Archive for the ‘legislacja’ Category

Technika legislacyjna to podstawa

wtorek, 2 Listopad 2010

Niedawno (21 października) Senat zgłosił swoje poprawki do projektu noweli kodeksu pracy uchwalonej 24.09.2010r  Na szczególną uwagę zasługuje poprawka nr 3, która dosłownie brzmi następująco:

„art. 1 oznacza się jako art. 2 oraz dotychczasowy art. 2 oznacza się jako art. 1”.

Całość uchwały Senatu dostępna jest tutaj.

Reklamy

Najprościej jest zmienić ustawę

poniedziałek, 8 Marzec 2010

Kilka dni temu Prezydent podpisał ustawę z 12 lutego 2010r o zmianie ustawy – kodeks karny (tekst ustawy tutaj). Główny celem opisywanej nowelizacji jest zaostrzenie zasad odpowiedzialności kierujących pojazdami w stanie nietrzeźwości. W związku z tym warto prześledzić motywy, które leżały u podstaw dokonanej nowelizacji. W szczególności warto zwrócić uwagę na treść opinii sporządzonej na zlecenie Biura Analiz Sejmowych (treść opinii tutaj). Autor opinii stwierdza m.in., że:

„prowadzenie pojazdów mechanicznych przez nietrzeźwych kierowców jest w Polsce niezwykle poważnym problemem, mającym niekiedy dramatyczne skutki indywidualne i społeczne. Po pierwsze jednak, trzeba mieć świadomość tego, że jest to wynik o wiele szerszego problemu, jakim jest tzw. „polski model picia alkoholu” głęboko zakorzeniony w kulturze i tradycji. Powoduje on, że Polska niekoniecznie przodując w Europie i na świecie pod względem ilości wypijanego na głowę statystycznego mieszkańca alkoholu, przoduje jednak pod względem negatywnych konsekwencji jego spożywania. Dotyczy to także ruchu drogowego. Po drugie, generalna kultura ruchu drogowego, poziom umiejętności kierowców, nie wspominając o stanie infrastruktury drogowej znajdują się w Polsce na zupełnie rozpaczliwym – jak na europejskie warunki – poziomie. (…) Żaden z tych czynników nie może być jednak zmieniony jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. (…) Na błyskawiczne, spektakularne sukcesy na tym polu nie ma co liczyć. Prawo, w tym rozsądnie stosowana represja, może tu oczywiście odegrać istotną rolę. Ale ich wpływu nie można przeceniać, a przede wszystkim absolutyzować. (…)  W ostatnich latach w Polsce kilkakrotnie już zaostrzano w różny sposób odpowiedzialność karną nietrzeźwych kierowców, poczynając od przekwalifikowania w roku 2000 czynu polegającego na prowadzeniu pojazdu pod wpływem alkoholu z wykroczenia w występek. Autorzy proponowanej kolejnej nowelizacji zdają się stać na stanowisku, że dotychczasowe zmiany nie dały pożądanych rezultatów, a tym samym trzeba zwiększyć dawkę zaaplikowanego środka, czyli dalej zaostrzyć represję. Takie rozumowanie można dzisiaj dość powszechnie napotkać wśród osób podejmujących decyzje dotyczące kształtu polityki karnej i w innych obszarach, aczkolwiek zasadność tego rozumowania jest dość wątpliwa. Tym bardziej, że powstaje pytanie gdzie jest granica takich zmian? Na przykład jeśli proponowane w opiniowanym projekcie zmiany nie dadzą spodziewanych efektów, to jaki będzie następny krok? (…)

Autorzy uzasadnienia [projektu ustawy – Q.] na str. 2 szokują czytelnika informacją, że nietrzeźwi uczestnicy dróg w 2008 r. uczestniczyli w 6373 wypadkach drogowych, z czego w 4979 byli zarazem ich sprawcami. Podanie takiej informacji w sposób wyrwany z kontekstu niczego nie oznacza i może być jedynie mylące. Jeśli przyjrzeć się dokładniej danym policyjnym za dłuższy okres czasu, to można zauważyć, że od 2003r (od tego roku dysponuję w tym zakresie stosownymi danymi), liczba wypadków drogowych z udziałem osób nietrzeźwych zmniejszyła się w Polsce i to dość znacznie. (…) dane wskazują na to, że mamy tu do czynienia z pozytywną tendencją do zmniejszania się liczby wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierujących, a także zmniejszania się liczby zabitych i rannych w takich wypadkach. Pozytywny charakter pojawiających się zmian byłby zresztą zapewne wyraźniejszy, gdyby uwzględnić fakt dynamicznego wzrostu w ostatnich latach liczby zarejestrowanych pojazdów i posługiwać się stosownymi współczynnikami wypadków na liczbę zarejestrowanych pojazdów. (…)

Swoją opinię Autor kończy zaś stwierdzeniem, że „tym co jest potrzebne jest długofalowa polityka Państwa mająca na celu zmianę społecznych postaw wobec alkoholu, w tym wobec prowadzenia pod jego wpływem pojazdów. Takich zmian nie da się jednak zadekretować z dnia na dzień”.

Statystyka to podstawa ;-)

Niedziela, 3 Styczeń 2010

„W roku 2004 jeden adwokat był w stanie utrzymać kancelarię przyjmując średnio 27,94 spraw rocznie, czyli jedynie 2,33 spraw miesięcznie, z czego 1,55 spraw z wyboru, a 0,77 spraw z urzędu”

(uzasadnienie do projektu ustawy o zmianie ustawy – kodeks postępowania cywilnego i zmianie niektórych ustaw).

Poseł jako Antygona czyli nowela k.k.

czwartek, 12 Listopad 2009

W dniu 05 listopada 2009r przyjęta została istotna nowelizacja kodeksu karnego. Zmiany dotyczą m.in. możliwości orzeczenia obowiązku naprawienia szkody (art. 46 k.k.) definicji mienia znacznej wartości i mienia wielkiej wartości (art. 115 § 5 i 6 k.k.) oraz wprowadzenia nowych rodzajów przestępstw (art. 191a, art. 202a, art. 202b k.k.). Całość wejdzie w życie po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia. Zmiany te, choć często dość kontrowersyjne lub wręcz zbędne, nie powinny jednak przysłonić nam dyskusji, które toczyli posłowie w toku prac legislacyjnych. Niektóre ze stwierdzeń, które wówczas padły warto chyba zachować dla potomności:

Krajowy konsultant w zakresie seksuologii Zbigniew Lew-Starowicz:

Tak, chodzi mi o lekarza seksuologa [chodzi o nowelizację art. 93 k.k. i zasięgnięcie opinii biegłego – Quake]. Proszę państwa, mam bardzo duży problem z tymi ekspertyzami, ponieważ sądy i prokuratury przesyłają do mnie opinie wydawane przez seksuologów niebędących lekarzami. W tych ekspertyzach jest bardzo dużo błędów. Seksuologami w sądach są biolodzy lub pedagodzy po kursie seksuologii społecznej. Obecnie namnożyło się nam bardzo dużo seksuologów różnego typu. Osobiście wolałbym, żeby to byli lekarze seksuolodzy. Jeżeli powstaną odpowiednie kierunki na studiach, to może będziemy kiedyś mieli magistrów seksuologów. Na razie jednak nie mamy takich możliwości. W związku z tym wolałbym, żeby to był lekarz seksuolog.

Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):

Dziękuję bardzo. Proszę, pan profesor Filar.

Poseł Marian Filar (DKP_SD):

Drodzy państwo, my nie eliminujemy lekarza z procesu orzekania. Sąd powoła biegłego takiego jakiego będzie chciał. Jeżeli będzie chciał powołać biegłego od ciała, to powoła lekarza. Jeżeli dobrze pamiętam, to seks nie tkwi poniżej pasa, tylko powyżej. Seks tkwi w głowie, a niekoniecznie w stulejce.

Krajowy konsultant w zakresie seksuologii Zbigniew Lew-Starowicz:

Lecz to może być przyczyna gwałtu.

Poseł Marian Filar (DKP_SD):

Właśnie. Jednak sąd może zrobić, co chce. Panie profesorze, jeżeli ograniczymy ten przepis jedynie do lekarzy, to rozpętamy w Polsce wojnę. Sąd jest mądry i powoła sobie takie biegłego, jakiego będzie chciał. Jeżeli problem będzie dotyczył tego, co znajduje się poniżej pasa, to sąd powoła lekarza. Z kolei gdy problem będzie dotyczył tego, co jest na górze, to można powołać psychologa. Nie unikniemy wojny polsko – polskiej pod żadną flagą.

(…)

Poseł Marian Filar (DKP_SD):

Drodzy państwo, trzeba zakończyć tę dyskusję [chodzi o art. 212 k.k. – Quake], ponieważ ona przechodzi na inny grunt. Nie chciałbym do tego doprowadzić. Pan profesor Kruszyński miał już dylemat, czy bardziej lubi mnie, czy może pana ministra. W jednej z antycznych komedii Antygona pytana przez Kreona, czy rozumie pewną sprawę mówi tak: Kreonie, ja tu nie jestem po to, żeby zrozumieć. Ja jestem po to, żeby umrzeć. Ja mówię „nie” i składam poprawkę na ręce pana przewodniczącego.

Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):

Panie pośle, ale proszę nie umierać.

Poseł Marian Filar (DKP_SD):

Mam świadomość, że poległem przy tej poprawce.”

Sejmowa Komisja Nadzwyczajna do spraw zmian w kodyfikacjach, stenogram z posiedzenia z dnia 27.08.2009r.