Archive for the ‘oświadczenia majątkowe’ Category

Nie dotyczy?

Niedziela, 14 Grudzień 2008

Mniej więcej od tygodnia słychać w mediach, że „wyrok sądu nakazujący Zbigniewowi Ziobrze przeprosić doktora Mirosława G. w telewizjach może doprowadzić polityka PiS do bankructwa”. Jest to o tyle dziwne, że póki co nie wiadomo nawet dokładnie ile te przeprosiny będą kosztować. Warto jednak pamiętać, że na stronach internetowych Sejmu publikowane są oświadczenia majątkowe wszystkich posłów. Najnowsze oświadczenie majątkowe posła Z. Ziobro pochodzi z 29 kwietnia 2008r. Jego lektura pokazuje, że twierdzenia o nadchodzącym bankructwie wydają się być nieco przesadzone. W każdym razie orzeczenie to może być punktem wyjścia do dyskusji na temat rzekomo nadmiernej surowości sankcji karnych za pomówienie. Jak widać wyrok cywilny może być daleko bardziej dotkliwy niż kara orzeczona w postępowaniu karnym.

I jeszcze jedna uwaga na marginesie: lektura oświadczeń majątkowych pozwala sformułować wniosek, że część posłów dość nonszalancko wypełnia formularze. Zdarza się, że niektóre punkty w ogóle nie są wypełnione. W większości oświadczeń używa się również wielokrotnie sformułowania „nie dotyczy” (np. w punktach: „uczestniczę w spółce cywilnej lub w osobowej spółce handlowej” albo „prowadzę działalność gospodarczą”). Jest to w mojej ocenie praktyka błędna gdyż wszystkie punkty oświadczenia dotyczą osoby składającej oświadczenie. Dlatego ścisłe odpowiedzi powinny brzmieć: „nie uczestniczę”, „nie prowadzę działalności gospodarczej”, „nie posiadam akcji” itd.

Reklamy

Pełna jawność

sobota, 17 Maj 2008

Przeczytałem właśnie wywiad z Julią Piterą, sekretarzem stanu, pełnomocnikiem ds. Opracowania Programu Zapobiegania Nieprawidłowościom w Instytucjach Publicznych (tekst wywiadu dostępny jest tutaj). Niektóre stwierdzenia, które w tym wywiadzie padły wymagają pewnego komentarza.

„Chcemy, aby wszystkie oświadczenia majątkowe były jawne. Nie ma powodu, by część osób miała jawne oświadczenia, a pozostali nie. Dostęp do nich powinien mieć każdy obywatel. (…) oświadczenia majątkowe mają być dostępne na żądanie każdego zainteresowanego obywatela”.

Tak się składa, że Trybunał Konstytucyjny miał już okazję zajmować się sprawą składania oświadczeń majątkowych (wyrok z 06 grudnia 2005r, SK 7/05). W sprawie tej TK badał zgodność z konstytucją rozwiązania, zgodnie z którym oświadczenia majątkowe samorządowców są ujawniane w Biuletynie Informacji Publicznej. Skarżący argumentował, że istniejąca regulacja narusza konstytucję gdyż wprowadza rozwiązanie, zgodnie z którym niektóre oświadczenia majątkowe są jawne, podczas gdy inne są objęte tajemnicą służbową. Zarzut ten został uznany za niezasadny, w ocenie TK zróżnicowanie dostępu do oświadczeń majątkowych (niektóre jawne, inne objęte tajemnicą) jest uzasadnione. Jak wskazano w uzasadnieniu wyroku „informacje zawarte w oświadczeniach majątkowych są jawne wówczas, gdy pochodzą od osób wybranych w wyborach powszechnych (posłowie, senatorowie, radni). Zróżnicowanie wymagań dotyczących jawności oświadczeń jest zatem podyktowane szczególnym trybem wyboru tych osób.(…) Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, przyjęte kryterium zróżnicowania jest uzasadnione. Wybierani w wyborach powszechnych radni (podobnie jak posłowie i senatorowie) muszą liczyć się z tym, że przedmiotem zainteresowania są także i takie okoliczności ze sfery życia prywatnego, które mają doniosłość dla wykonywania przyjętej funkcji publicznej. Dlatego też w odniesieniu do osób piastujących funkcje publiczne z wyboru, prawo do ochrony prywatności może podlegać istotnemu ograniczeniu. Jawność oświadczeń majątkowych pozwala wyborcom ocenić, czy osoba składająca oświadczenie podała dane zgodne ze stanem faktycznym, czy majątek uzyskany w trakcie pełnienia funkcji znajduje pokrycie w uzyskiwanych dochodach. Jawność stanowi zatem narzędzie realnej kontroli sprawowanej przez wyborców. W odniesieniu do osób powoływanych na stanowiska lub do pełnienia funkcji publicznych, odpowiednie procedury winny zapewniać podmiotowi powołującemu możliwość zapoznania się z takimi danymi”. W świetle powyższego wyroku trudno jest zrozumieć dążenie do wprowadzenia jawności oświadczeń majątkowych także tych funkcjonariuszy publicznych, którzy nie są wybierani w wyborach powszechnych. W stosunku do nich jawność oświadczeń majątkowych nie będzie przecież stanowić narzędzia kontroli sprawowanej przez wyborców. Należy przy tym pamiętać, że wszystkie oświadczenia majątkowe (jawne i niejawne) podlegają kontroli właściwych organów (zwłaszcza CBA).

Jawność radykalnie wpływa na zmniejszenie korupcji. W państwach, gdzie jawność jest najwyższa, wskaźnik korupcji jest najniższy. Przykładem jest Szwecja, gdzie w internetowej bazie wystarczy wpisać dane dowolnego obywatela i można uzyskać informacje dotyczące nawet płacenia przez niego podatków.”

To stwierdzenie stanowi kompletne pomieszania pojęć. Sama jawność oświadczeń majątkowych nie wpłynie na zmniejszenie korupcji. Nie w tym miejscu leży bowiem główny problem. Korupcja przede wszystkim związana jest z kiepskimi przepisami. Prawo niejasne, pozostawiające duże wątpliwości interpretacyjne i dające urzędnikom możliwość działania „po uważaniu” to główne źródło zagrożeń korupcyjnych. Należy mieć świadomość, że dopóki prawo się nie zmieni, dopóty żadne – nawet najbardziej jawne i szczegółowe – oświadczenia majątkowe problemu nie rozwiążą. Zresztą zagadnieniem tym również zajmował się już TK (wyrok z 13 lipca 2004r, K 20/03). W wyroku tym wskazano wprost: „Trybunał zwraca zresztą uwagę, że tam gdzie występują patologie, np. obsadzanie stanowisk gminnych członkami rodziny wójta, są one powszechnie znane całej społeczności lokalnej. Przeszkodą w prawidłowym funkcjonowaniu demokracji lokalnej nie jest więc brak informacji, lecz brak czy też złe funkcjonowanie mechanizmów, które powinny zapobiegać patologiom. (…) Trybunał zwraca uwagę, że odpowiednie przepisy, albo powszechnie obowiązujące, albo uchwalane w ramach jednostek samorządu terytorialnego, regulują tryb przeprowadzania przetargów, udzielania zamówień publicznych, organizowania konkursów na stanowiska. To ich przestrzeganie jest gwarancją prawidłowego działania władzy lokalnej. Trybunał Konstytucyjny wyraża przekonanie, że efekt psychologiczny – związany z obawą o poinformowaniu społeczeństwa o faktach, których ujawnienia wymagają kwestionowane przepisy – nie stanowi właściwego, dostatecznie skutecznego bodźca dla zgodnych z prawem zachowań. (…) praktyka życia publicznego w Polsce dowodzi, że upublicznianie zachowań nieetycznych, a nawet niezgodnych z prawem, raczej nie wpływa na ich ograniczenie.”

 

Jestem bardzo ciekaw projektu ustawy, który zostanie stworzony na podstawie założeń omówionych w tym wywiadzie. Jak tylko – jeśli w ogóle do tego dojdzie – wpłynie do Sejmu, postaram się wrócić do tematu.