Archive for Listopad 2008

Tzw. rzetelność dziennikarska

wtorek, 25 Listopad 2008

Zgodzić się trzeba z oceną Sądów obu instancji, że pozwani nie zachowali powyższych zasad [odpowiedzialności dziennikarskiej i umiaru – Q.] przy publikacji zarzutów dotyczących przebiegu sprawy tzw. strzelaniny w sądzie, wydanego w niej wyroku i ogólnej oceny sądu oraz sędziego. Podane przez nich fakty były nieprawdziwe, co szczegółowo wykazały Sądy. Nie były to fakty, których prawdziwości pozwani nie mogli zweryfikować przed publikacją artykułu. Zarówno w oparciu o dostępny im materiał zawarty w aktach tej sprawy, jak i publikacje prasowe z przebiegu procesu, których autorką była jedna z pozwanych, mogli z łatwością sami zweryfikować fakty, które zamierzali podać w artykule. Nie tylko tego nie uczynili, lecz świadomie przedstawili nieprawdziwe zarzuty w sposób nieprecyzyjny i stronniczy. Podkreślić przy tym trzeba, że w skardze kasacyjnej pozwani nie podważali oceny Sądów obu instancji, które stwierdziły nieprawdziwość i nierzetelność poszczególnych zarzutów dotyczących przebiegu procesu i wydanego wyroku. (…) pozwani w artykule nie zarzucili wymierzenia przez Sąd rażąco niskich kar, ani nie powołali się na stanowisko prokuratora, lecz zarzucili, iż sędzia bezpodstawnie oparł się na zeznaniach świadka incognito, co pozwoliło mu na orzeczenie o połowę niższych kar, niż żądane przez prokuratora. Jak słusznie oceniły Sądy, to stwierdzenie było nieprawdziwe, co wynika zarówno z treści uzasadnienia sądu w sprawie strzelaniny wskazującego, że sąd oparł się także na opinii balistycznej, jak i z porównania wysokości kar żądanych przez prokuratora z karami orzeczonymi przez sąd. Trafnie także Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę na to, że pozwani, publikując zarzuty dotyczące wyroku sądowego, powinni wiedzieć, że wymiar sprawiedliwości sprawowany jest przez niezawisły sąd, który między innymi powołany jest do rozstrzygania o tym, czy kary wnioskowane przez prokuratora jako oskarżyciela publicznego są słuszne. Wymierzenie przez sąd kary niższej niż żądał prokurator, jak również zmiana kwalifikacji czynu jest prawem sądu wynikającym z wykonywania wymiaru sprawiedliwości i samo w sobie nie można stanowić podstawy zarzutu niewłaściwego działania sądu, jak twierdzili pozwani, tym bardziej, że orzeczone kary niewątpliwie nie były o połowę niższe od żądanych przez prokuratora ani rażąco niskie, skoro po ponownym rozpoznaniu sprawy orzeczono kary jeszcze niższe. Słusznie też Sądy obu instancji uznały, że nie było żadnych podstaw do przedstawionej w artykule oceny, iż proces okazał się kompromitacją wymiaru sprawiedliwości, a sędzia jest „do wynajęcia”. Oceny takiej nie uzasadniały materiały, które wykorzystali pozwani przy pisaniu artykułu ani żadne inne materiały. Była ona całkowicie dowolna i bez uzasadnionej podstawy podważała zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Działanie pozwanych w tym zakresie było niewątpliwie bezprawne” (wyrok SN z 17 kwietnia 2008r, I CSK 543/07).

I tak się tylko zastanawiam: czy ten wyrok – wydany kilka lat po publikacji artykułu – daje zainteresowanemu jakąkolwiek satysfakcję? W mojej ocenie jest to klasyczny przykład sytuacji, w której konsekwencje naruszenia dóbr osobistych są po prostu nieodwracalne. I żadne sprostowanie lub przeprosiny tego nie zmienią.

Reklamy

Zmiany, zmiany, zmiany

poniedziałek, 17 Listopad 2008

W Sejmie trwają prace nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy – Prawo o adwokaturze, ustawy o radcach prawnych oraz ustawy – Prawo o notariacie (druk sejmowy nr 953, tekst projektu dostępny tutaj). Główne założenia projektu zostały przedstawione na posiedzeniu sejmowej Komisji Sprawiedliwości w dniu 08 października 2008r. W toku posiedzenia Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości stwierdził m. in.:

„Zmiany dotyczące naboru na aplikację są zatem głównie związane z – po pierwsze – ograniczeniem zakresu egzaminu na aplikację – zrezygnowano bowiem z weryfikowania wiedzy kandydatów na aplikantów z etyki i warunków wykonywania zawodów prawniczych. Po drugie – ograniczeniem na egzaminie wstępnym na aplikację liczby pytań testowych z 250 do 150, co wydaje się pomysłem nie do zakwestionowania, biorąc pod uwagę doświadczenia z dotychczas odbytych egzaminów. Po trzecie – obniżeniem progu punktowego uprawniającego do przyjęcia na aplikację, z obecnych 190 do 100 poprawnych odpowiedzi. (…) Po szóste – wprowadzeniem regulacji przewidującej podawanie do publicznej wiadomości wykazu tytułów aktów prawnych, których znajomość jest wskazana na egzaminie wstępnym. Otóż, tytułów aktów prawnych, a nie dziedzin prawa, co, w moim przekonaniu, będzie istotną zmianą jakościową i da kandydatom możliwość ogarnięcia materiału, bez stawiania ich w sytuacji zaskoczenia co do przedmiotu egzaminu wstępnego. (…) W zakresie zmiany formuły egzaminu [kończącego aplikację – Q.] planuje się, aby egzamin był przeprowadzany wyłącznie w formie pisemnej i składał się z pięciu części – w przypadku egzaminu adwokackiego i radcowskiego – lub trzech – w przypadku egzaminu notarialnego. (…) Rezygnacja z części ustnych na egzaminach zawodowych ma na celu wprowadzenie przejrzystych zasad zdawania tych egzaminów, usprawnienie ich przebiegu, jak również umożliwi dokonywanie weryfikacji ich wyników przez komisję odwoławczą. Rząd ostatecznie uznał, że jeżeli mówimy o należytym przygotowaniu osób do wykonywania zawodu zaufania publicznego, także (…) w zakresie poprawnego formułowania wystąpień ustnych, to nie jest to materia, która bezwzględnie powinna podlegać weryfikacji na końcowym egzaminie zawodowym. Miejscem na weryfikację bądź nabycie tych umiejętności jest, tak naprawdę, aplikacja prowadzona przez samorząd bądź szkolenie przed egzaminem zawodowym prowadzone w formach poza-aplikacyjnych.”

Motywacja leżąca u podstaw projektu wydaje się być zatem dość czytelna: egzaminy mają być prostsze. Wydaje się, że skoro priorytetem jest duża „zdawalność” egzaminu, to być może dobrym rozwiązaniem byłoby wcześniejsze publikowanie wszystkich pytań, które mogą się pojawić na egzaminie. Wówczas kandydaci na aplikantów byliby egzaminowani – jak to określił Podsekretarz Stanu – bez stawiania ich w sytuacji zaskoczenia co do przedmiotu egzaminu.

Jednocześnie póki co autorzy projektu wydają się nie dostrzegać, że prace nad opisywanym projektem ustawy nie są skoordynowane z pracami nad projektem ustawy o państwowych egzaminach prawniczych. W jednej z opinii prawnych sporządzonych na zlecenie Biura Analiz Sejmowych zasadnie wskazuje się, że:

niewątpliwym faktem jest popieranie przez Ministerstwo Sprawiedliwości projektów dwóch aktów prawnych, o zakresie zbieżnym, które znajdują się na różnych etapach prac legislacyjnych. Projekt będący przedmiotem niniejszej ustawy jest przedmiotem prac w komisji parlamentarnej. Projekt ustawy o państwowych egzaminach prawniczych jest z kolei poddawany konsultacjom społecznym. (…) W sytuacji kiedy Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało i promuje rozwiązania ustawowe, które idą o wiele dalej niż ustawa będąca przedmiotem niniejszej opinii, powstaje pytanie jaki jest sens dalszego prowadzenia prac nad ustawą objętą drukiem sejmowym nr 953. Można sobie bowiem wyobrazić sytuację, w której Sejm RP uchwala niniejszą ustawę (i na jej podstawie określa sposób organizowania egzaminów i wpływ samorządów zawodowych na ich kształt), a następnie kilka miesięcy później uchwala ustawę, która kompleksowo reguluje taką samą kwestię. Takie podejście nie wpływa dobrze na jakość tworzonego prawa, a także nie zapewnia stabilizacji w tej dziedzinie prawa. Tymczasem w tej dziedzinie prawa stabilność prawa jest szczególnie ważna, zważywszy problemy na jakie napotykają absolwenci wydziałów prawa w zakresie przyjęcia na aplikacje prawnicze czy też uzyskania uprawnień zawodowych”.

Warto przypomnieć, że według projektu ustawy o państwowych egzaminach prawniczych miałaby ona wejść w życie 1 lipca 2009r natomiast opisywana tu ustawa ma wejść w życie po upływie 14 dni od jej publikacji. W związku z tym niektóre z przepisów, nad którymi obecnie zaczyna pracować Sejm staną się nieaktualne już w momencie wejścia w życie ustawy o państwowych egzaminach prawniczych (tj. 01 lipca 2009r).

Słowotok

czwartek, 13 Listopad 2008

Jestem świeżo po lekturze postanowienia NSA z 05 marca 2008r (II FSK 1070/07). Z uzasadnienia tego orzeczenia wynika, że strona w skardze kasacyjnej postanowiła zarzuty, które śmiało można określić jako totalne. Skarżący zaskarżył w całości postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (III SA/Wa 548/07), któremu zarzucił m.in. naruszenie:

„- art. 2, art. 32 ust. 1-2, art. 45 ust.1, art. 77 ust. 2, art. 91 ust. 1, art. 175 ust. 1, art. 184, art. 217 w związku z art. 7, art. 8 ust. 2, art. 87 ust. 1 ustawy z dnia 2 kwietnia 1997 r. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483) w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy przez odmowę i zaniechanie zastosowania, uwzględnienia, nieprzestrzeganie, nierespektowanie przez naruszenie zasady demokratycznego państwa prawnego i pozbawienie skarżącego prawa do sądu administracyjnego, prawa i wolności do sądowej ochrony prawnej: naruszonego prawa, porządku prawnego, pewności prawnej, bezpieczeństwa obrotu prawnego, praw człowieka skarżącego przed stosowaniem wymuszającej samowoli podatkowej i administracyjnej bez podstawy prawnej i nierówne traktowanie skarżącego wobec prawa stosując dyskryminację społeczną, pozbawienie skarżącego prawa i wolności do rzetelnego jawnego rozpatrzenia oprawy administracyjnej przez bezstronny i niezawisły sąd administracyjny, z pozbawieniem skarżącego prawa do możności dochodzenia swych praw i ochrony prawnej przed sądem administracyjnym naruszone przez odmowę i zaniechanie dokonania kontroli sądowej działalności wykonywania administracji publicznej w zgodności z prawem i odmowę sprawowania wymiaru sprawiedliwości wskazując na sprzeniewierzenie się niezawisłości sędziowskiej;
– art.3 § 1, art. 10, art. 141 § 4, art. 273 § 1 pkt. 2, § 2, art. 274, art. 275, art. 279, art. 280 § 1-2 w związku z art. 277, art. 281, art. 246 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm) w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy przez odmowę i zaniechanie zastosowania, nieuwzględnienie, nieprzestrzeganie, nierespektowanie, błędną, niewłaściwą interpretację, nadinterpretację, błędne niewłaściwe zastosowanie i bezpodstawne odrzucanie uzasadnionej skargi skarżącego o wznowienie postępowania sądowego i pozbawienie skarżącego prawa do sądu administracyjnego, pozbawienie skarżącego prawa do sądowej ochrony prawnej: porządku prawnego, pewności prawnej, bezpieczeństwa obrotu prawnego, praw człowieka przed samowolą administracyjną i podatkową prowadzoną z urzędu bez podstawy prawnej (…).”

Powyższe zarzuty najwyraźniej nie zrobiły na sędziach większego wrażenia. Swoje krótkie uzasadnienie NSA kwituje bowiem stwierdzeniem: „skarga kasacyjna oprócz żenującego poziomu nie zawiera uzasadnionych podstaw”. Poraz kolejny potwierdza się zatem teza, że ilość nie zawsze przechodzi w jakość. Być może dzięki temu orzeczeniu ta stara prawda się upowszechni?

Kropla drąży skałę

środa, 5 Listopad 2008

.

Kilka miesięcy temu pisałem tutaj o moich wątpliwościach dotyczących celowości utrzymywania w obecnym kształcie art. 67 ustawy – Prawo o adwokaturze. Wątpliwości te skłoniły mnie do napisania w tej sprawie do RPO. Dziś otrzymałem odpowiedź zawierającą m.in. kopię pisma Ministra Sprawiedliwości skierowanego do Rzecznika w tej sprawie. W piśmie tym Minister stwierdza:

 

„W odpowiedzi na pismo z dnia 19 września br., nr RPO-579495-I/08/KŁ, dotyczące celowości regulacji zawartej w art. 67 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze (Dz. U. z 2002 r. Nr 123, póz. 1058, z późn. zm.), uprzejmie przedstawiam następujące stanowisko.

W myśl art. 67 ustawy – Prawo o adwokaturze, osoby, które wykonywały zawód sędziego lub prokuratora, nie mogą w ciągu dwóch lat od zaprzestania wykonywania tego zawodu wykonywać zawodu adwokata w okręgu tej izby adwokackiej, w której zajmowały powyższe stanowisko. Zakaz ten nie dotyczy sędziów Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Stanu, Sądu Najwyższego, sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz prokuratorów Prokuratury Krajowej.

Jednocześnie należy dostrzec, iż przepisów kreujących podobny zakaz nie zawiera ustawa z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 123, póz. 1059, z późn. zm.). Z uwagi na powyższe, podjęto działania legislacyjne zmierzające do ujednolicenia przepisów w przedmiotowej sferze. W myśl art. 1 pkt 5 rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo o adwokaturze, ustawy o radcach prawnych oraz ustawy – Prawo o notariacie, uchyla się art. 67 ustawy – Prawo o adwokaturze. W uzasadnieniu projektu stwierdza się, iż „zasadne jest także uchylenie art. 67 ustawy – Prawo o adwokaturze, który stanowi, że osoby, które wykonywały zawód sędziego lub prokuratora nie mogą w ciągu dwóch lat od zaprzestania wykonywania zawodu wykonywać zawodu adwokata w okręgu tej izby adwokackiej, w której zajmowały powyższe stanowisko. Należy zauważyć, iż w ustawie o radcach prawnych nie ma takiego ograniczenia w stosunku do radców prawnych, a z uwagi na coraz bardziej zbliżające się zakresy kompetencyjne obu zawodów, nie znajduje uzasadnienia tak rozbieżne traktowanie tych dwóch grup zawodowych. Wskazać należy, iż zakaz wynikający z omawianego przepisu, nie dotyczy sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Trybunału Stanu, Sądu Najwyższego, sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz prokuratorów Prokuratury Krajowej. Wynika to z faktu, że gdyby ten zakaz także ich obejmował, nie mogliby, po zrzeczeniu się funkcji sędziego czy prokuratora, wykonywać zawodu adwokata na terenie całego kraju. Skoro jednak przepisu tego nie stosuje się wobec enumeratywnie wymienionych w art. 67 sędziów i prokuratorów, którzy tak samo, jak inni sędziowie, mają kontakt z aktami sądowymi, niejednokrotnie w bardzo istotnych i skomplikowanych pod względem procesowym sprawach, to brak jest argumentów przemawiających za utrzymaniem obowiązującego stanu prawnego w omawianym zakresie”.

Pragnę poinformować, iż projekt ustawy jest obecnie przedmiotem prac parlamentarnych (druk nr 953). W dniu 8 października br. był on rozpatrywany przez Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu RP, a następnie został skierowany do prac we właściwej podkomisji nadzwyczajnej.”

 

Jak widać pesymistyczna wizja Komisarza zawarta w jednym z komentarzy do mojego lutowego wpisu – póki co – nie sprawdziła się. Ale być może wszystko dopiero przed nami…