Wraca stare?

Przedmiotem prac parlamentarnych stał się obecnie kolejny projekt zmian w kodeksie karnym (tekst projektu tutaj). Spośród wielu zawartych w projekcie propozycji zmian omówię tutaj tylko jedną, dotyczącą wprowadzenia nowego środka karnego (zainteresowanym polecam zaś propozycję dotyczącą dodania do kodeksu karnego art. 199a). Projekt zmierza do rozszerzenia katalogu środków karnych (art. 39 k.k.) o środek w postaci pozbawienia praw rodzicielskich lub opiekuńczych. W myśl projektu konieczne jest wprowadzenie do kodeksu karnego nowego przepisu (art. 40a) o następującym brzmieniu:

 

„§ 1. Sąd może orzec pozbawienie praw rodzicielskich lub opiekuńczych w razie skazania za przestępstwo przeciwko rodzinie i opiece albo za inne przestępstwo popełnione na szkodę małoletniego lub osoby pozostającej pod opieką albo we współdziałaniu z nimi.

§ 2. W razie orzeczenia środka karnego, o którym mowa w § 1, odpis wyroku przesyła się właściwemu sądowi rodzinnemu.”

 

Uzasadnienie do opisywanego projektu ustawy wskazuje, że „brak decyzji sądu karnego skutkującej pozbawieniem sprawcy przestępstwa takich praw staje się w odczuciu społecznym niezrozumiałym zaniechaniem, i częstokroć na bazie obowiązującego stanu prawnego może być odczytywany jako przejaw kunktatorstwa sądu karnego bądź skłonności sędziego do cedowania obowiązków na inne organy, względnie dowód zupełnej nieracjonalności systemu prawnego, uniemożliwiającego podejmowanie skutecznych i szybkich działań w celu ochrony praw osób najsłabszych”. Odnosząc się do zaproponowanego rozwiązania legislacyjnego ograniczę się do trzech uwag. Po pierwsze, kierowanie się przy wprowadzaniu do kodeksu karnego zmian legislacyjnych pojęciem „odczucia społecznego” jest sporym nieporozumieniem. W  odczuciu społecznym złodzieje zapewne powinni być karani odcięciem ręki ale to jeszcze nie jest powód aby tego typu karę próbować wprowadzić do kodeksu. Po drugie, uzasadnienie projektu konsekwentnie przemilcza, że niemal identyczne rozwiązanie funkcjonowało w czasie obowiązywania kodeksu karnego z 1969r. Nowy kodeks karny zlikwidował zaś możliwość orzekania przez sąd karny kary dodatkowej w postaci pozbawienia praw rodzicielskich lub opiekuńczych – i stało się tak nie bez powodu. U podstaw tej decyzji leżało przekonanie, że zagadnienia dotyczące praw rodzicielskich powinny być rozstrzygane wyłącznie przez wyspecjalizowane sądy rodzinne. Doprawdy trudno stwierdzić dlaczego pozostawienie rozstrzygnięcia o prawach rodzicielskich sądowi rodzinnemu miałoby być postrzegane „jako przejaw (…) skłonności sędziego do cedowania obowiązków na inne organy”. Na tej samej zasadzie można by postulować aby sąd karny mógł orzekać np. o uchyleniu decyzji administracyjnych, które zostały wydane na skutek popełnienia przestępstwa. Po cóż bowiem cedować tego typu sprawy na organy administracji publicznej? Przecież sąd karny mógłby to zrobić z łatwością, prawda? Po trzecie, nawet wprowadzenie do kodeksu omawianego przepisu – co zapewne nie nastąpi – niewiele zmieni gdyż orzeczenie opisywanego środka karnego będzie tylko fakultatywne („sąd może orzec”). Identycznie rozwiązanie istniało zresztą w kodeksie karnym z 1969r i co ciekawe sądy karne w znakomitej większości wypadków tej kary dodatkowej nie orzekały, kierując wnioski o pozbawienie praw rodzicielskich właśnie do sądów rodzinnych. Był to zresztą jeden z powodów rezygnacji z przeniesienia tej instytucji do nowego kodeksu karnego.

Odpowiedzi: 7 to “Wraca stare?”

  1. basia Says:

    Cudna sprawa – nawiązania do późnego Gomułki!…

    Ano właśnie: ‚bezkompromisowość’, twardość, wyrazistość… Publisia to wciąż kupuje, zwłaszcza zanim zapyta ‚a w praktyce?’. Albo – zanim dostrzeże w najbliższym otoczeniu jakiś wynaturzony przejaw zastosowania (jeśli zaostrzenie wchodzi w życie).

    Tylko jak edukować do spokoju, do przekonania, iż prawo to cała skomplikowana struktura… tkanka nawet?…

  2. Quake Says:

    Myślę, że autorzy projektu zdają sobie sprawę, że efekty wejścia tego przepisu w życie będą niedostrzegalne. Ale nie o to przecież chodzi. Chodzi o pokazanie w mediach, że to właśnie dzięki nam przestępcy stracą prawa rodzicielskie.

  3. pak4 Says:

    Ano racja.

    A przy tym można zapytać, jak długa jest pamięć historyczna. Nie wielkich spraw, które podtyka pod nos telewizja, ale właśnie argumentów, które już padły, rozwiązań, z których się wycofano jako wadliwych.

  4. Torlin Says:

    Ja zawsze się boję precedensów amerykańskich, że pod byle pozorem sądy zabierają dzieci rodzicom.

  5. zeen Says:

    Tysiąc czterysta dziewięćdziesiąte drugie odkrycie Ameryki 😆

  6. foma Says:

    Tylko czy zabranie praw rodzicielskim powinno być nazywane karą?

  7. Quake Says:

    @PAK: jak widać pamięć ta nie trwa zbyt długo😐

    @Torlin: i to jest jeden z argumentów za przekazaniem tych spraw sądom rodzinnym, które „znają temat”😎

    @zeen: a myślałem, że do trzech razy sztuka…😉

    @foma: święte słowa, Panie Komisarzu, święte słowa🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: