Archive for the ‘ułaskawienie’ Category

Ułaskawienie

Niedziela, 3 Luty 2008

Niedawna wymiana zdań na temat uprawnień Prezydenta skłoniła mnie do poruszenia tutaj problemu mieszczącego się w tej samej tematyce, tj. zagadnienia stosowania przez głowę państwa prawa łaski. Bezpośrednim zaś bodźcem do napisania tego tekstu były niedawne wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich do Szefowej Kancelarii Prezydenta oraz do Ministra Sprawiedliwości. Oba te wystąpienia stanowią powrót do poruszanego już wcześniej (odpowiednio: 27 lutego 2007r oraz 07 listopada 2006r) postulatu RPO dotyczącego nowelizacji przepisów k.p.k. regulujących instytucję ułaskawienia. Otóż w ocenie Rzecznika nie budzi wątpliwości, że w świetle Konstytucji o zastosowaniu prawa łaski decyduje Prezydent RP. Z art. 139 Konstytucji RPO wywodzi zatem wniosek, zgodnie z którym do Prezydenta powinna trafiać każda prośba o ułaskawienia i jedynie on może podjąć decyzję w przedmiocie zastosowania albo odmowy zastosowania prawa łaski.W rezultacie Rzecznik stoi na stanowisku, że art. 564 § 1 k.p.k. oraz art. 564 § 3 k.p.k. są niezgodne z art. 139 Konstytucji. Dzieje się tak ponieważ – w ocenie RPO – w przypadkach wskazanych w powyższych przepisach k.p.k. decyzja w przedmiocie zastosowania prawa łaski nie jest podejmowana przez wskazany w Konstytucji organ (tj. Prezydenta RP) lecz przez sąd. Rzecznik argumentuje zatem, iż w obecnym stanie prawnym istnieje możliwość skutecznego wstrzymania przez sąd procedury ułaskawieniowej. W ocenie RPO stan ten narusza art. 139 Konstytucji.Mam wątpliwości czy stanowisko RPO jest prawidłowe. W mojej ocenie należy bowiem zwrócić uwagę na następujące kwestie:

  1. art. 139 Konstytucji jest sformułowany niezbyt szczęśliwie (o ilu jeszcze przepisach ustawy zasadniczej można to powiedzieć?). Przepis ten ma charakter z jednej strony bardzo lakoniczny, z drugiej zaś strony bardzo ogólny. Aż się prosiło, żeby na końcu tego przepisu dodać jeszcze jedno zdanie brzmiące: „Szczegółowy tryb stosowania przez Prezydenta prawa łaski określa ustawa”. Źle się stało, że zapisu takiego nie ma. Rodzi to bowiem wątpliwości czy dopuszczalne jest wprowadzenie – na drodze ustawy – jakichkolwiek ograniczeń dotyczących trybu stosowania przez Prezydenta prawa łaski. Odpowiedź negatywna na to pytanie prowadziłaby do konieczności przyjęcia, że Prezydent ma możliwość stosowania prawa łaski zawsze, wobec każdego i nie krępują go w tym zakresie żadne reguły. W mojej ocenie byłby to pogląd zbyt daleko idący. Moim zdaniem wprowadzenie w drodze ustawy pewnej procedury stosowania prawa łaski jest prawidłowe – przynajmniej z trzech powodów. Po pierwsze, konieczne było uregulowanie dostępu Prezydenta do akt sądowych – tak aby decyzja nie zapadała „w ciemno”. Po drugie, konieczne było wprowadzenie pewnego ładu przy załatwianiu wszystkich wpływających wniosków. Po trzecie wreszcie, słusznie uznano, że sąd powinien – poza wypadkami wyjątkowymi – mieć możliwość wyrażenia swojej opinii na temat zasadności zastosowania prawa łaski. Nikt nie zna bowiem okoliczności popełnienia czynu i właściwości skazanego lepiej niż sąd, który go skazał.
  2. Skazany może złożyć wniosek o ułaskawienie bezpośrednio do Prezydenta RP. Wniosek taki jest wówczas przekazywany Prokuratorowi Generalnemu, który postępuje z nim w sposób wskazany w art. 565 § 2 k.p.k.
  3. W art. 567 k.p.k. uregulowany szczególny tryb ułaskawienia. W myśl tego przepisu Prezydent może w każdym przypadku postanowić o tym, aby Prokurator Generalny wszczął z urzędu postępowanie ułaskawieniowe i przedstawił mu akta konkretnej sprawy wraz ze swoim wnioskiem co do tego, czy skazany może być objęty aktem łaski. W takim wypadku Prokurator Generalny powinien zażądać akt od sądów i przedłożyć je Prezydentowi z własną sugestią, która nie wiąże Prezydenta. Jednocześnie w tym trybie Prokurator Generalny może (ale nie musi) zasięgnąć opinii sądów i przedstawić je z własnym wnioskiem. Prezydent decyduje w przedmiocie łaski niezależnie od opinii sądów i wniosków Prokuratora Generalnego (tzn. nie jest nimi związany). Innymi słowy jeśli Prezydent chce kogoś ułaskawić to jest to w stanie zrobić bez zasięgania opinii sądu a nawet wbrew takiej opinii.

W mojej ocenie twierdzenie RPO na temat konieczność dokonania nowelizacji k.p.k. idzie zatem zbyt daleko. Istniejący stan prawny jest zgodny z Konstytucją i nie wymaga dokonywania zmian.  Pozostawiam na boku dyskusję na temat celowości istnienia instytucji ułaskawienia, choć mam tutaj bardzo duże wątpliwości. Konstytucja zawiera art. 139 i trudno niestety z tym faktem polemizować. W mojej jednak ocenie organ władzy wykonawczej nie powinien pełnić roli kolejnej instancji sądowej, która w dowolny sposób może zmieniać prawomocne orzeczenia. Miejscem zmiany orzeczenia powinien być mimo wszystko sąd. Ponadto obserwacja praktyki powoduje, że instytucja ta może być nadużywana – np. Aleksander Kwaśniewski w ciągu dwóch kadencji ułaskawił 4245 osób. Wydaje się, że jest to liczba stanowczo zbyt duża. O problemie ułaskawiania swoich politycznych kolegów (np. Zbigniewa Sobotki) w ogóle nie wspominam, są to oczywiście sytuacje skandaliczne. I nie zmienia tej oceny fakt, że takie skandale zdarzają się wszędzie.

Reklamy