Archive for the ‘wojewódzki sąd administracyjny’ Category

Dochody z nieujawnionych źródeł

Niedziela, 5 Wrzesień 2010

Jest rzeczą powszechnie znaną, że podatnicy zagrożeni wydaniem decyzji ustalającej zryczałtowany podatek od dochodów z nieujawnionych źródeł często przypominają sobie, że największe dochody uzyskiwali z prostytucji. Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze, ten zryczałtowany podatek wynosi 75% dochodu z nieujawnionego źródła. Po drugie, dochody uzyskiwane przez prostytutkę z nierządu nie podlegają w ogóle opodatkowaniu (art. 2 ustawy o PIT wskazuje, że ustawy tej nie stosuje się m.in. do „przychodów wynikających z czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy”).

W związku z tym niekiedy dochodzi do sporów sądowych dotyczących zasadności zaliczenia (bądź nie) określonych przychodów do przychodów uzyskiwanych z prostytucji. Nieczęsto jednak widuje się takie stany faktyczne jak w uzasadnieniu wyroku WSA we Wrocławiu, z którego to uzasadnienia wynika, że organ drugiej instancji (tj. Dyrektor Izby Skarbowej):

„uznając, że skarżąca mogła dysponować w 2002r kwotą 145.000 GBP, (…) odniósł się następnie do jej oświadczenia o całkowitej wysokości dochodów w 2002 r. Jak stwierdził, z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynikało jednoznacznie, że skarżąca była prostytutką, świadczącą ekskluzywne usługi (nie wyłącznie). Biorąc pod uwagę fakt uprawdopodobnienia przez skarżącą otrzymania kwoty 145.000 GBP za świadczone usługi od jednej osoby, organ odwoławczy uznał również za prawdopodobne było uzyskanie przez nią dodatkowo kwoty 55.000 GBP, za świadczenie usług seksualnych w ramach agencji towarzyskich i „na własną rękę”. Z tych też powodów nie zakwestionował również wysokości oszczędności w kwocie 35.000 GBP, wykazanych przez skarżącą na dzień 31 grudnia 2001r.”

W rezultacie decyzja organu pierwszej instancji (ustalająca skarżącej zryczałtowany podatek dochodowy ze źródeł nieujawnionych w kwocie – uwaga – 1.231.445 zł) została uchylona w całości. W jej miejsce ustalono skarżącej zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości „jedynie” 106.061 zł. Spór sądowy dotyczący tego ostatniego rozstrzygnięcia trwa.

Reklamy

Szef CBA nie jest funkcjonariuszem CBA?

czwartek, 22 Kwiecień 2010

Na stronie internetowej NSA dostępne jest uzasadnienie postanowienia WSA w Warszawie w przedmiocie odwołania ze stanowiska Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego (treść dostępna tutaj). Na szczególną uwagę zasługuje ten fragment uzasadnienia:

„(…) w aktach osobowych skarżącego nie ma żadnego dokumentu, na podstawie którego M. K. uzyskał status funkcjonariusza CBA. (…) Porównując regulację ustawy dotyczącą Szefa CBA (rozdział 2 „Organizacja CBA”) z (…) regulacją dotyczącą funkcjonariuszy CBA (rozdział 5 „Służba funkcjonariuszy CBA”) należy stwierdzić, że są to dwie odrębne, niezależne od siebie regulacje, przy czym pierwsza dotyczy nawiązania stosunku prawnego z powołania (art. 68 Kodeksu pracy – dalej k.p.), a druga dotyczy stosunku służbowego mianowania – stosunku służbowego pomiędzy Szefem CBA a określonym funkcjonariuszem CBA. Zatem osoba powołana na stanowisko Szefa CBA nie staje się funkcjonariuszem w rozumieniu art. 52 ust. 1 i 2 ustawy o CBA, albowiem akt powołania nie jest tożsamy i nie zastępuje decyzji o powołaniu do służby w CBA, o której mowa w art. 52 ust. 2 tejże ustawy.”

Postanowienie jest nieprawomocne więc zapewne do sprawy jeszcze powrócę.

WSA o zwolnieniu od kosztów

Niedziela, 29 Listopad 2009

Przeglądanie bazy orzeczeń sądów administracyjnych pozwala znaleźć czasem prawdziwe perełki. Przykładowo w uzasadnieniu pewnego postanowienia oddalającego wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych i ustanowienie adwokata w sprawie ze skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w przedmiocie odmowy wydania indywidualnych tablic rejestracyjnych czytamy:

„Przy niezmiennym szacunku dla deklarowanego przez skarżącego kierunku obranej drogi życia, w dalszym ciągu z więcej aniżeli dużą dozą sceptycyzmu należy podchodzić do oświadczeń skarżącego w których stara się nie ujawniać swych rzeczywistych dochodów i wydatków poprzestając na wykrętnej polemice. W dalszym ciągu należy podtrzymać stanowisko, że pobożna kontemplacja Boga, w niczym nie stoi na przeszkodzie oszacowaniu przez skarżącego miesięcznej wysokości otrzymywanych darów i datków. Świadomość, środków jakimi skarżący dysponuje i wydatków jakie ponosi na bieżące utrzymanie nie przekracza jego możliwość intelektualnych zwłaszcza, że nie chodzi o przedstawienie szczegółowych rozrachunków a tylko ogólne informacje i przedstawienie podstawowych dokumentów. Wykrętne tłumaczenia, wspierane o nadużywany przez skarżącego w bieżącej retoryce autorytet Opatrzności Bożej wzbudzają naturalny sprzeciw. Zarazem prowadzą do konkluzji, że podjęta przez wnioskodawcę próba zatajania wysokości otrzymywanych darów i datków a także rzeczywiście ponoszonych wydatków podporządkowana jest przyjętej przezeń na wstępie taktyce procesowej opartej na założeniu lansowania tezy o ubóstwie mającym swoje podłoże wyłącznie w przyjmowanym przez skarżącego statusie pustelniczym. (…) W dalszym ciągu nie sposób tracić z pola widzenia, że praktykowane obecnie przez skarżącego życie w warunkach, które on sam określa jako „trochę miastowe i mieszczańskie”, korzystanie z wygód które w polskich realiach przez znaczną grupę rodaków uznawane być mogą za komfortowe (samochód, telefon komórkowy, normalny dom mieszkalny za miastem), otaczanie się przedmiotami zbytkownymi (zamówienie pastorału za 2.500 zł) czy wreszcie nadmierne koncentrowanie uwagi na różnorakich happeningach (starania o wydanie pozwolenia na broń palną, indywidualne tablice rejestracyjne naruszające Tabu) kłóci się nie tylko z powszechnym odbiorem wizerunku pustelnika ale również pozostaje w sprzeczności z zawartym w kanonie 600 Kodeksu prawa kanonicznego opisem ewangelicznej rady ubóstwa, która „prócz życia w rzeczywistości i w duchu ubogiego, prowadzonego pracowicie w trzeźwości i dalekiego od ziemskich bogactw, niesie za sobą zależność i ograniczanie w używaniu dóbr i dysponowaniu nimi” i przewidzianym w kanonie 603 §1 Kodeksu prawa kanonicznego surowszym odsunięciem się od świata do czego zmierza ideał życia anachoretycznego. Kończąc należy wreszcie po raz kolejny zwrócić uwagę skarżącego, że jeśli należy do niego dom mieszkalny, nieruchomość rolna i jak się okazuje aż dwa samochody to również i z tego względu nie zachodzą wymogi z art. 246 §1 pkt. 1 ppsa po prostu dlatego, że skarżący posiada wystarczającą zdolność majątkową, by pokryć koszty postępowania sądowego i to nawet w sytuacji gdyby jego miesięczny dochód miesięczny nie był znaczny (…)”

Całość uzasadnienia dostępna tutaj. Postanowienie jest nieprawomocne.

WSA: zawieszenie postępowania

piątek, 13 Czerwiec 2008

Z informacji zawartych w prasie wynika, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zawiesił postępowania w sprawach skarg dziewięciu osób, których prezydent nie powołał na stanowisko sędziowskie (szczegóły tutaj). WSA czeka zatem na rozpoznanie przez Trybunał Konstytucyjny skarg konstytucyjnych złożonych przez „niepowołanych”. Jest to oczywiście rozwiązanie bardzo wygodne dla sądu (dużo mniej dla samych zainteresowanych); można się więc było spodziewać, że dojdzie do zawieszenia postępowania. Co istotne, zawieszenie nastąpiło do czasu rozpoznania skarg konstytucyjnych, a nie wniosku I Prezesa Sądu Najwyższego dotyczącego rozstrzygnięcia sporu kompetencyjnego. Należy mieć jednocześnie świadomość, że nie ma stuprocentowej pewności czy w ogóle dojdzie do merytorycznego rozpoznania tych skarg konstytucyjnych (jak i wniosku o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego). I kiedy ewentualnie Trybunał wyda orzeczenia w tej sprawie. Może się więc okazać, że stan zawieszenia postępowania będzie trwał wiele miesięcy.

W istocie rzeczy zawieszenie postępowania jest zawsze związane z wzięciem pod uwagę dwóch wartości: ekonomiki (szybkości) postępowania oraz jednolitości orzecznictwa. Strona nie może (ściślej: nie powinna) zbyt długo czekać na wydanie rozstrzygnięcia. Z drugiej jednak strony nie jest pożądana sytuacja, w której na gruncie tego samego stanu faktycznego zapadają odmienne rozstrzygnięcia różnych organów. Na gruncie obowiązujących przepisów sąd administracyjny może zawiesić postępowanie z urzędu jeżeli rozstrzygnięcie sprawy zależy od wyniku innego toczącego się postępowania administracyjnego, sądowoadministracyjnego, sądowego lub przed Trybunałem Konstytucyjnym (art. 125 § 1 pkt. 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi). Regulacja powyższa dotyczy tzw. kwestii prejudycjalnej, czyli sytuacji, w której uprzednie rozstrzygnięcie określonego zagadnienia przez inny organ będzie miało wpływ na wynik toczącego się postępowania. W orzecznictwie słusznie wskazuje się, iż rozstrzygnięcie tego zagadnienia musi być istotne z punktu widzenia realizacji celu postępowania sądowoadministracyjnego oraz powinno mieć bezpośredni wpływ na wynik tego postępowania. Jednocześnie zawieszenie postępowania powinno być uzasadnione również ze względów celowości, sprawiedliwości, jak również ekonomiki procesowej (postanowienie NSA z 28 marca 2006r, I FZ 99/06).

W całej sprawie istotne są dwie kwestie. Po pierwsze, zawieszenie przez WSA postępowań pokazuje jednoznacznie, że decydujący głos przy rozstrzyganiu sprawy niepowołanych sędziów będzie należał wyłącznie do TK. Dalsze losy zawieszonych postępowań będą ściśle zależeć od sposobu rozstrzygnięcia skarg konstytucyjnych przez Trybunał. Po drugie, i jeszcze istotniejsze, opisywane zawieszenie postępowań może świadczyć o zmianie dotychczasowego stanowiska WSA. Helsińska Fundacja Praw Człowieka podaje bowiem (szczegóły tutaj), że WSA w Warszawie w styczniu 2008 r. odrzucił skargi części niedoszłych sędziów na stanowisko Prezydenta RP w zakresie ich nominacji (wynikające jedynie z pisma Prezydenta RP do Krajowej Rady Sądownictwa). WSA uznał wówczas, że przedmiot sprawy nie należy do jego właściwości, gdyż sprawa nie ma charakteru sprawy sądowoadministracyjnej, ponieważ Prezydent RP, powołując sędziów, nie działa jako organ administracji publicznej. Przykładowe postanowienie o odrzuceniu skargi niepowołanego sędziego dostępne jest tutaj (postanowienie jest nieprawomocne więc zapewne zostało zaskarżone do NSA). W uzasadnieniu tego styczniowego postanowienia wskazano m.in., że

„Sąd prezentuje pogląd, że powołanie na urząd sędziego ma charakter nominacyjny i jest swoistym aktem inwestytury, co w tym przypadku oznacza nadanie władzy sądowniczej przez Głowę Państwa osobie, którą Krajowa Rada Sądownictwa uznała za godną powierzenia i objęcia urzędu sędziowskiego. Innymi słowy, Głowa Państwa w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, a dokładnie w imieniu jednej z jej władz władzy sądowniczej, przekazuje, w drodze aktu urzędowego, tytuł do jej sprawowania osobie wskazanej przez KRS. Akt ten nie jest jednak indywidualnym aktem stosowania prawa (nie jest aktem z zakresu administracji publicznej). (…)

Konkludując, należy stwierdzić, że w drodze aktu nominacji (aktu inwestytury) Prezydent, jako Głowa Państwa (organ władzy publicznej), a nie jako organ administracji publicznej, w sposób urzędowy (oficjalny) nadaje i powierza sprawowanie władzy sądowniczej reprezentantowi (reprezentantom) wskazanemu przez Krajową Radę Sądownictwa.

Negując twierdzenie, że Prezydent, powołując sędziów, działa jako organ administracji publicznej, nie można w rezultacie uznać, że powołanie, o którym stanowią art. 179 Konstytucji RP oraz art. 55 § 1 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, przyjmuje postać jednej z prawnych form działania organu administracji publicznej, podlegającej kontroli Sądu (brak kognicji). W takiej sytuacji skarga w przedmiocie niepowołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziowskim, jako niedopuszczalna, podlega odrzuceniu.”

Obecne postanowienia o zawieszeniu postępowania mogą świadczyć o tym, że WSA uznał jednak swoją właściwość do rozpatrzenia skarg niepowołanych sędziów (w innym wypadku zawieszenie postępowania byłoby całkowicie nieracjonalne).