Elektroniczny protokól

Na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości można zapoznać się z projektem nowelizacji procedury cywilnej (i tylko cywilnej) wprowadzającym tzw. elektroniczne protokoły (tekst projektu tutaj). W mojej ocenie jest to kolejny przykład projektu, który za wszelką cenę stara się znowelizować instytucję, która funkcjonuje całkiem dobrze. Po lekturze projektu nasuwają się m.in. następujące wątpliwości:

  1. Zgodnie z uzasadnieniem projektu „w pierwszym roku po wejściu w życie ustawy, to jest w roku 2010 wydatki wyniosą 80 mln zł, a w ciągu kolejnych dwu lat  170 mln zł”. Powstaje pytanie w jaki sposób wyliczono te kwoty i czy naprawdę pieniędzy tych nie można spożytkować inaczej?
  2. W uzasadnieniu projektu (w samym projekcie nie ma o tym słowa) stwierdza się, że „protokół elektroniczny (…) jest przechowywany na właściwym serwerze”. W związku z tym stwierdzeniem nie jest jasne czy Ministerstwo planuje utworzenie jednego centralnego serwera, na którym przechowywane będę wszystkie protokoły, czy też może każdy sąd posiadać będzie własny serwer. Nie są również jasne skutki prawne awarii takiego serwera.
  3. Nie jest dla mnie jasne jak ma wyglądać udostępnianie stronom kopii lub odpisów protokołu elektronicznego. Uzasadnienie projektu ogranicza się do stwierdzenia, że „uregulowania wymagają czynności udostępniania takiego zapisu. Dokonane to zostanie poprzez zmianę rozporządzenia – Regulamin urzędowania sądów powszechnych.” Póki co projektu nowelizacji rozporządzenia nie ma. W każdym razie – o ile dobrze rozumiem – elektroniczny protokół wymusi zamontowanie w sądach urządzeń umożliwiających odtwarzanie zapisu audio i wideo (nie można przecież wymagać aby strony posiadały takie urządzenia).
  4. Protokół elektroniczny – wbrew temu, co sądzą autorzy projektu – znacząco wydłuży pracę wszystkich osób, które zamierzają skorzystać z takiego protokołu (w szczególności sędziów i pełnomocników). Po pierwsze, nie przekonuje mnie argument, że „obecny poziom rozwoju techniki zapewnia już niezbędne urządzenia, dzięki którym znalezienie nagranego fragmentu wypowiedzi osoby słuchanej lub oglądanej podczas rozprawy/czynności protokołowanej niekoniecznie wymaga obejrzenia (przesłuchania) całości protokołu elektronicznego (a więc nagrania audio lub audiowideo). (…). Aktualnie każdy program do odtwarzania plików audio lub audiowideo umożliwia przesuwanie treści w obydwie strony, na ogół przy różnych prędkościach wybieranych przez użytkownika”. Po drugie, każdy kto pracował kiedykolwiek z aktami wie, że wielokrotnie zachodzi konieczność dosłownego zacytowania określonego fragmentu wypowiedzi (np. świadka). Obecnie sprowadza się to do przepisania konkretnego zdania z protokołu. W przypadku stosowania protokołu elektronicznego konieczne będzie wielokrotne odtwarzanie tej samej wypowiedzi w celu jej dokładnego zapisania.
  5. Wydłużeniu ulegnie również czas rozpoznawania środków zaskarżenia. Do tej pory wystarczające było zapoznanie się przez sąd drugiej instancji m.in. z protokołem zawierającym zapis wszystkich istotnych zdarzeń, które nastąpiły przed sądem pierwszej instancji. W myśl nowych przepisów konieczne będzie odsłuchanie całości protokołów zawierających dosłowny zapis całych rozpraw odbytych przed sądem pierwszej instancji. W efekcie czas zapoznania się z protokołami elektronicznymi będzie równy łącznemu czasowi wszystkich posiedzeń pierwszoinstancyjnych.

Oczywiście nie są to wszystkie wątpliwości związane z przygotowanym projektem. Dlatego mam nadzieję, że ten projekt pozostanie wyłącznie w sferze planów Ministerstwa.

Odpowiedzi: 15 to “Elektroniczny protokól”

  1. foma Says:

    A nie da się z tego projektu wyłuskać czegoś dobrego? Bo istnienia wersji elektronicznej wcale bym aż tak bardzo nie potępiał. Może odsłuchanie nagrania nie jest zbyt fortunne, ale istnienie obok audio/wideo oficjalnej wersji tekstowej już podąża za światem. No i niektóre techniczne kwestie to raczej sfera rozporządzeń, nie ustawy.
    A na koniec, „tutaj” nie działa…

  2. Quake Says:

    „A nie da się z tego projektu wyłuskać czegoś dobrego?”

    Nie, nie da się. I już🙂

    „istnienie obok audio/wideo oficjalnej wersji tekstowej już podąża za światem.”

    Projekt – poza wyjątkowymi sytuacjami (decyzja prezesa sądu) – nie przewiduje tworzenia wersji tekstowej. My być tylko wersja elektroniczna.

    „niektóre techniczne kwestie to raczej sfera rozporządzeń, nie ustawy.”

    Zgoda ale ramy dla tych „kwestii technicznych” musi tworzyć ustawa. Ustawa nie może być wyłącznie blankietowym upoważnieniem do dowolnego regulowania określonych spraw w rozporządzeniu.

    „A na koniec, “tutaj” nie działa…

    Już działa🙂

  3. Tomasz Waszczyński Says:

    Dokładnie widać, że autorzy tego projektu w życiu nie pisali uzasadnień na podstawie obszerniejszych zeznań świadków ani nie sporządzali środków odwoławczych. Aż mi się nie chce tego projektu komentować, bo jest tak absurdalny, że się to w głowie nie mieści.
    No i ciekawe gdzie, przy istniejących gigantycznych problemach lokalowych, szczególnie w dużych miastach, ludzie będą mieli słuchać tych wszystkich protokołów. Przecież trzeba będzie do tego albo specjalnych kabin, albo słuchawek z jakimś interfejsem do obsługi nagrań. O ile SO Wrocław ma specjalną czytelnię (choć z pewnością za małą, gdyby trzeba było słuchać rozpraw), to już sądy rejonowe nie mają takich udogodnień i tak jest pewnie w większości przypadków.

    A dla przyspieszenia spraw, to trzeba zacząć od drugiej strony i zacząć nagrywać nie rozprawy sądowe, ale przesłuchania na policji i prokuraturze. Wówczas można byłoby zrezygnować z odczytywania protokołów w sprawach karnych (wiem – projekt tego nie dotyczy, ale to też dowód na indolencję autorów, bo w sprawach cywilnych nieprawdziwe protokoły są znacznie mniejszym problemem) i zaoszczędzić masę czasu.

  4. Boguś W. Says:

    To teraz nie tylko sądy będą właściwe, ale serwery też? Fajnie! I będzie można czytać protokoły wspak – dowiemy się, czy pozwany o zachowek słuchany od tyłu nie mówi „Szatan!”… Ja nie wiem, co Panowie Mecenasi mają do tych propozycji😉

  5. Zodndrak Says:

    Zgadzam się z Quake i Tomaszem Waszczyńskim. Jak piszę apelację to mogę sobie protokół przelecieć wzrokiem, znaleźć odpowiedni fragment itd. Teraz będę musiał tego słuchać? Przecież czytam szybciej niż ludzie mówią.

    Poza tym, postanowienia czy zarządzenia też będą w tym protokole? Średnio sobie wyobrażam pisanie w apelacji, że sąd oddalił wniosek dowodowy w 34 minucie protokołu nr 3 co stanowiło naruszenie itd.

    Poza tym autorzy projektu zapominają, że w praktyce procedura cywilna jest pisemna. Teraz będzie w tym wyłom. Akta będą składać się z pism procesowych, zwrotek, postanowień i mp trójek😉

  6. Quake Says:

    @Washko: „widać, że autorzy tego projektu w życiu nie pisali uzasadnień na podstawie obszerniejszych zeznań świadków ani nie sporządzali środków odwoławczych”

    A to akurat jest problem dotyczący wielu nowelizacji – po prostu są pisane albo przez teoretyków albo przez polityków, którzy nie mają pojęcia o rzeczywistości sądowej.

    @Boguś W.: no tak, pod tym kątem nowe rozwiązania są zaiste ciekawe😆

    @Zodndrak: Ależ autorzy doskonale wiedzą o pisemności procedury. W uzasadnieniu projektu wskazuje się wprost: „w doktrynie częstokroć są podnoszone argumenty, że wyeliminowanie pisma z postępowania cywilnego nie jest możliwe. Niewątpliwie w najbliższej przyszłości całkowite wyeliminowanie na pewno nie nastąpi. Jednakże, częściowe zastąpienie tradycyjnej formy utrwalania poszczególnych czynności procesowych przy wykorzystaniu nowoczesnych rozwiązań technologicznych jest na obecnym poziomie rozwoju nie tylko możliwe, ale przede wszystkim niezbędne.”

    I co powiedzieć na takie dictum?😐

  7. pak4 Says:

    😯
    A dlaczego ‚protokół elektroniczny’ to audio i video (dźwięk i obraz😉 ), a nie właśnie forma elektroniczna-plik tekstowy? (Bo tak wnioskuję?)
    Nie powiem, kopia elektroniczna samej wypowiedzi mogłaby być pomocna dla jakiejś weryfikacji, ale: a) zajmuje dużo miejsca, b) jej przeglądanie jest uciążliwe (zostawmy na boku przewijanie, ale trafiło mi się pisanie protokołu na podstawie nagrania pewnej rady — po prostu nie zawsze są dobrze ustawione mikrofony, a wypowiedzi wyraźne).

    To znaczy: idea wydaje mi się intrygująca w przyszłości, a raczej wracająca do przeszłości (dzięki nowym technologiom), gdy wszystko działało na słowo (choć ze względu na analfabetyzm). Ale jeszcze dużo rzeczy jest do przedyskutowania w samej idei, a i parę usprawnień technicznych by się przydało. Takich sprawnie działających, a nie w fazie prób ciągle…

    ***
    A czy w uzasadnieniu nie można wkleić linka do CourtTube?😛

    PS.
    A projekt ustawy ma dobrą stronę! Ot, można stać się pierwszym ekspertem od wdrażania jej do sądowej praktyki i zarabiać na tym… ile tam było? 80 mln? 170 mln?😛

  8. Quake Says:

    @PAK: no tak, dodam jeszcze że zdarza się, iż kilka osób mówi coś jednocześnie – wówczas protokół elektroniczny nie pomoże🙂

    Ale wydaje się, że w związku z dymisją ministra cały projekt trafi na półkę (ufff)😎

  9. pak4 Says:

    No wiesz… traktujesz ten projekt (niebyły już?) jako pewną uciążliwość. Ja się mogę z tym zgodzić, ale o wiele ciekawiej jest go traktować jako ekscytujące wyzwanie techniczne, które niekoniecznie się do czegokolwiek przyda😀 Te opisy budzą we mnie inżyniera chętnego do podjęcia się wyzwania😉😀 Bo i z równoległością może by się dało, zwłaszcza gdyby dobrze rozwiązać sprawę mikrofonów😉

  10. Piotr Stanek Says:

    witam,
    czytając ten wpis i komentarze, mam nadzieję, że ten pomysł pozostanie w sferze niezrealizowanych utopii MS.

  11. Quake Says:

    @PAK: dobrze wi(e)dzieć, że ktoś – mimo pogody – ma chęć do roboty😎 😉

    @Piotr Stanek: witam w gronie podzielających tę nadzieję🙂

  12. foma Says:

    Panie Mecenasie! Tu się jakieś lenistwo zaplęgło…

  13. zeen Says:

    A czytałes foma wywiad z byłą minister spraw i edliwości w Polityce?
    Potwierdziła wciąż ciemniejący obraz prokuratury, adwokatury i glin…
    Strach się bać…

  14. foma Says:

    a myślisz, że dlaczego zmieniłem profesję? czytałem…

  15. Quake Says:

    No witam, witam😀

    Rzekome „lenistwo” na blogu jest efektem zapracowania autora w realu (ale nie chodzi tu niestety o Real Madryt). Jakoś trudno te aktywności pogodzić😦 Ale postaram się postarać🙂

    Wywiad w „Polityce” właśnie przeczytałem. Sędzia Piwnik mówi o rzeczach, które dla większości prawników są dość oczywiste. Niestety te proste prawdy jakoś nie mogą się przebić do społeczeństwa. Dodatkowy plus za zwrócenie uwagi na – strrrrrrasznie denerwujące – wykorzystywanie zwrotu „wymiar sprawiedliwości” do policji, prokuratury czy sądownictwa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: