządowy, to możemy przypuszczać, że przy wdrażaniu instytucji upadłości konsumenckiej wpadki legislacyjne nas prawdopodobnie nie ominą.

Advertisements

komentarzy 6 to “Upadłość konsumencka”

  1. Olgierd Says:

    Pocieszające, że ktoś wreszcie zwraca uwagę na systematykę. Czasem mnie szlag trafia jak widzę głupie normy i to jeszcze źle poukładane.

  2. Torlin Says:

    Kłania się jakość prawa. A jeżeli chodzi o poprawki poselskie po raz 654 twierdzę, że każda poprawka zgłoszona powinna mieć albo parafkę Biura Prawnego Sejmu, albo pisemne stwierdzenie wad lub negatywnych skutków jej wprowadzenia.

  3. Quake Says:

    Problem polega na tym, że w odniesieniu do wielu projektowanych przepisów Biuro Legislacyjne mówi wprost: takie rozwiązanie jest niekonstytucyjne albo w iiny sposób wadliwe. Ale parlamentarzystom to wcale nie przeszkadza w uchwalaniu takich przepisów – kto by tam się przejmował tym, co mówią prawnicy sejmowi…

  4. foma Says:

    Taa… Problem z właściwę systematyką nie występuje tylko w sejmie. Jak komuś robię z tego poważny zarzut, to patrzy na mnie bez zrozumienia, bo przecież wszystko tam jest napisane, tylko trzeba poszukać…

  5. Torlin Says:

    Quake’u!
    Dzisiaj w „Metrze” przeczytałem bardzo ciekawy króciutki artykuł
    http://www.emetro.pl/emetro/1,85648,5441594,Demonstracje_last_minute.html
    i mam podobne wątpliwości – w jaki sposób połączyć art. 1 ust. 1 ustawy: „Każdy może korzystać z wolności pokojowego zgromadzania się” z art. 2 „Wolność zgromadzania się podlega ograniczeniom przewidzianym jedynie przez ustawy, niezbędnym do ochrony bezpieczeństwa państwowego lub porządku publicznego oraz ochrony zdrowia lub moralności publicznej albo praw i wolności innych osób”. No właśnie, a co z demonstracjami ad hoc?

  6. Quake Says:

    Torlinie, cytuję za stroną internetową TK: 10 lipca 2008 r. o godz. 9.00 Trybunał Konstytucyjny rozpoznał pytanie prawne IV Wydziału Grodzkiego Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie dotyczące zwoływania zgromadzenia bez wymaganego zezwolenia.

    Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 52 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń jest zgodny z art. 57 Konstytucji. W pozostałym zakresie Trybunał umorzył postępowanie ze względu na zbędność wydania wyroku.

    Zgromadzenia organizowane na otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób wymagają uprzedniego zawiadomienia organu gminy właściwego ze względu na miejsce zgromadzenia. Trybunał Konstytucyjny, nie kwestionując tego obowiązku stwierdził, że brak zawiadomienia lub złożenie go bez zachowania przewidzianych ustawowo terminów nie może prowadzić automatycznie, w oparciu o art. 8 prawa zgromadzeń, do zakazu zgromadzenia. Niezgłoszenie zgromadzenia jest wyłącznie naruszeniem przepisów porządkowych. Nie powinno powodować uznania, iż samo „odbycie się” takiego zgromadzenia uzasadniało zakaz jego odbycia czy traktowanie zgromadzenia jako nielegalnego. Sąd pytający wyrażający wątpliwości wobec przepisu przewidującego ukaranie za wykroczenie organizatora (przewodniczącego) zgromadzenia (w wypadku, gdy chodzi o zgromadzenie spontaniczne) wydawał się zakładać, że zastosowanie kwestionowanego przepisu prowadzić może nieuchronnie tylko do ukarania obwinionego. Organ orzekający o wykroczeniu zawsze może ustalić, czy czyn w ogóle zawiera znamiona wykroczenia, a następnie, czy jest społecznie szkodliwy, w końcu, czy osoba podlegająca ukaraniu ponosi winę za swój czyn. Jeżeli przesłanki te nie będą spełnione, organizator (przewodniczący zgromadzenia) nie będzie ukarany. Trybunał Konstytucyjny, badając kwestionowany przepis nie znalazł argumentów za jego niezgodnością z Konstytucją. Skoro (czego sąd pytający nie kwestionuje) istnieje obowiązek zawiadomienia, niezbędna jest w takim wypadku norma, przewidująca odpowiedzialność za nieprzestrzeganie tego nałożonego ustawą obowiązku. Niedochowanie tego obowiązku nie może jednak powodować automatycznej odpowiedzialności organizatora czy osoby, która przewodniczy zgromadzeniu. Taka mechaniczna interpretacja kwestionowanego przepisu oznaczałaby ograniczenie konstytucyjnej wolności organizowania zgromadzeń pokojowych do zgromadzeń planowanych i organizowanych po zawiadomieniu właściwego organu, przynajmniej z trzydniowym wyprzedzeniem. Rolą sądu jest ocena, czy w danych okolicznościach istniała obiektywna możliwość zawiadomienia o zgromadzeniu, a w konsekwencji, czy są podstawy do ukarania osoby obwinionej w konkretnym wypadku. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego, nie ma natomiast podstaw do stwierdzenia, że generalnie kwestionowany przepis jest niezgodny z konstytucją.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: