Archive for the ‘koszty postępowania’ Category

Formalizm

sobota, 23 Luty 2008

W grudniu TK wydał orzeczenie dotyczące dopuszczalności odrzucenia – w postępowaniu gospodarczym – nieopłaconych zarzutów od nakazu zapłaty wniesionych przez przedsiębiorcę niereprezentowanego przez zawodowego pełnomocnika (uzasadnienie jest dostępne tutaj). Powyższe orzeczenie, formalnie dotyczące jedynie niekonstytucyjności art. 1302 § 4 k.p.c. w zakresie w jakim przepis ten dotyczy odrzucania zarzutów w postępowaniu gospodarczym, ma w rzeczywistości znaczenie dużo szersze. W szczególności należy zwrócić uwagę na 3 sprawy.

 1. TK mocno zaakcentował, że w odniesieniu przedsiębiorców zasadne jest oczekiwanie podwyższonej staranności nie tylko w zakresie prowadzonej przez nich działalności o charakterze profesjonalnym, ale także w zakresie sądowego sporu gospodarczego, ale nie znaczy to, że wymagania procesowe im stawiane mają być takie jak w wypadku profesjonalnych pełnomocników świadczących pomoc prawną. Kwestionowane rozwiązanie prawne wprowadziło mechanizm, zgodnie z którym rygoryzm skutków wniesienia nieopłaconego pisma zawierającego zarzuty w postępowaniu nakazowym w sprawach gospodarczych był identyczny w sytuacji, gdy strona miała profesjonalnego pełnomocnika jak i wówczas gdy działała bez niego. O ile nie budzi sprzeciwu rygoryzm uchybienia obowiązkom wynikającym z konieczności opłacenia pisma w pierwszej sytuacji, o tyle inna musi być ocena sytuacji drugiej. Dlatego wniesienie nieopłaconych zarzutów w postępowaniu nakazowym, skutkujące ich odrzuceniem bez wezwania do opłacenia, można uznać za mieszczące się w zakresie regulacyjnej swobody ustawodawcy – jeśli chodzi o stronę postępowania gospodarczego reprezentowaną przez profesjonalnego pełnomocnika. Nie jest natomiast trafne wiązanie identycznych skutków prawnych z sytuacją, gdy podmiot (gospodarczy) działa sam. Wydaje się więc, iż orzeczenie to stanowi dla ustawodawcy pewną wskazówkę na przyszłość – zwłaszcza w związku ze zbliżającymi się nowelizacjami k.p.c. Wskazówka ta jest jasna: nie ma zgody na sankcjonowanie w identyczny sposób zaniedbań zawodowego prawnika i przedsiębiorcy działającego samodzielnie.

2. Ponadto orzeczenie wskazuje, że uproszczenie i przyspieszenie procedury może dotyczyć kwestii formalnych, natomiast nie może odnosić się do uprawnień stron wiążących się z obroną ich praw i interesów. Innymi słowy: uproszczenie procedury nie może prowadzić do naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu. Tymczasem kwestionowane rozwiązanie zawarte w k.p.c. charakteryzowało się bezwzględnym, nadmiernym i nieznajdującym konstytucyjnego umotywowania formalizmem, co należy także widzieć przez pryzmat wymagania „rozpatrzenia sprawy przez sąd” jako konsekwencji istnienia konstytucyjnego prawa do sądu. Przed opisywanem orzeczniem TK sąd nie dysponował najwęższym choćby marginesem swobody i w gruncie rzeczy nie mógł merytorycznie rozpatrzyć sprawy. Sąd był bowiem związany materiałem przedstawionym przez jedną ze stron i ze względów czysto formalnych musiał położyć na szali swój autorytet bez możliwości zbadania meritum sporu. Tym samym orzeczenie TK wyraźnie wskazuje nieprzekraczalną granicę dla dalszego upraszczania i przyspieszania postępowania sądowego – wydaje się, iż wskazania ta nie powinny być ograniczane jedynie do postępowania cywilnego.

3. I na koniec najważniejsza sprawa. W uzasadnieniu wskazuje się, że opisywany wyrok TK zapadł w wyniku kontroli konstytucyjności przeprowadzonej w związku z pytaniem prawnym zadanym przez sąd w konkretnej sprawie. Sprawa ta dotyczyła wyłącznie nieopłaconych zarzutów od nakazu zapłaty w postępowaniu gospodarczym. Sytuacja ta odpowiada jednak jedynie części hipotezy art. 1302 § 4 k.p.c. Przepis ten odnosi się bowiem także do innych środków zaskarżenia wskazanych w art. 1302 § 3 k.p.c., o ile tylko mogą być one wniesione przez samą stronę, niereprezentowaną przez profesjonalnego pełnomocnika. Z uwagi na zakres kontroli konstytucyjności w niniejszej sprawie, wyznaczony ramami pytania, Trybunał Konstytucyjny orzekł o niekonstytucyjności art. 1302 § 4 k.p.c. tylko tym w zakresie, w jakim przepis ten w postępowaniu w sprawach gospodarczych przewidywał, że sąd odrzuca nieopłacone zarzuty od nakazu zapłaty, wniesione przez przedsiębiorcę niereprezentowanego przez adwokata lub radcę prawnego, bez uprzedniego wezwania do uiszczenia należnej zapłaty. Trybunał Konstytucyjny nie miał natomiast możliwości wydania orzeczenia wykraczajacego poza granice zadanego pytania prawnego, nawet jeśli te same względy konstytucyjne przemawiałyby za podobnym rozstrzygnięciem w stosunku do całości normowania art. 1302 § 4 k.p.c. Z takiego sformułowania zawartego w uzasadnieniu wynikają dwa wnioski. Po pierwsze,  jak już wielokrotnie podkreślano,  TK jest „ustawodawcą negatywnym” i działa wyłącznie w granicach wniosku (tu: pytania prawnego). Tym samym TK nie mógł z urzędu rozszerzyć zakresu swojej kognicji i orzec o niekonstytucyjności przepisu także w pozostałej jego części. Po drugie, TK wyraźnie zasygnalizował, że niekonstytucyjność art. 1302 § 4 k.p.c. nie ogranicza się jedynie do odrzucania zarzutów w postępowaniu gospodarczym. W mojej ocenie uzasadnienie omawianego orzeczenia TK wskazuje, że niekonstytucyjność tego przepisu dotyczy całego mechanizmu, zgodnie z którym w postępowaniu gospodarczym sąd odrzuca – bez wezwania do usunięcia braków (tj. uiszczenia opłaty) – środki zaskarżenia wniesione przez przedsiębiorcę niereprezentowanego przez profesjonalnego pełnomocnika. Wydaje się więc, że parlament ma teraz pole do popisu.

Reklamy

NSA – koszty postępowania

wtorek, 22 Styczeń 2008

W życiu przychodzi czasem taka chwila, że człowiek musi skierować sprawę do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Chwila ta może się jednak wiązać z dość przykrą dla strony niespodzianką dotyczącą możliwości uzyskania zwrotu uiszczonych kosztów postępowania. Otóż zgodnie z art. 200 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: ustawa) zwrot kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw przysługuje skarżącemu od organu, który wydał zaskarżony akt lub podjął zaskarżoną czynność albo dopuścił się bezczynności. Przepis ten w sposób wyraźny ma jednak zastosowanie wyłącznie do postępowania przed sądem I instancji („w razie uwzględnienia skargi przez sąd pierwszej instancji”). Zasady zwrotu stronie niezbędnych kosztów postępowania kasacyjnego, tj. przed sądem drugiej instancji (NSA), reguluje zaś art. 203 ustawy. Zgodnie z tym przepisem stronie przysługuje zwrot kosztów:
1. od organu – gdy w wyniku uwzględnienia skargi kasacyjnej został uchylony wyrok sądu I instancji oddalający skargę,
2. od skarżącego – gdy w wyniku uwzględnienia skargi kasacyjnej został uchylony wyrok sądu I instancji uwzględniający skargę.

Zatem zgodnie z powyższym rozwiązaniem w postępowaniu kasacyjnym zwrot kosztów przysługuje stronie jedynie w wypadku jeśli w wyniku uwzględnienia skargi kasacyjnej dojdzie do uchylenia wyroku sądu pierwszej instancji. Przepis ten nie wskazuje natomiast sposobu postępowania w przypadku uchylenia przez NSA zaskarżonego postanowienia sądu pierwszej instancji. Innymi słowy rozwiązanie zawarte w art. 203 ustawy nie uwzględnia w ogóle faktu, iż skarga kasacyjna może zostać wniesiona zarówno od wydanego przez wojewódzki sąd administracyjny wyroku jak i od postanowienia kończącego postępowanie w sprawie (art. 173). Do tej grupy postanowień zaliczyć należy np. postanowienie sądu pierwszej instancji o odrzuceniu skargi z powodu jej niedopuszczalności (art. 59 § 1 pkt. 6). Opisywany błąd legislacyjny prowadzi zatem do sytuacji, w której skarga kasacyjna strony na postanowienie kończące postępowanie może co prawda zostać uwzględniona (postanowienie wojewódzkiego sądu administracyjnego zostanie uchylone) jednak strona nie uzyska zwrotu kosztów  poniesionych w celu dochodzenia swoich praw. Tym samym w opisywanej sytuacji strona nie ma możliwości uzyskania zwrotu kosztów wymienionych w art. 205 § 2 ustawy, tj. zwłaszcza wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika (którego udział w postępowaniu kasacyjnym zgodnie z art. 175 ustawy jest obligatoryjny) oraz kosztów sądowych (w szczególności wpisu od skargi kasacyjnej). Powyższe rozwiązanie zasługuje na krytykę gdyż prowadzi do zanegowania ogólnej zasady, zgodnie z którą strona wygrywająca sprawę uzyskuje zwrot poniesionych kosztów postępowania. Opisywana luka ustawowa oznacza zatem, iż to strona wygrywająca zostaje w całości obciążona obowiązkiem ponoszenia kosztów postępowania związanego z wniesieniem skargi kasacyjnej.

Warto również zwrócić uwagę na istotne rozbieżności, które wywołała powyższa kwestia w orzecznictwie NSA. Wyróżnić tu można 3 grupy poglądów:

1. NSA nie orzeka o zwrocie kosztów postępowania w przypadku uwzględnienia skargi kasacyjnej na postanowienie WSA (por. postanowienie NSA z 22 lutego 2007r, I FSK 26/2006),

2. NSA nie orzeka o zwrocie kosztów postępowania w przypadku uwzględnienia skargi kasacyjnej na postanowienie WSA; może to natomiast zrobić sąd pierwszej instancji. Tym samym skarżący może uzyskać zwrot kosztów, jakie poniósł w związku z wniesieniem skargi kasacyjnej od postanowienia sądu pierwszej instancji odrzucającego skargę. Zwrot tych kosztów jednak może wchodzić w rachubę wyłącznie wówczas, gdy w wyniku ponownego rozpoznania sprawy (po uchyleniu postanowienia odrzucającego skargę) sąd pierwszej instancji uwzględni skargę, a więc skarżącemu będzie przysługiwał zwrot kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw od organu (postanowienie NSA z 30 września 2005, II OSK 702/05, ONSAiWSA 2006/1/16),

3. NSA orzeka o zwrocie kosztów postępowania w przypadku uwzględnienia skargi kasacyjnej na postanowienie WSA. W myśl tego poglądu przepisy art. 203 i 204 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo postępowania przed sądami administracyjnymi mają również zastosowanie w przypadku, gdy przedmiotem skargi kasacyjnej jest postanowienie sądu pierwszej instancji (postanowienie NSA z 12 kwietnia 2005r, GSK 1342/04, Wokanda 2005/9/36).

Reasumując: wadliwe przepisy w połączeniu z rozbieżną ich interpretacją przez różne składy NSA powodują, że strona może być (i wielu wypadkach jest) pozbawiona prawa do uzyskania zwrotu wyłożonych kosztów postępowania. Stan ten jest trudny do zaakceptowania z dwóch powodów. Po pierwsze, przed NSA obowiązuje przymus adwokacko-radcowski więc ponoszenie kosztów zastępstwa procesowego jest obligatoryjne. Po drugie omawiane luka prawna powoduje, że to strona wygrywająca sprawę ponosi koszty postępowania przed NSA – wbrew ogólnej zasadzie, w myśl której strona wygrywająca sprawę uzyskuje od przeciwnika procesowego zwrot poniesionych kosztów postępowania.