Archive for the ‘kodeks Makarewicza’ Category

Trochę historii

czwartek, 17 Lipiec 2008

Przeglądanie dawnego orzecznictwa pozwala czasem znaleźć prawdziwe ciekawostki. Dziś zupełnym przypadkiem trafiłem na orzeczenie Sądu Najwyższego dotyczące zastosowania art. 127 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z 11 lipca 1932r – kodeks karny (tzw. kodeks Makarewicza). Przepis ten brzmiał następująco:

„Kto w miejscu lub w czasie zajęć urzędowych albo publicznie znieważa władzę, urząd, wojsko lub marynarkę wojenną albo ich jednostki, podlega karze aresztu do lat 2 lub grzywny”.

W dniu 22 grudnia 1936r Sąd Najwyższy rozpoznawał kasację od wyroku Sądu Okręgowego w Toruniu. Podstawę kasacji stanowił zarzut naruszenia art. 127 k. k. przez  jego zastosowanie, pomimo że – zdaniem autora kasacji – przedstawienie w artykule prasowym Sejmu, jako ciała z ograniczonymi kompetencjami, jest zgodne z Konstytucją i z prawdziwym stanem rzeczy. Sąd Najwyższy odniósł się do tak sformułowanego zarzutu w sposób dość lapidarny:

„W myśl art. 3 Konstytucji z 23 kwietnia 1935r Sejm jest organem władzy. Wszelkie zatem wyrażenie, znamionujące chęć poniżenia Sejmu przez okazanie lekceważenia lub pogardy, w szczególności przez wyraźne zaprzeczenie mu autorytetu władzy, o ile nastąpiło w warunkach art. 127 k. k, (tj. w miejscu lub czasie zajęć urzędowych albo publicznie), podpada pod przepis tego artykułu. (….) W sprawie niniejszej Sądy obu instancyj ustaliły, że inkryminowane wyrażenie: Rzecz jasna, że sanacyjny „Sejm” niewiele w tej sprawie [tj. w sprawie bezrobocia – Q.] powiedział, zresztą nie sprawił tym nikomu żadnej niespodzianki. Wiadomo, czego się można od takiego „Sejmu” spodziewać’ – w związku z dwukrotnym użyciem wyrazu Sejm w cudzysłowie, ujawnia chęć znieważenia Sejmu przez okazanie mu lekceważenia i braku jakiegokolwiek poszanowania oraz przez zaprzeczenie jego autorytetu, jako władzy. Wobec powyższych ustaleń (…) Sądy obu instancyj prawidłowo zastosowały do czynu oskarżonego art. 127 k. k. Z tych zasad Sąd Najwyższy kasację oddalił.”

Można powiedzieć, że przez siedemdziesiąt lat standardy debaty publicznej nieco się zmieniły. Ale trzeba  też pamiętać, że niektórym uchodziły na sucho dużo ostrzejsze wypowiedzi pod adresem Sejmu…

Reklamy