Archive for the ‘usprawiedliwienie nieobecności w sądzie’ Category

Lekarze sądowi – nowelizacja

środa, 6 Luty 2008

Swego czasu pisałem już na tym blogu o ustawie o lekarzu sądowym. Już wówczas nie budziło wątpliwości, że ustawa będzie w praktyce niemożliwa do zastosowania gdyż brak jest lekarzy chętnych do pełnienia funkcji lekarza sądowego. Ustawa weszła w życie 01 lutego 2008r i na razie w większości sądów jest po prostu niestosowana. Ale pojawiło się światełko w tunelu. I chyba nawet nie jest to zbliżający się pociąg 😉 . Otóż Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt zmian do obowiązjącej od niedawna ustawy. Projekt ten wczoraj został przyjęty przez Radę Ministrów i obecnie został skierowany do parlamentu.Cała nowelizacja ogranicza się do jednego zagadnienia: w ustawie z dnia 15 czerwca 2007 r. o lekarzu sądowym (Dz. U. Nr 123, poz. 849) po art. 28 dodaje się art. 28a w brzmieniu: 

art. 28a. 1. W okresie do dnia 31 grudnia 2008 r. lekarzem sądowym w rozumieniu ustawy jest również inny lekarz dopuszczony przez prezesa sądu okręgowego do wykonywania czynności lekarza sądowego.

2. Dopuszczenie do wykonywania czynności lekarza sądowego odbywa się na podstawie zarządzenia prezesa sądu okręgowego, w przypadku niemożności zawarcia dostatecznej liczby umów o wykonywanie czynności lekarza sądowego.

3. Do lekarza dopuszczonego do wykonywania czynności lekarza sądowego nie stosuje się art. 5 ust. 1, art. 6 – 7 i art.15.”. 

Mój komentarz ogranicza się do czterech spraw. Po pierwsze, całą powyższą nowelizację można określić krótko: gorączkowe działanie legislacyjne, które mają na celu powrót do stanu prawnego istniejącego przed wejściem w życie ustawy o lekarzu sądowym. Niestety, do tego się to sprowadzi: prezes sądu okręgowego nie był w stanie zawrzeć dostatecznej ilości umów z lekarzami spełniającymi wymagania ustawy o lekarzu sądowym więc będzie dopuszczał do wykonywania czynności lekarzy, którzy tych wymagań nie spełniają. Po drugie, projektodawca zakłada najwyraźniej, że do dnia 31 grudnia 2008r prezesi sądów okręgowych zawrą już umowy z dostateczna ilością lekarzy spełniających wymagania wynikające z ustawy o lekarzu sądowym. Jestem ciekaw skąd się bierze ten optymizm? Poczekamy do końca roku i zobaczymy jak to będzie wyglądać. Oby się nie okazało, że w grudniu czeka nas kolejna nowelizacja wydłużająca okres prowizorki. Po trzecie, opisywana ustawa stanowi doskonałą ilustrację sposobu stanowienia prawa w Polsce. A wygląda ono tak, że mamy bardzo przyzwoicie skodyfikowane zasady tworzenia prawa (rozporządzenie Rady Ministrów z 20 czerwca 2002r w sprawie zasad techniki prawodawczej, Dz. U. 2002, Nr 100, poz. 908) lecz niestety zasady te nie są stosowane w praktyce. Przywołane rozporządzenie wskazuje wprost (§ 1), że podjęcie decyzji o przygotowaniu projektu ustawy poprzedza się określeniem przewidywanych skutków społecznych, gospodarczych, organizacyjnych, prawnych i finansowych każdego z rozważanych rozwiązań. Rozporządzenie wskazuje również, że w przypadku podjęcia decyzji o przygotowaniu projektu ustawy, należy: a) sformułować prognozy podstawowych i ubocznych skutków rozważanych alternatywnych rozwiązań prawnych, b) określić skutki finansowe poszczególnych alternatywnych rozwiązań prawnych oraz ustalić źródła ich pokrycia, c) dokonać wyboru optymalnego w danych warunkach rozwiązania prawnego. Opisywana nowelizacja pokazuje, iż przy ocenie skutków przygotowywanej pierwotnej wersji ustawy o lekarzu sądowym nie brano w ogóle pod uwagę takiej możliwości, że mogą pojawić się problemy z podpisywaniem umów z lekarzami. Po czwarte, tempo prac legislacyjnych rządu jest niesamowite. Już na początku grudnia 2007r było jasne, że ustawa o lekarzach sądowych będzie w praktyce niemożliwa do zastosowania (RPO pisał w tej sprawie do Ministra Sprawiedliwości 07 grudnia 2007r). Zatem wygląda na to, że rząd potrzebuje dwóch miesięcy na przyjęcie projektu ustawy składającego się z dwóch artykułów. A jak wiadomo od przyjęcia projektu przez rząd do podpisania ustawy przez Prezydenta droga jest jeszcze daleka. Póki co mamy zaś ustawę, która nie funkcjonuje.  

Reklamy

Lekarze sądowi

środa, 12 Grudzień 2007

Z pisma Rzecznika Praw Obywatelskich skierowanego do Ministra Sprawiedliwości wynika, że z dniem 01 lutego 2008r może pojawić się problem usprawiedliwiania niemożności stawienia się osób fizycznych na wezwanie lub zawiadomienie organu prowadzącego postępowanie (np. sądu prowadzącego proces karny). 

Warto przyjrzeć się bliżej temu problemowi. Jest on bowiem bezpośrednim efektem uchwalenia ustawy z 15 czerwca 2007r o lekarzu sądowym (Dz. U. 2007, Nr 123, poz. 849). Projekt ustawy skierowała do Sejmu Rada Ministrów (stworzono go w Ministerstwie Sprawiedliwości). Projekt ten bez wprowadzania większych zmian przeszedł cały proces legislacyjny w Sejmie i Senacie, został podpisany przez Prezydenta i opublikowany w Dzienniku Ustaw.   

Zgodnie z art. 29 ustawa wejdzie w życie z dniem 1 lutego 2008r. Jednocześnie jednak wykazy lekarzy sądowych wyłącznie uprawnionych do wystawiania zaświadczeń usprawiedliwiających nieobecność uczestników postępowania muszą być gotowe już do dnia 31 grudnia 2007r (wykazy te prowadzą prezesi sądów okręgowych). I tu zaczęły się problemy. Okazało się bowiem, iż najprawdopodobniej do 31 grudnia 2007 nie uda się skompletować wystarczającej ilości lekarzy. Z wspomnianego już pisma RPO wynika, że „tylko sądy okręgowe w Warszawie, Ostrołęce, Siedlcach i Płocku potrzebują 1200 lekarzy sądowych, a tymczasem zgłosiło się kilkunastu chętnych”.  Efekty takiego obrotu sprawy mogą być katastrofalne dla funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Przede wszystkim z dniem 01 lutego 2008r osoby fizyczne stracą możliwość usprawiedliwienia swej nieobecności w sądzie lub prokuraturze jeśli nieobecność ta była wynikiem choroby. Stanie się tak jeśli zabraknie lekarzy, którzy będę wyłącznie uprawieni do wystawiania stosownych zaświadczeń. Ponadto opisywane problemy praktyczne będę miały znaczenie również dla organów prowadzących postępowanie. Przykładowo: sąd raczej nie zdecyduje się na uznanie nieobecności świadka na rozprawie za nieusprawiedliwioną – ze wszystkimi tego negatywnymi dla świadka konsekwencjami – jeśli świadek ten wskaże, że przyczyną nieprzedstawienia zaświadczenia lekarskiego był brak lekarzy, którzy to zaświadczenie mogliby mu wystawić. W efekcie postępowania sądowe zamiast przyspieszyć mogą się dodatkowo opóźnić. Jestem bardzo ciekawy jak z tymi problemami praktycznymi poradzi sobie nowy minister sprawiedliwości. 

W mojej ocenie przyczyny zbyt małej ilości lekarzy chętnych do pełnienia obowiązków lekarzy sądowych są dwie. Po pierwsze, procedura uzyskania wpisu do wykazu lekarzy sądowych jest zbyt skomplikowana. Zgodnie z ustawą lekarzem sądowym może zostać lekarz, który spełnia następujące warunki:

  1. ma prawo wykonywania zawodu lekarza na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,
  2. ma pełną zdolność do czynności prawnych,
  3. nie był karany za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe,
  4. ma nieposzlakowaną opinię,
  5. uzyskał rekomendację okręgowej rady lekarskiej,
  6. ma tytuł specjalisty lub specjalizację I lub II stopnia.

Procedura wpisu do wykazu wygląda zaś następująco:  prezes sądu okręgowego zwraca się z pisemnym wnioskiem do właściwej okręgowej rady lekarskiej o przekazanie listy kandydatów na lekarzy sądowych, określając konieczną liczbę lekarzy w danych specjalnościach. Następnie okręgowa rada lekarska, w terminie 90 dni od dnia otrzymania wniosku, przekazuje prezesowi sądu okręgowego listę kandydatów na lekarzy sądowych wraz z rekomendacjami. Następnie prezes sądu okręgowego dokonuje z listy wyboru tych lekarzy, z którymi zamierza zawrzeć umowę o wykonywanie czynności lekarza sądowego. Przed zawarciem umowy o wykonywanie czynności lekarza sądowego prezes sądu okręgowego jest obowiązany poinformować każdego kandydata na lekarza sądowego o przepisach w zakresie usprawiedliwiania niestawiennictwa uczestników postępowań w postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego albo ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego. Lekarz składa pisemne oświadczenie o znajomości tych przepisów. Przed zawarciem umowy o wykonywanie czynności lekarza sądowego kandydat na lekarza sądowego składa prezesowi sądu okręgowego:

  1. oświadczenie, że jest świadomy odpowiedzialności karnej za poświadczenie w dokumencie nieprawdy,
  2. oświadczenie, że nie jest prowadzone przeciwko niemu postępowanie o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub przestępstwo skarbowe,
  3. zaświadczenie o niekaralności (uzyskanie zaświadczenia kosztuje 50 złotych).

Dopiero po spełnieniu wszystkich powyższych warunków prezes sądu okręgowego zawiera z lekarzem umowę i wpisuje go do wykazu lekarzy sądowych. 

Po drugie, sposób uregulowania wypłaty wynagrodzenia lekarzom sądowym również budzi wątpliwości. Z treści projektu rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie wynagrodzenia przysługującego lekarzowi sądowemu wynika, że:

  1. dla uzyskania wynagrodzenia konieczne jest wystawienie faktury przez lekarza. Oznacza to, że lekarzami sądowymi mogą być wyłącznie osoby prowadzące działalność gospodarczą,
  2. za wystawienie każdego zaświadczenia lekarzowi przysługuje wynagrodzenie w wysokości 40 złotych,
  3. wypłata wynagrodzenia nastąpi w terminie 30 dni od dnia przekazania przez lekarza sądowego kompletu dokumentów do sądu okręgowego.

Reasumując: trudni się dziwić lekarzom, że nie mają ochoty przechodzić skomplikowanej procedury wpisu do wykazu lekarzy sądowych tylko po to by zarabiać 40 złotych za każde wystawione zaświadczenie. Wydaje się, iż lekarze prowadzący działalność gospodarczą mogą zarobić większe pieniądze bez konieczności pełnienia obowiązków lekarza sądowego. Szkoda, że ceną za uświadomienie sobie tej prostej prawdy mogą być poważne utrudnienia w toczących się postępowaniach sądowych i prokuratorskich.