Najprościej jest zmienić ustawę

Kilka dni temu Prezydent podpisał ustawę z 12 lutego 2010r o zmianie ustawy – kodeks karny (tekst ustawy tutaj). Główny celem opisywanej nowelizacji jest zaostrzenie zasad odpowiedzialności kierujących pojazdami w stanie nietrzeźwości. W związku z tym warto prześledzić motywy, które leżały u podstaw dokonanej nowelizacji. W szczególności warto zwrócić uwagę na treść opinii sporządzonej na zlecenie Biura Analiz Sejmowych (treść opinii tutaj). Autor opinii stwierdza m.in., że:

„prowadzenie pojazdów mechanicznych przez nietrzeźwych kierowców jest w Polsce niezwykle poważnym problemem, mającym niekiedy dramatyczne skutki indywidualne i społeczne. Po pierwsze jednak, trzeba mieć świadomość tego, że jest to wynik o wiele szerszego problemu, jakim jest tzw. „polski model picia alkoholu” głęboko zakorzeniony w kulturze i tradycji. Powoduje on, że Polska niekoniecznie przodując w Europie i na świecie pod względem ilości wypijanego na głowę statystycznego mieszkańca alkoholu, przoduje jednak pod względem negatywnych konsekwencji jego spożywania. Dotyczy to także ruchu drogowego. Po drugie, generalna kultura ruchu drogowego, poziom umiejętności kierowców, nie wspominając o stanie infrastruktury drogowej znajdują się w Polsce na zupełnie rozpaczliwym – jak na europejskie warunki – poziomie. (…) Żaden z tych czynników nie może być jednak zmieniony jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. (…) Na błyskawiczne, spektakularne sukcesy na tym polu nie ma co liczyć. Prawo, w tym rozsądnie stosowana represja, może tu oczywiście odegrać istotną rolę. Ale ich wpływu nie można przeceniać, a przede wszystkim absolutyzować. (…)  W ostatnich latach w Polsce kilkakrotnie już zaostrzano w różny sposób odpowiedzialność karną nietrzeźwych kierowców, poczynając od przekwalifikowania w roku 2000 czynu polegającego na prowadzeniu pojazdu pod wpływem alkoholu z wykroczenia w występek. Autorzy proponowanej kolejnej nowelizacji zdają się stać na stanowisku, że dotychczasowe zmiany nie dały pożądanych rezultatów, a tym samym trzeba zwiększyć dawkę zaaplikowanego środka, czyli dalej zaostrzyć represję. Takie rozumowanie można dzisiaj dość powszechnie napotkać wśród osób podejmujących decyzje dotyczące kształtu polityki karnej i w innych obszarach, aczkolwiek zasadność tego rozumowania jest dość wątpliwa. Tym bardziej, że powstaje pytanie gdzie jest granica takich zmian? Na przykład jeśli proponowane w opiniowanym projekcie zmiany nie dadzą spodziewanych efektów, to jaki będzie następny krok? (…)

Autorzy uzasadnienia [projektu ustawy – Q.] na str. 2 szokują czytelnika informacją, że nietrzeźwi uczestnicy dróg w 2008 r. uczestniczyli w 6373 wypadkach drogowych, z czego w 4979 byli zarazem ich sprawcami. Podanie takiej informacji w sposób wyrwany z kontekstu niczego nie oznacza i może być jedynie mylące. Jeśli przyjrzeć się dokładniej danym policyjnym za dłuższy okres czasu, to można zauważyć, że od 2003r (od tego roku dysponuję w tym zakresie stosownymi danymi), liczba wypadków drogowych z udziałem osób nietrzeźwych zmniejszyła się w Polsce i to dość znacznie. (…) dane wskazują na to, że mamy tu do czynienia z pozytywną tendencją do zmniejszania się liczby wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierujących, a także zmniejszania się liczby zabitych i rannych w takich wypadkach. Pozytywny charakter pojawiających się zmian byłby zresztą zapewne wyraźniejszy, gdyby uwzględnić fakt dynamicznego wzrostu w ostatnich latach liczby zarejestrowanych pojazdów i posługiwać się stosownymi współczynnikami wypadków na liczbę zarejestrowanych pojazdów. (…)

Swoją opinię Autor kończy zaś stwierdzeniem, że „tym co jest potrzebne jest długofalowa polityka Państwa mająca na celu zmianę społecznych postaw wobec alkoholu, w tym wobec prowadzenia pod jego wpływem pojazdów. Takich zmian nie da się jednak zadekretować z dnia na dzień”.

Odpowiedzi: 18 to “Najprościej jest zmienić ustawę”

  1. pak4 Says:

    Rozumiem, że to kontropinia?
    Cóż mogę dodać? Po raz kolejny czytałem wczoraj, dziwną dla mnie opinię, że liczba pijanych kierowców za kierownicą w Polsce jest obecnie mniejsza, niż liczba kierowców naćpanych, co jednak wciąż nie jest podkreślanym problemem.

  2. foma Says:

    piękna opinia, aż sobie skopiuję i będę się nią zasłaniał w sytuacjach, kiedy ktoś oczekuje ode mnie natychmiastowego cudu.

    szkoda tylko, że za zachwytem pojawia się refleksja, w jakim to bajkowym miejscu żyjemy, w którym czary, mary, paskudni bogacze lądują w celi, a lud ma co wieczór biesiadę. aż dziw, że w Świętego Mikołaja przestaje się wierzyć około 6. roku życia, a w czarodziejską moc ustawowego zapisu wierzy się po grób.

  3. Pjaj Says:

    Opinia znakomita – naprawdę godna zapamiętania. Smuci tylko jedno – oczywiście nie wywarła ona jakiegokolwiek wrażenia na ustawodawcy, który obiekcje autora opinii ma najwyraźniej w głębokim poważaniu, skoro i tak ustawę przepchnął.

  4. zeen Says:

    Zjawisko lekceważenia opini, które stoją w opozycji do intencji i wiary ustawodawcy, jest powtarzającym się rytuałem, co musi martwić.
    Ewidentnie pod publiczkę proponowane zmiany znalazły jednak inteligentnego krytyka i bardzo dobrze, że Gospodarz problem pokazał na swoim blogu. Aż się prosi, by zorganizować akcję nacisku z propozycją kary śmierci dla prowadzących pod gazem, bo moze wtedy ustawodawca poznałby pojęcie ad absurdum.

  5. Quake Says:

    @PAK: ale trzeba tu też wyraźnie zaznaczyć, że istnieje tzw. „czarna liczba”, tzn. liczba wykrytych sprawców różni się znacznie od liczby wszystkich rzeczywistych sprawców opisywanego przestępstwa.

    @foma: zgadzam się w zupełności😎

    @pjaj: coraz częściej mam wrażenie, że w wielu wypadkach te opinie są zamawiane tylko i wyłącznie po to żeby spełnić wymogi proceduralne. A faktycznie posłowie i tak robią co im się podoba.

    @zeen: obawiam się, że mógłby być odwrotny do zamierzonego, tzn. zamiast uświadomienia ustawodawcy mogłoby dojść do wprowadzenia kary śmierci. W końcu wybory za pasem a każdy głos wyborcy jest na wagę złota😉

  6. Torlin Says:

    Ale za jednym byłbym całkowicie – powyżej pewnych promili konfiskowanie samochodu. Kary pieniężne są najbardziej dotkliwe.

  7. Pjaj Says:

    @ Torlin

    A gdzie proporcja przewinienia do kary? I dlaczego kara miałaby uderzać bardziej w posiadaczy lepszych pojazdów? A co z sytuacjami, gdy prowadzi się cudzy samochód? Dlaczego firmy leasingowe miałyby ponosić koszty przestępstw popełnianych przez leasingobiorców? A jeśli cudzy samochód nie podlegałby przepadkowi, dlaczego różnicować sytuację osób popełniających te same przestępstwa i jednych karać konfiskatą a drugich nie?

    Jak widzisz konfiskata rodzi więcej problemów niż rozwiązuje. Uważam ten pomysł za bardzo populistyczny, choć z przedstawionych powodów niemożliwy do realizacji.

  8. Torlin Says:

    Nie przesadzaj Pjaj, nigdy nie byłem populistą ani socjalistą, uważam tylko, że kary finansowe są najdotkliwsze. I wcale nie uważam, że są to kary bardziej dotkliwe dla posiadaczy lepszych samochodów. Dla wielu ludzi uboższych i starocie są bezcenne, i kara jest tak samo dotkliwa. W Finlandii wysokość kary za wykroczenia drogowe uzależniona jest od PITu, im masz większe zarobki, tym kara jest dotkliwsza. Dla mnie to jest odpowiednik działania z Finlandii.
    Jak prowadzi cudzy samochód, to jest pijaka zmartwienie, jak mu odda za niego pieniądze. I to samo jest z firmami leasingowymi – raty do spłacenia są, a samochodu już nie ma (ja wiem, na czym polega leasing, z góry uprzedzam przy ripoście).

  9. Pjaj Says:

    Wcale nie krytykuję rozwiązań fińskich o różnicowaniu kar w zależności od stanu majątkowego (swoją drogą polski kodeks karny przecież też przewiduje takie rozwiązanie). Zupełnie inną kwestią jest bowiem to, jakim samochodem się jeździ – nie zawsze jego wartość jest pochodną sytuacji majątkowej kierowcy. Z kolei zabieranie za każdym razem samochodu w momencie popełnienia przestępstwa również budzi wątpliwości co do równości ukaranych – jeden będzie miał 0,6 promila, drugi 2,5 i każdy straci samochód?

    Zupełnie nie trafia do mnie argument, że to pijaka zmartwienie jak odda za utracony samochód. Z reguły będzie to bowiem zmartwienie właściciela samochodu, w jaki sposób wydobyć pieniądze od pijaka.

    Dlatego zdecydowanie lepszym rozwiązaniem są wysokie kary grzywny i ograniczenie wolności niż regularnie orzekane w tego typu sprawach pozbawienie wolności z zawieszeniem wykonania kary. Niech tego typu sprawcy sprzątają chodniki z psich kup w ramach kary ograniczenia wolności. Parę tygodni takiej pracy i człowiek się zastanowi następnym razem.

    Jak słusznie podkreślono też w opinii – kary same sprawy jednak nie załatwią.

  10. zeen Says:

    Dodam, że wysokie grzywny uderzają zawsze w rodzinę winowajcy, która to rodzina może być Bogu ducha winna. Piętnowanie takich zachowań – np. obowiązkowe wykupienie przez winowajcę ogłoszenia o treści: „ja, kowalski prowadziłem pod wpływem…. ze zdjęciem obok”, kary ograniczenia wolności z pracą na rzecz społeczeństwa to chyba rozsądna propozycja. Recydywiście oczywiście powinni być karani ostrzej.

  11. basia Says:

    Podejście tak zwanego społeczeństwa do jeżdżących na „podwójnym gazie” ewoluowało w Polsce w ostatnich latach bardzo „ku lepszemu” – jednocześnie lawinowy wzrost liczby pojazdów na ulicach, rola mediów, itd., itp. dobrze znane czynniki sprawiają, iż przerazić się możemy wciąż za często i wciąż z więcej niż dobrą podstawą.

    Nie widzę innego wyjścia, niż praca długofalowa, wielofrontowa (kampanie społeczne, edukacja szkolna, lepsze szkolenie kandydatów na kierowców, upowszechnianie nawyku zapisywania się na kursy po zdobyciu prawa jazdy: doszkalające (np. jazdę w warunkach zimowych, szybką) i ‚karne’ – choćby na wzór brytyjskiego systemu „Driving Pass plus”, …)…
    A „ręka sprawiedliwości” powinna działać przede wszystkim nieuchronnie i proporcjonalnie. Jakiekolwiek jednodniowe (czy jednotygodniowe) populizmy rokują tu niespecjalnie…

  12. Boguś W. Says:

    Off topic:

    „Trudno nawet zrozumieć intencje obrońcy, starającego się wykazać, że rażącą niewspółmierność kary łączyć należy wyłącznie z takim, a nie innym określeniem okresu próby. Takie postawienie tematu nasuwa podejrzenie, że owa „rażąca niewspółmierność” to – dla oskarżonego – obowiązek prowadzenia przez 5 lat ustabilizowanego i porządnego życia – bez nadużywania alkoholu i przy wykonywaniu pracy.”

    SA w K-cach w wyroku z 5 listopada 2009, II AKa 297/09😉

  13. Quake Says:

    Widzę, że tu dyskusja się odbywa w najlepsze bez udziału gospodarza bloga😎 W zasadzie nie mam nic do dodania😀

    @Boguś W.: nie dalej jak w poniedziałek czytałem ten wyrok. Też mi zapadła w pamięć ta teza🙂

  14. Torlin Says:

    Nie powiem, abyś był zbyt intensywnym właścicielem blogu, ale składam Ci najserdeczniejsze życzenia świąteczne, z cichą nadzieją, że je przeczytasz.

  15. Eryka Says:

    późno ale jednak postanowiłam wtrącić swoje trzy gorsze do dyskusji gdyż wiem z praktyki jak trudno walczy się z pijanymi kierowcami i rzeczywiście uważam,że w przeważającym stopniu jest tokwestia kultury i odpowiedzialności za drugiego człowieka;nie uważam jednak,że podwyższenie kar jest w stanie zatrzymać bądź zmniejzyć popełnianie tego typu przstępstw;przyznaję rację Torlinowi,że kary pienieżne uderzają najbardziej w przestępców jednak w większości pijanych kierowców sa oni tak biedni,że gdyby nawet istniała możliwość wymierzenia kar grzywny(kara musi być realna) to w większości sprawcy musieliby ją odbyć tzn. musiałaby byc zamieniona na karę pozbawienia wolności.Moim zdaniem większośc tego typu przestępstw popełnianych jest przez nałogowych alkoholików, których w naszym kraju jest zastraszająco dużo i trzeba poprostu rozwinąć system ich leczenia(obecnie taki alkoholik skierowany na leczenie przymusowe czeka co najmnije rok na miejsce w ośrodku a po miesiącu wychodzi).Moim zdaniem tu jest pies pogrzebany.

    Ale właściwie ja tu wpadłam żeby życzyć Quakowi wesołych,zdrowych Świąt Wielkanocnych:).Pozdrowienia dla Wszystkich.

  16. zeen Says:

    Spokojnych i miłych życzę🙂

  17. basia Says:

    Poświątecznie, lecz przecież wciąż wielkanocnie (i z powiewami wiosny nabierającej mocy) życzę Gospodarzowi, jego Bliskim oraz Gościom Blogu wieeeeele radości, optymizmu, energii… i czasu na smakowanie życia we wszystkich jego przejawach: i codziennych i bardziej odświętnych.
    🙂 🙂 🙂

  18. Quake Says:

    Serdecznie dziękuję za wszystkie miłe komentarze i życzenia. Ostatnimi czasy rzeczywiście nie miałem zbyt wiele czasu na zajmowanie się życiem wirtualnym. Może wkrótce się poprawię.
    Ale na razie nie mam nic sensownego do powiedzenia…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: