Archive for the ‘doradztwo prawne’ Category

Egzaminy prawnicze – odsłona kolejna

czwartek, 21 Październik 2010

Rok bez zmian w przepisach dotyczących dostępu do zawodów prawniczych jest rokiem legislacyjnie straconym. W związku z tym od kilku już lat trwa ustawodawczy okres burzy i naporu. Efekt jest zaś taki, że każdy kolejny rocznik kończący studia prawnicze ma do czynienia z innym stanem prawnym. I końca zmian nie widać. Miesiąc temu (20.09.2010r) odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy o państwowych egzaminach prawniczych (druk nr 3551). Warto zerknąć do stenogramu z tego posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. W mojej ocenie na uwagę zasługuje m.in. wystąpienie Prezesa Krajowej rady Radców Prawnych. Z powodu kompletnego braku pomysłów na kolejny wpis obszerne jego fragmenty (wystąpienia – nie Prezesa) wklejam poniżej:

„zdziwienie budzi uzasadnienie tego projektu. Prezentowane jest tam 5 tez. Przedstawię je i spróbuję krótko skomentować. Po pierwsze, twierdzi się, że dostęp do pomocy prawnej w Polsce jest utrudniony. Po drugie, twierdzi się, że usługi w naszym kraju są za drogie. Po trzecie, bez wprowadzenia na rynek doradców prawnych sytuacja w tym względzie nie ulegnie zmianie. Po czwarte, doradcy prawni będą gwarantować odpowiedni merytoryczny poziom usług właściwie zabezpieczający klienta w postępowaniu sądowym. Po piąte, aplikacja prowadzona przez samorządy zawodów prawniczych jest droga i przez to trudno dostępna. Są to tezy postawione w uzasadnieniu. Teraz chciałbym przedstawić fakty. Od pewnego czasu pojawia się informacja, która prostowana przez samorządy wraca jak bumerang. Jest to informacja, że w Polsce na 100 tys. mieszkańców przypada 68 osób świadczących pomoc prawną. W uzasadnieniu czytam: „Dostęp do pomocy prawnej w Polsce jest utrudniony, a usługi są drogie. W Polsce na 100 tys. mieszkańców przypada 68 osób świadczących pomoc prawną. Powyższe dane wskazują wyraźnie jak mała jest w Polsce liczba adwokatów i radców prawnych w stosunku do mieszkańców.” A jakie są fakty, które prezentujemy od dłuższego czasu? Na 27 państw w Unii Europejskiej Polska zajmuje 12 miejsce ze wskaźnikiem 99, a nie 68. Wielkość 68 jest absolutnie nieprawdziwą daną.

Po drugie, postawiono tezę, że usługi prawne w Polsce są za drogie. Nie znam wyników żadnych badań na temat kosztów usług prawnych, więc jest to pewnego rodzaju opinia. Chcę jednak przedstawić fakty oparte na badaniach OBOP z 2009 r. Wynika z nich, że w ciągu ostatnich 5 lat tylko 14% obywateli skorzystało z usług prawnych, tylko 1% ankietowanych wskazywał cenę jako powód nieskorzystania z tych usług, 99% ankietowanych wskazało, że nie korzysta z usług prawnika, bo nie ma takiej potrzeby. (…) Rozumiem troskę projektodawców, ale rozumiem też, że konsekwencją takiego poglądu będzie pochylenie się nad pięcioprocentowymi opłatami sądowymi, które są jednymi z najwyższych w Europie [chodzi o opłatę w sprawach cywilnych – Q.], a także rozumiem, że niebawem będziemy zajmować się ustawą o pomocy dla ubogich. Polska jest tu niechlubnym wyjątkiem w Europie, jeśli chodzi o brak takiej regulacji.

Teza trzecia zakłada, że bez wprowadzenia na rynek doradców prawnych sytuacja w dostępie do usług prawnych nie ulegnie zmianie. Jakie są dziś fakty? Aplikację radcowską i adwokacką odbywa 17,5 tys. osób. Z naszych wyliczeń wynika, że w latach 2013-2014 polski rynek usług prawnych będzie liczyć 50 tys. radców prawnych i adwokatów wykonujących ten zawód. To oznacza, że znajdziemy się w pierwszej dziesiątce krajów unijnych. Jeśli spojrzą państwo na tabelę, którą przekazaliśmy, to zauważą, że dziś przed nami są Włochy, Grecja, Hiszpania, Luksemburg, Portugalia, Wielka Brytania, Cypr, Niemcy, Bułgaria, Belgia i Węgry, a za nami Dania, Holandia, Czechy, Francja, Szwecja i wiele innych państw. (…)

Czwarta teza: doradcy prawni będą gwarantować odpowiedni merytoryczny poziom usług właściwie zabezpieczający interesy klienta w toku postępowania sądowego. Pozwolę sobie zacytować opinię Krajowej Rady Sądownictwa: „Dopuszczenie do reprezentowania stron w postępowaniu sądowym przez absolwentów wydziałów prawa, którzy posiadają jedynie wiedzę teoretyczną, stwarza poważne zagrożenie dla interesów obywateli, przy czym nie sposób uznać, by zabezpieczeniem tych interesów był wymóg posiadania przez osoby mające świadczyć pomoc prawną ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.” (…) OBOP przeprowadził badanie na reprezentatywnej grupie studentów prawa. Wyniki: 1% spośród ankietowanych był zdania, że studia prawnicze bardzo dobrze przygotowują absolwentów do reprezentowania klientów przed sądem, 65% studentów wyraziło opinię, że studia dają jedynie wiedzę teoretyczną lub w ogóle nie pozwalają na właściwe wykonywanie wymienionych czynności, a 33% respondentów wskazało, że studia przygotowują do tej roli tylko częściowo.

Piąta teza: aplikacja prowadzona samorządy zawodów prawniczych jest droga i dlatego trudno dostępna. Kwota podana w uzasadnieniu, czyli 15 tys. zł, nie dotyczy jednego roku, to 3,5 roku, a więc należy tę kwotę stosownie podzielić. Pytanie, dlaczego twierdzi się, że aplikacja jest droga i z czym należy tę kwotę porównać? Dokonałem takiego porównania. Studia prawnicze w Wyższej Szkole Psychologii – 5,6 tys. zł, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego – 7,5 tys. zł, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego – 6,7 tys. zł, Wyższa Szkoła Zarządzania – 5,4 tys. zł. Są to koszty roczne studiów zaocznych. Jest więc pytanie, w porównaniu do czego aplikacja jest droga?

Reklamy

Państwowe egzaminy prawnicze

poniedziałek, 13 Październik 2008

Na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości można się zapoznać z projektem ustawy o państwowych egzaminach prawniczych (tekst dostępny tutaj). Jest to dość obszerny projekt zawierający kolejne (które to już?) propozycje zmian w zakresie dostępu do zawodów prawniczych. Moją uwagę zwróciła regulacja dotycząca uzyskiwania wpisu na listę doradców prawnych. Zgodnie z rządowym projektem (art. 5):

„1. Doradcą prawnym nie może być osoba prawomocnie skazana za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe.
2. Doradca prawny podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przy świadczeniu podstawowych czynności prawniczych.
3. Prezes sądu apelacyjnego prowadzi listę doradców prawnych i wydaje zaświadczenie potwierdzające wpis na listę doradców prawnych.
4. Wpis na listę doradców prawnych uprawnia do świadczenia podstawowych czynności prawniczych.
5. Wpis na listę dokonuje się na wniosek. Do wniosku należy dołączyć oświadczenie o zawarciu umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, o którym mowa w ust. 2 oraz o niekaralności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe.
6. Oświadczenie, o którym mowa w ust. 5, składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania, po uprzednim pouczeniu o tej odpowiedzialności, zgodnie z Kodeksem karnym.
7. Prezes sądu apelacyjnego odmawia wpisu lub skreśla doradcę prawnego z listy, jeżeli doradca prawny:
1) nie złoży lub złoży niezgodne z prawdą oświadczenie, o którym mowa w ust. 5;
2) złoży oświadczenie o zaprzestaniu świadczenia podstawowych czynności prawniczych.
(…)
10. Kto będąc doradcą prawnym nie dopełnia obowiązku zawiadomienia prezesa sądu apelacyjnego o popełnieniu umyślnego przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego lub umyślnego przestępstwa skarbowego lub o zaprzestaniu podlegania ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej w terminie 14 dni od zaistnienia tych zmian – podlega karze grzywny do 5.000 zł.
11. W przypadkach określonych w ust. 10 orzekanie następuje w trybie przepisów o postępowaniu w sprawach o wykroczenia”.

W mojej ocenie cytowana konstrukcja budzi pewne wątpliwości. Przede wszystkim nie jest jasne dlaczego listy doradców prawnych ma prowadzić akurat prezes sądu apelacyjnego skoro to Minister Sprawiedliwości zarządza przeprowadzenie egzaminu I stopnia i powołuje państwowe komisje egzaminacyjne. Ponadto tak sformułowany przepis nie rozstrzyga o właściwości miejscowej organu, nie jest więc jasne który prezes sądu apelacyjnego będzie właściwy miejscowo dla dokonania wpisu. Nie jest również jasne dlaczego załącznikiem do wniosku o wpis na listę doradców prawnych ma być oświadczenie o niekaralności a nie informacja o niekaralności z Krajowego Rejestru Karnego. Prezes sądu apelacyjnego nie ma możliwości zweryfikowania czy składane oświadczenie o niekaralności jest prawdziwe zatem jego nadzór na procesem wpisu na listę doradców prawnych byłby iluzoryczny. Ponadto warto zwrócić uwagę, że art. 5 projektu przewiduje jedynie trzy sytuacje, w których następuje skreślenie z listy doradców prawnych, tj.: 1) złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia o zawarciu umowy ubezpieczenia, 2) złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia o niekaralności oraz 3) złożenie oświadczenia o zaprzestaniu świadczenia podstawowych czynności prawniczych. Jednocześnie – mimo, że art. 5 ust. 1 wskazuje, że doradcą prawnym nie może być osoba prawomocnie skazana za przestępstwo umyślne – brak jest wyraźnego przepisu, który nakazywałby skreślenie z listy doradców prawnych osoby, która została skazana za przestępstwo umyślne. Wątpliwości budzi również przepis, który przewiduje karę grzywny za nie dopełnienie obowiązku zawiadomienia prezesa sądu apelacyjnego o popełnieniu umyślnego przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego lub umyślnego przestępstwa skarbowego. Jak wiadomo samo popełnienie przestępstwa nie jest równoznaczne z prawomocnym skazaniem za jego popełnienie. Wydaje się zatem, iż karze powinno podlegać nie dopełnienie obowiązku zawiadomienia prezesa sądu apelacyjnego o prawomocnym skazaniu za popełnienie umyślnego przestępstwa (por. art. 42 ust. 3 konstytucji).

Licencje prawnicze

Niedziela, 29 Czerwiec 2008

Do Sejmu wpłynął niedawno projekt ustawy o licencjach prawniczych i świadczeniu usług prawniczych. W uzasadnieniu tego projektu można m. in. przeczytać, że:

Celem projektu ustawy jest stworzenie takiej sytuacji społeczno gospodarczej w której na rynku usług prawniczych będą funkcjonowali przedstawiciele zawodu zaufania publicznego – adwokaci i radcowie prawni oraz przedsiębiorcy działający na podstawie ustawy o licencjach prawniczych i świadczeniu usług prawniczych. (…) Konstytucja nie daje monopolu na wykonywanie określonych czynności przedstawicielom zawodu zaufania publicznego – a jedynie stwierdza, że dla przedstawicieli zawodów zaufania publicznego można tworzyć samorządy zawodowe. W związku z tym nie stanowi naruszenia porządku konstytucyjnego przyznanie podobnych uprawnień przedstawicielom zawodu adwokata i radcy prawnego oraz osobom posiadającym licencję prawniczą, dopóki przyznane uprawnienia nie doprowadzą do wykreowania następnego zawodu zaufania publicznego.

Można zatem powiedzieć, że założenia leżące u podstaw projektu są dość czytelne: stworzymy kolejną grupę prawników i wyposażymy ją w uprawnienia zbliżone do uprawnień prawników „korporacyjnych” – z tą różnicą, że nie nadamy jej statusu zawodu zaufania publicznego.

Problem polega jednak na tym, że opisywana sprawa nie jest tak prosta jak się wydaje autorom projektu. Trybunał Konstytucyjny konsekwentnie stoi na słusznym stanowisku, w myśl którego konieczne jest otwarcie korporacji prawniczych i poszerzenie dostępu społeczeństwa do usług prawnych. Ale jednocześnie Trybunał podkreśla, że ewentualne zmiany w tym zakresie muszą mieć charakter systemowy. Warto przywołać w tym miejscu wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 9 kwietnia 2006r (K. 6/2006) w którym wskazuje się, że:

Trybunał Konstytucyjny dostrzega zatem pilną potrzebę dokładnego sprecyzowania w odrębnej ustawie zakresu tak świadczonych usług prawniczych (pomocy prawnej) przy bardzo wyraźnym i precyzyjnym oddzieleniu od pomocy świadczonej przez adwokatów, radców prawnych czy notariuszy. Zakres pomocy prawnej świadczonej przez osoby wymienione w art. 4 ust. 1a ustawy znowelizowanej [czyli, jak trafnie wskazało SDP w komentarzu z 28.07.2008r, przez osoby posiadające wykształcenie prawnicze i legitymujące się JEDYNIE tytułem magistra prawa – Quake] nie mógłby być tożsamy z zakresem pomocy świadczonej przez adwokatów (bądź radców prawnych). Dotyczyć winien głównie usług prawniczych o mniej złożonym charakterze. Ustawodawca musi udzielić jasnej odpowiedzi na pytanie, według jakich kryteriów ma nastąpić podział sfer w zakresie świadczenia pomocy prawnej między prawników o kwalifikacjach potwierdzonych wpisem na listę zawodu zaufania publicznego (adwokatów, radców prawnych, notariuszy), a osoby legitymujące się tylko wyższym wykształceniem prawniczym”.