Archive for the ‘postępowanie gospodarcze’ Category

Prekluzja

poniedziałek, 24 Marzec 2008

Jestem świeżo po lekturze orzeczenia TK dotyczącego prekluzji dowodowej w postępowaniu gospodarczym (uzasadnienie dostępne jest tutaj). W orzeczeniu tym Trybunał badał konstytucyjność art. 47912 § 1 kodeksu postępowania cywilnego. Analizowany przepis miał wówczas (tj. w chwili orzekania przez sądy)  następujące brzmienie: „w pozwie powód jest obowiązany podać wszystkie twierdzenia oraz dowody na ich poparcie pod rygorem utraty prawa powoływania ich w toku postępowania, chyba że wykaże, iż ich powołanie w pozwie nie było możliwe albo że potrzeba powołania wynikła później”. W mojej ocenie orzeczenie TK zasługuje na uwagę z czterech co najmniej powodów: 

1. Trybunał po raz kolejny  (który to już raz?) posługuje się wykładnią, którą w skrócie można określić tak: badany przepis jest zgodny z Konstytucją ponieważ praktyka jego stosowania jest – co do zasady (choć są wyjątki) – zgodna z Konstytucją. W rezultacie zarzuty stawiane przez skarżących mogą być zgrabnie załatwione np. takim zdaniem: „jak dowodzi przeprowadzona (…) analiza wybranego orzecznictwa Sądu Najwyższego, wskazywane przez skarżących ewentualne naruszenia prawa do rzetelnej procedury nie wynikają z samej treści kwestionowanego przepisu. Treść art. 47912 § 1 k.p.c. pozwala przyjąć taką interpretację, która umożliwia elastyczne jego stosowanie w praktyce sądowej, odpowiednio do okoliczności konkretnych spraw i podejmowanych przez strony działań procesowych.” Treść przepisu pozwala przyjąć inną interpretację. A że w okolicznościach konkretnej sprawy tej innej interpretacji nie przyjęto? No cóż, przepis jest OK., niektórzy mają po prostu pecha podczas jego stosowania w praktyce. W skrócie to stanowisko można więc sprowadzić do hasła: „prekluzja tak, wypaczenia nie”.    

2. Powyższy sposób wykładni nie budziłby może większych wątpliwości (w końcu przepisy nie istnieją w próżni, ich sens definiowany jest przez orzecznictwo) gdyby tylko to orzecznictwo było ustabilizowane i utrwalone. Jednakże w niniejszej sprawie sposób dokonania wyboru i analizy orzecznictwa, stanowiącego podstawę wydania opisywanego wyroku budzi wątpliwości. Z jednej strony TK wskazuje bowiem, że:  istniejąca praktyka orzecznicza dostarcza przykładów ważenia dwóch wartości: zabezpieczenia praw stron procesu (także na płaszczyźnie konstytucyjnej) i wymagań dyktowanych postulatem sprawności (szybkości) postępowania. Ważenie to – w konkretnych wypadkach – może być dokonane przez sąd w sposób wadliwy. Jednakowoż dzieje się tak nie dlatego, że konieczną przyczyną jest brzmienie, ujęcie czy konstrukcja kontrolowanego przepisu, lecz dlatego że w konkretnym wypadku „procedura ważenia” (a więc konkretne stosowanie art. 47912 § 1 k.p.c. lub niezastosowanie instrumentów pozwalających sądowi na działanie z urzędu) będzie dokonana wadliwie.” Z drugiej zaś strony w uzasadnieniu podkreśla się równocześnie, że: „jeżeli chodzi o wykładnię art. 47912 § 1 k.p.c. w praktyce jego stosowania, analiza orzecznictwa sądowego nie wykazuje wprawdzie, że przyjmowana wykładnia ma charakter utrwalony, ale dowodzi jej ewolucji.” No cóż, pozostaje nam jedynie podziwiać zdolności analityczne sędziów TK, którzy dostrzegli w istniejącym orzecznictwie jakąś ewolucję. W mojej ocenie argumenty na istnienie takowej ewolucji są raczej wątłe. Orzecznictwo dotyczące prekluzji jest wyjątkowo niestabilne.  

3. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną sprawę. Otóż w toku postępowania Trybunał Konstytucyjny postanowił odroczyć rozprawę, ponieważ wystąpienia uczestników uwypukliły wątpliwości dotyczące ustalonej praktyki sądowej w zakresie prekluzji dowodowej. Trybunał Konstytucyjny postanowił zatem zwrócić się do Sądu Najwyższego o udzielenie informacji co do wykładni zaskarżonego przepisu w orzecznictwie sądowym, w szczególności w orzecznictwie sądów apelacyjnych. Pismem z 13 grudnia 2007 r. Dyrektor Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego poinformował Trybunał Konstytucyjny, że „Sąd Najwyższy nie ma dostępu do orzecznictwa sądów apelacyjnych w stopniu pozwalającym dokonać stosownego wyboru orzeczeń na użytek rozstrzyganego zagadnienia”. W rezultacie orzecznictwa sądów apelacyjnych nie wzięto w ogóle pod uwagę przy rozpoznawaniu omawianej sprawy. Można zatem powiedzieć, że zastosowano tu dość ciekawą operację: wątpliwości dotyczące praktyki stosowania przez sądy apelacyjne prekluzji dowodowej wyjaśniono za pomocą orzecznictwa Sądu Najwyższego. 

4. Końcowy fragment uzasadnienia pozwala przyjąć, że opisywane orzeczenie TK nie zamyka problemu konstytucyjności instytucji prekluzji dowodowej. Trybunał wskazał bowiem, że: „przedmiotem kontroli konstytucyjności w niniejszej sprawie jest art. 47912 § 1 k.p.c. w brzmieniu nadanym ustawą zmieniającą z 2000r. Trybunał Konstytucyjny nie zajmuje tu stanowiska co do konstytucyjności nowego brzmienia tego przepisu nadanego ustawą zmieniającą z 2006 r. (…) Niniejszy wyrok Trybunału nie przesądza, czy wprowadzone ograniczenie co do terminu zgłaszania nowych twierdzeń i dowodów jest zgodne ze standardem konstytucyjnym. Jednocześnie Trybunał podkreśla, że niniejszy wyrok nie oznacza też, że system tzw. prekluzji dowodowej jest zawsze dopuszczalny konstytucyjnie, niezależnie od szczegółowych warunków jego realizacji i kontekstu normatywnego, w którym jest stosowany.

Reklamy

Formalizm

sobota, 23 Luty 2008

W grudniu TK wydał orzeczenie dotyczące dopuszczalności odrzucenia – w postępowaniu gospodarczym – nieopłaconych zarzutów od nakazu zapłaty wniesionych przez przedsiębiorcę niereprezentowanego przez zawodowego pełnomocnika (uzasadnienie jest dostępne tutaj). Powyższe orzeczenie, formalnie dotyczące jedynie niekonstytucyjności art. 1302 § 4 k.p.c. w zakresie w jakim przepis ten dotyczy odrzucania zarzutów w postępowaniu gospodarczym, ma w rzeczywistości znaczenie dużo szersze. W szczególności należy zwrócić uwagę na 3 sprawy.

 1. TK mocno zaakcentował, że w odniesieniu przedsiębiorców zasadne jest oczekiwanie podwyższonej staranności nie tylko w zakresie prowadzonej przez nich działalności o charakterze profesjonalnym, ale także w zakresie sądowego sporu gospodarczego, ale nie znaczy to, że wymagania procesowe im stawiane mają być takie jak w wypadku profesjonalnych pełnomocników świadczących pomoc prawną. Kwestionowane rozwiązanie prawne wprowadziło mechanizm, zgodnie z którym rygoryzm skutków wniesienia nieopłaconego pisma zawierającego zarzuty w postępowaniu nakazowym w sprawach gospodarczych był identyczny w sytuacji, gdy strona miała profesjonalnego pełnomocnika jak i wówczas gdy działała bez niego. O ile nie budzi sprzeciwu rygoryzm uchybienia obowiązkom wynikającym z konieczności opłacenia pisma w pierwszej sytuacji, o tyle inna musi być ocena sytuacji drugiej. Dlatego wniesienie nieopłaconych zarzutów w postępowaniu nakazowym, skutkujące ich odrzuceniem bez wezwania do opłacenia, można uznać za mieszczące się w zakresie regulacyjnej swobody ustawodawcy – jeśli chodzi o stronę postępowania gospodarczego reprezentowaną przez profesjonalnego pełnomocnika. Nie jest natomiast trafne wiązanie identycznych skutków prawnych z sytuacją, gdy podmiot (gospodarczy) działa sam. Wydaje się więc, iż orzeczenie to stanowi dla ustawodawcy pewną wskazówkę na przyszłość – zwłaszcza w związku ze zbliżającymi się nowelizacjami k.p.c. Wskazówka ta jest jasna: nie ma zgody na sankcjonowanie w identyczny sposób zaniedbań zawodowego prawnika i przedsiębiorcy działającego samodzielnie.

2. Ponadto orzeczenie wskazuje, że uproszczenie i przyspieszenie procedury może dotyczyć kwestii formalnych, natomiast nie może odnosić się do uprawnień stron wiążących się z obroną ich praw i interesów. Innymi słowy: uproszczenie procedury nie może prowadzić do naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu. Tymczasem kwestionowane rozwiązanie zawarte w k.p.c. charakteryzowało się bezwzględnym, nadmiernym i nieznajdującym konstytucyjnego umotywowania formalizmem, co należy także widzieć przez pryzmat wymagania „rozpatrzenia sprawy przez sąd” jako konsekwencji istnienia konstytucyjnego prawa do sądu. Przed opisywanem orzeczniem TK sąd nie dysponował najwęższym choćby marginesem swobody i w gruncie rzeczy nie mógł merytorycznie rozpatrzyć sprawy. Sąd był bowiem związany materiałem przedstawionym przez jedną ze stron i ze względów czysto formalnych musiał położyć na szali swój autorytet bez możliwości zbadania meritum sporu. Tym samym orzeczenie TK wyraźnie wskazuje nieprzekraczalną granicę dla dalszego upraszczania i przyspieszania postępowania sądowego – wydaje się, iż wskazania ta nie powinny być ograniczane jedynie do postępowania cywilnego.

3. I na koniec najważniejsza sprawa. W uzasadnieniu wskazuje się, że opisywany wyrok TK zapadł w wyniku kontroli konstytucyjności przeprowadzonej w związku z pytaniem prawnym zadanym przez sąd w konkretnej sprawie. Sprawa ta dotyczyła wyłącznie nieopłaconych zarzutów od nakazu zapłaty w postępowaniu gospodarczym. Sytuacja ta odpowiada jednak jedynie części hipotezy art. 1302 § 4 k.p.c. Przepis ten odnosi się bowiem także do innych środków zaskarżenia wskazanych w art. 1302 § 3 k.p.c., o ile tylko mogą być one wniesione przez samą stronę, niereprezentowaną przez profesjonalnego pełnomocnika. Z uwagi na zakres kontroli konstytucyjności w niniejszej sprawie, wyznaczony ramami pytania, Trybunał Konstytucyjny orzekł o niekonstytucyjności art. 1302 § 4 k.p.c. tylko tym w zakresie, w jakim przepis ten w postępowaniu w sprawach gospodarczych przewidywał, że sąd odrzuca nieopłacone zarzuty od nakazu zapłaty, wniesione przez przedsiębiorcę niereprezentowanego przez adwokata lub radcę prawnego, bez uprzedniego wezwania do uiszczenia należnej zapłaty. Trybunał Konstytucyjny nie miał natomiast możliwości wydania orzeczenia wykraczajacego poza granice zadanego pytania prawnego, nawet jeśli te same względy konstytucyjne przemawiałyby za podobnym rozstrzygnięciem w stosunku do całości normowania art. 1302 § 4 k.p.c. Z takiego sformułowania zawartego w uzasadnieniu wynikają dwa wnioski. Po pierwsze,  jak już wielokrotnie podkreślano,  TK jest „ustawodawcą negatywnym” i działa wyłącznie w granicach wniosku (tu: pytania prawnego). Tym samym TK nie mógł z urzędu rozszerzyć zakresu swojej kognicji i orzec o niekonstytucyjności przepisu także w pozostałej jego części. Po drugie, TK wyraźnie zasygnalizował, że niekonstytucyjność art. 1302 § 4 k.p.c. nie ogranicza się jedynie do odrzucania zarzutów w postępowaniu gospodarczym. W mojej ocenie uzasadnienie omawianego orzeczenia TK wskazuje, że niekonstytucyjność tego przepisu dotyczy całego mechanizmu, zgodnie z którym w postępowaniu gospodarczym sąd odrzuca – bez wezwania do usunięcia braków (tj. uiszczenia opłaty) – środki zaskarżenia wniesione przez przedsiębiorcę niereprezentowanego przez profesjonalnego pełnomocnika. Wydaje się więc, że parlament ma teraz pole do popisu.