Archive for the ‘postępowanie cywilne’ Category

Elektroniczny protokól

wtorek, 6 Październik 2009

Na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości można zapoznać się z projektem nowelizacji procedury cywilnej (i tylko cywilnej) wprowadzającym tzw. elektroniczne protokoły (tekst projektu tutaj). W mojej ocenie jest to kolejny przykład projektu, który za wszelką cenę stara się znowelizować instytucję, która funkcjonuje całkiem dobrze. Po lekturze projektu nasuwają się m.in. następujące wątpliwości:

  1. Zgodnie z uzasadnieniem projektu „w pierwszym roku po wejściu w życie ustawy, to jest w roku 2010 wydatki wyniosą 80 mln zł, a w ciągu kolejnych dwu lat  170 mln zł”. Powstaje pytanie w jaki sposób wyliczono te kwoty i czy naprawdę pieniędzy tych nie można spożytkować inaczej?
  2. W uzasadnieniu projektu (w samym projekcie nie ma o tym słowa) stwierdza się, że „protokół elektroniczny (…) jest przechowywany na właściwym serwerze”. W związku z tym stwierdzeniem nie jest jasne czy Ministerstwo planuje utworzenie jednego centralnego serwera, na którym przechowywane będę wszystkie protokoły, czy też może każdy sąd posiadać będzie własny serwer. Nie są również jasne skutki prawne awarii takiego serwera.
  3. Nie jest dla mnie jasne jak ma wyglądać udostępnianie stronom kopii lub odpisów protokołu elektronicznego. Uzasadnienie projektu ogranicza się do stwierdzenia, że „uregulowania wymagają czynności udostępniania takiego zapisu. Dokonane to zostanie poprzez zmianę rozporządzenia – Regulamin urzędowania sądów powszechnych.” Póki co projektu nowelizacji rozporządzenia nie ma. W każdym razie – o ile dobrze rozumiem – elektroniczny protokół wymusi zamontowanie w sądach urządzeń umożliwiających odtwarzanie zapisu audio i wideo (nie można przecież wymagać aby strony posiadały takie urządzenia).
  4. Protokół elektroniczny – wbrew temu, co sądzą autorzy projektu – znacząco wydłuży pracę wszystkich osób, które zamierzają skorzystać z takiego protokołu (w szczególności sędziów i pełnomocników). Po pierwsze, nie przekonuje mnie argument, że „obecny poziom rozwoju techniki zapewnia już niezbędne urządzenia, dzięki którym znalezienie nagranego fragmentu wypowiedzi osoby słuchanej lub oglądanej podczas rozprawy/czynności protokołowanej niekoniecznie wymaga obejrzenia (przesłuchania) całości protokołu elektronicznego (a więc nagrania audio lub audiowideo). (…). Aktualnie każdy program do odtwarzania plików audio lub audiowideo umożliwia przesuwanie treści w obydwie strony, na ogół przy różnych prędkościach wybieranych przez użytkownika”. Po drugie, każdy kto pracował kiedykolwiek z aktami wie, że wielokrotnie zachodzi konieczność dosłownego zacytowania określonego fragmentu wypowiedzi (np. świadka). Obecnie sprowadza się to do przepisania konkretnego zdania z protokołu. W przypadku stosowania protokołu elektronicznego konieczne będzie wielokrotne odtwarzanie tej samej wypowiedzi w celu jej dokładnego zapisania.
  5. Wydłużeniu ulegnie również czas rozpoznawania środków zaskarżenia. Do tej pory wystarczające było zapoznanie się przez sąd drugiej instancji m.in. z protokołem zawierającym zapis wszystkich istotnych zdarzeń, które nastąpiły przed sądem pierwszej instancji. W myśl nowych przepisów konieczne będzie odsłuchanie całości protokołów zawierających dosłowny zapis całych rozpraw odbytych przed sądem pierwszej instancji. W efekcie czas zapoznania się z protokołami elektronicznymi będzie równy łącznemu czasowi wszystkich posiedzeń pierwszoinstancyjnych.

Oczywiście nie są to wszystkie wątpliwości związane z przygotowanym projektem. Dlatego mam nadzieję, że ten projekt pozostanie wyłącznie w sferze planów Ministerstwa.

Reklamy

Rzecznik odpowiedział

poniedziałek, 21 Kwiecień 2008

Całkiem niedawno pisałem tutaj o problemach pełnomocników procesowych związanych z koniecznością dołączania do pełnomocnictw odpisów z Krajowego Rejestru Sądowego. Na bazie tego wpisu wywiązała się mała dyskusja, której efekt była taki, że treść tamtego wpisu przesłałem w formie elektronicznej Rzecznikowi Praw Obywatelskich.
I właśnie dziś dostałem odpowiedź. Pismo z 16 kwietnia 2008r (mój wniosek był z 07 kwietnia więc tempo załatwienia sprawy jest naprawdę zawrotne) jest na tyle ciekawe, że pozwolę je sobie przytoczyć w całości:

„Szanowny Panie,
W nawiązaniu do pisma z dnia 7 kwietnia 2008 roku, nadesłanego drogą elektroniczną, z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich, uprzejmie informuję.
Rzecznik Praw Obywatelskich działa na podstawie ustawy z dnia 15 lipca 1987 roku o Rzeczniku Praw Obywatelskich (tj. Dz. U z 2001 r. Nr 14, póz. 147 ze zm.), która wyznacza szczegółowy zakres jego kompetencji, czyli funkcje, tryb oraz formy i środki działania Rzecznika. Ustawa nie przewiduje możliwości wykonywania przez Rzecznika Praw Obywatelskich innych jeszcze zadań. Rzecznik, w świetle postanowień wskazanej wyżej ustawy, nie jest organem ustawodawczym.
Władzę ustawodawczą w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sejm i Senat (art. 95 ust. l Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku). Konstytucja określa również krąg podmiotów, którym przysługuje prawo inicjatywy ustawodawczej. Zgodnie z treścią art. 118 inicjatywa ustawodawcza przysługuje posłom, Senatowi, Prezydentowi Rzeczypospolitej i Radzie Ministrów oraz grupie co najmniej 100.000 obywateli mających prawo wybierania do Sejmu. Wśród tych podmiotów nie wskazano Rzecznika Praw Obywatelskich.
Nadmieniam, iż Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży praw i wolności człowieka i obywatela oraz podejmuje działania, gdy stwierdzi, że te prawa i wolności zostały naruszone przez organy władzy. Formalizm postępowania cywilnego, w ocenie Rzecznika, nie stanowi naruszenia powyższych praw i wolności, szczególnie w sytuacji postępowań toczących się z udziałem profesjonalnych pełnomocników.
Rzecznik Praw Obywatelskich w przedstawionej przez Pana sprawie nie dostrzegł podstaw do podejmowania działań w ramach swoich kompetencji.”

Morał z całej tej historii jest wyjątkowo prosty i można go sprowadzić do dwóch punktów. Po pierwsze, RPO nie jest organem ustawodawczym. To bardzo cenna i naprawdę godna zapamiętania informacja. Po drugie, formalizm postępowania cywilnego w żaden sposób nie narusza praw i wolności człowieka i obywatela, a już w szczególności nie narusza ich regulacja dotycząca profesjonalnych pełnomocników. Jednym słowem jest super a problem dołączania odpisów z KRS w ogóle nie istnieje.