Nowelizacja k.k. niekonstytucyjna

Właśnie dziś Trybunał Konstytucyjny zakończył rozpoznawać pytanie prawne Sądu Apelacyjnego w Krakowie dotyczące swobody orzekania przez sędziego o wymiarze kary za przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu. Trybunał orzekł, że art. 1 pkt. 15 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny jest niezgodny z art. 118 ust. 1 i art. 119 ust. 1 i 2 konstytucji przez to, że został uchwalony przez Sejm bez dochowania trybu wymaganego do jego wydania. Uzasadniając swoje orzeczenie TK stwierdził, że w badanej sytuacji proces legislacyjny zmierzający do uchwalenia przepisu nadającego art. 148 § 2 k.k. nowe brzmienie był dotknięty uchybieniami kolidującymi z wymogami wynikającymi z art. 118 ust. 1 oraz art. 119 ust. 1 i 2 konstytucji w zakresie płynących z nich wymogów dotyczących dopuszczalnych poprawek.

To orzeczenie nie jest zbyt dużym zaskoczeniem dla każdego, kto analizował proces legislacyjny dotyczący tego przepisu. Niemal dokładnie rok temu pisałem na tym blogu, że „już z samych tylko przyczyn formalnych – niezależnie od zarzutów merytorycznych – przepis ten powinien zostać uznany za niekonstytucyjny.” No i ostatecznie wyszło na moje😉 Ciekawy jestem jak się teraz czuje obecny RPO, który wycofał z Trybunału wniosek swojego poprzednika dotyczący tej sprawy. Gdyby nie to posunięcie, to niekonstytucyjność omawianego przepisu zostałaby zapewne stwierdzona już dużo wcześniej.

W omówieniu wyroku na stronie internetowej Trybunału brak jest wzmianki dotyczącej skutków opisywanego orzeczenia. Wydaje się jednak, że składanie wniosków o wznowienie postępowań karnych już zakończonych skazaniem na podstawie art. 148 § 2 nie jest wyłączone. Nie jest natomiast jasne czy uznanie znowelizowanego przepisu za niekonstytucyjny powoduje automatycznie, że wracamy teraz do stanu prawnego sprzed nowelizacji.

Odpowiedzi: 14 to “Nowelizacja k.k. niekonstytucyjna”

  1. Eryka Says:

    To by był dopiero komfort gdyby stwierdzenie niekonstytucyjności przepisu pozwalało wrócić do poprzedniego uregulowania.Przy stwierdzeniu niekonstytucyjności art 247kpk też powiało grozą tym bardziej,że był to przpis pierwotny tego kodeksu, no mozna by jescze wrócić do kodeksu z 1932 albo z 1964roku;).

  2. olgierd Says:

    Eryko, niestety czasem TK pozwala sobie na takie uwagi. Na szczęście dotyczy to sytuacji, kiedy uchylał przepisy uchylające jakieś przepisy — uchylając zatem uchylenie przywracał wcześniejsze normy — aczkolwiek i tak uważam to za lekkie nadużycie.

  3. Quake Says:

    Tja, Trybunał może wszystko – nawet wskrzeszać uchylone przepisy😉 Ale tez uważam to za przegięcie.

  4. pak4 Says:

    Myślę, że nie ma co interesować się odczuciami RPO. (No, ale Państwo tego nie robią, tylko zajmują się ciekawszą kwestią😉 )

  5. basia Says:

    Odczucia konkretnego RPO to jedno, ale (potencjalne) ucieranie się zwyczaju takiego a nie innego słownego ingerowania – to drugie…

  6. Quake Says:

    @PAK: myślę, że w ogóle nie ma co się zajmować obecnym RPO😉

    @Basia: pełna zgoda!🙂

  7. zeen Says:

    A wy se zawijata te złotka i sreberka i macie w dupie. Gratuluję i żyjta jak lubita …

  8. Torlin Says:

    Kto? Świstak?

  9. zeen Says:

    Torlinie, jesteś z innej bajki…

  10. foma Says:

    Za siedmioma kodeksami, za siedmioma ustawami, siedział sobie pewien skryba i próbował wydziergać rozporządzenie, które już sześć lat czekało na wydanie. W międzyczasie skryba wydał córkę za mąż i rozporządził, by po jego śmierci nie pytać konkretnych i przypadkowych RPO o odczucia z powodu niewydania tego trefnego rozporządzenia…

  11. Boguś W. Says:

    Wznowienie postępowania na podstawie art. 540 par. 2 k.p.k. – paru mafiozów się ucieszy😉

    Ciekawe, co teraz zrobi Sejm. To znaczy: czy uchwali to samo „po bożemu”, bo jeśli tak, to ręce opadną…

  12. Quake Says:

    Specjalistą od pisania bajek jest pewien poseł

    p.s. @Boguś: ależ oczywiście, że uchwalą to samo – nie mam co do tego wątpliwości😐

  13. Zodndrak Says:

    O ile zgadzam się, że TK powinien pełnić rolę negatywnego ustawodawcy, o tyle nie jestem pewien, jaki skutek powinno mieć uchylenie przepisu ustawy o zmianie ustawy. Czy nie jest tak, że skoro uchyla się przepis zmieniający, a nie zmieniany, to wraca wersja poprzednia? Nie wynika to wprost z ustawy, ale takie rozwiązanie pozwalałoby na unikanie luk w prawie, a jednocześnie, ponieważ poprzednia wersja wracałaby niejako automatycznie udało by się uniknąć zarzutów o tym, że TK stanowi prawo.

    Z drugiej strony, taka interpretacja może rodzić inne problemy (np. w przypadku ciągu następujących po sobie niekonstytucyjnych zmian, które trzeba by skarżyć po kolei, niejako „od tyłu”), a poza tym, nie daje się chyba pogodzić z zasadą lex posterior derogat legi priori i prowadzi do wniosku, że zmienione przepisy gdzieś tam obowiązują potencjalnie.

    Jednak, z jeszcze innej strony, nieprzyjęcie takiej interpretacji może prowadzić do jakichś trudnych do opanowania skutków (np. uchylenie jakiejś nowelizacji art. 5 kpk powodowałoby, że kpk nie zawierałby jednej z podstawowych gwarancji, w związku z czym TK w wypadku jakiejś następnej skargi musiałby chyba uchylić cały kpk, bo art. 5 po prostu by w nim nie było, a TK nie mógłby go dopisać).

  14. Quake Says:

    Zodndrak: ano właśnie, problem istotnie jest🙂 Osobiście – uwzględniając wszystkie plusy i minusy takiego rozwiązania – opowiadam się jednak za poglądem, zgodnie z którym uchylenie nie powoduje „odżycia” wersji poprzedniej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: